10.09.2007
Rosyjskiego oficera-podwodnika zwolniona za używanie narkotyków podczas bojowego rejsu.
Maksim Łowus służył na okręcie w 4 samodzielnej brygadzie okrętów podwodnych bazującej w Noworosyjsku jako lekarz. W lipcu 2018 r. został dyscyplinarnie ukarany – ale za pijaństwo.
Za to w sierpniu-wrześniu tego roku „w czasie wykonywania zadań specjalnych”, będąc odpowiedzialnym za okrętową apteczkę, ukradł 14 zastrzyków trimeperydyny (zwanej też promedolem).
Jest to opioidowy środek przeciwbólowy. W rosyjskiej armii specyfik był w składzie indywidualnego pakietu medycznego każdego żołnierza. Jednak ze względu na jego masową kradzież – przez wojskowych uzależnionych od narkotyków – zapasy promedolu zazwyczaj oddaje się oficerom na przechowanie.
W listopadzie 2018 r. na okręcie zorientowano się, że brakuje lekarstwa i powiadomiono śledczych. Sprawę prowadził 107 wojskowy wydziału śledczego. Rosyjscy dziennikarze ustalili, że w owym czasie ten wydział znajdował się w Syrii. Oznacza to, że Łowus najprawdopodobniej spożył narkotyki w strefie działań bojowych. Rosyjskie okręty podwodne patrolowały akweny w pobliżu syryjskiego wybrzeża oraz ostrzeliwały rakietami pozycje przeciwnika, ale nie wiadomo na jakiej jednostce służył medyk.
Śledztwo jednak umorzono ze względu na jego „aktywną skruchę” oraz „nie wykrycie motywów materialnych”. Chodzi o to, że oficer spożył narkotyk, ale nim nie handlował. W trakcie śledztwa Łowusa wyrzucono z armii, na co już on sam poskarżył się do sądu. Ale sędziowie uznali, że decyzja była właściwa z powodu jego „niezdyscyplinowania”.
wyprawa na 1sze w życiu jaranie podczas lekcji :) żeby było śmieszniej to po jaraniu - powrót do szkółki na jakieś 4 lekcje :) no i jakby tego było mało - w ten dzień miała być wywiadówka...
10.09.2007
Mieszkanie
Start +00
Koło godziny 23ciej spotkałem się z kolegą (K), w ciągu dosłownie kilku minut zdecydowaliśmy, że czas spróbować psychodelików, rozrobiłem, więc ok 50mg 2c-d w 2/3 szklanki wody (x2 dla mnie i dla "K").
Start +15
Ostatnie grzybienie w tym sezonie, mieszkanie kolegów, 2 osoby "trzeźwe" (względnie:] ) 7 grzybiarzy z różnym doświadczeniem.
Będę mówił o doświadczeniu które spotkało mnie i mojego towarzysza i jego dziewczynę, powiedzmy Kojota i Bekszę i jedzącego po raz 2 łysice Rombajrła ( myślę że będzie z niego dobry psychonauta do swojego kuzyna Ś potrafi czerpać z tripa). Reszta psychonautów chyba nie doświadczyła tego co my, nie zintegrowali się zbytnio z nami (tak przynajmniej mi się wydaje) ciężko jest mi zachować chronologię zdarzeń ale postaram się jak mogę.
18:30 T+00 popijam wodą około 50 większych suszonych łysiczek wcześniej pociętych na wiórki.
T+10 min dołącza do mnie K, zjada 105 sztuk