Rolnik trafił za kratki za ukrywaną w belach słomy uprawę

Anglia. Mężczyzna został skazany na 3 lata więzienia za produkcję i handel marihuaną. Jednak nie to w całej historii jest najciekawsze. Policjantów zadziwiła perfekcyjna skrytka i niemal idealnie warunki do uprawy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Farmer.p
Tomasz Parzybut

Odsłony

672

Mężczyzna został skazany na 3 lata więzienia za produkcję i handel marihuaną. Jednak nie to w całej historii jest najciekawsze. Policjantów zadziwiła perfekcyjna skrytka i niemal idealnie warunki do uprawy.

Tak oryginalnego i profesjonalnie stworzonego pomieszczenia do uprawy marihuany jeszcze w życiu nie widzieliśmy – przyznają zgodnie policjanci z Staffordshire w środkowej części Anglii i dodają, że rolnik musiał to miejsce przygotowywać miesiącami. Pomieszczenie wielkości około 30 metrów kwadratowych miało idealne warunki do produkcji niemal każdej rośliny. Ściany i sufit były stworzone z bel ze słomy opartych na metalowej konstrukcji. Słoma świetnie trzymała wysoką temperaturę, a żeby rośliny miały niezbędną wodę co jakiś czas włączany był zraszacz.

Jednak już nie same pomieszczenie zaskoczyło stróżów prawa co samo zabezpieczenie skrytki. Choć wcześniej otrzymali anonimowy donos o hodowli i produkcji marihuany, która znajduje się w belach słomy, przez kilkanaście godzin nie mogli znaleźć do niej wejścia. Najpierw trzeba było przesunąć 2 bele, za którymi znajdowało się wejście do tunelu, ale i on był wyjątkowo wymagający. Rolnik, któremu nie można odmówić kreatywności, stworzył w składowanej słomie sieć korytarzy. Niepowołana osoba miałaby spore problemy, aby dostać się do pomieszczenia z narkotykami, bo przejścia przypominały labirynt, w którym tylko jedna droga prowadziła do celu. Ostatecznie po kilkugodzinnych czynnościach policjantów, 46-letni Mitchell Nicholls przyznał się do produkcji konopi w stodole w Brackenhurst Farm, Newchurch, Burton Trent.

Podczas przeszukiwania farmy skonfiskowano 16 kg marihuany o wartości ponad pół miliona złotych. Specjaliści, którzy przyjechali na miejsce stwierdzili, że rolnik był w stanie produkować rocznie minimum 60 kg zakazanej rośliny. Oznacza to, że na produkcji konopi mógł zarabiać rocznie około 1,5 mln złotych.

Jednak najbliższe 3 lata hodowca bydła mięsnego oraz handlarz narkotyków spędzi w zakładzie karnym.

Oceń treść:

Average: 9.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Dekstrometorfan

13.11.2008

[chyba już kultowy raport, przynajmniej w dziale DXM, a założę się, że wiele osób i tak jeszcze go nie miało okazji przeczytać, więc poznajcie jeden z niewielu polskich opisów plateau sigma]

To co wam opiszę wydarzyło się naprawdę i nic nie będę ściemniał. Miałem już więcej nie zaglądać, ale to trzeba wam napisać. Tylko proszę by zostało to tu na forum.

  • 25C-NBOMe
  • Pierwszy raz

Miejsce : Woodstock, las, koncert Nastawienie/miejsce: Miejsce przepiękne, ludzie niesamowici, atmosfera nieziemska ( Słowa które w 100% opisują atmosferę panującą na polu woodstockowym)

Na wstępie dodam, iż cały ten bałągan który zaraz opiszę zdarzył się przypadkowo, nie był planowany. (Ekipa 10 osób, 8 osób pierwsza styczność z tym środkiem  + 2 osoby bawiące się tylko przy alkoholu i MJ. 

  • LSD-25


Liczba ludziow - 3 +1


Dawka -1/3 swiezutkiego kota na glowke i duzo grasu


Miejsce - Dosc duza dzialka w lesie.


Na poczatku powiem ze nie sadzilem ze 1/3 kwasa z odpowiednim klimatem

moze zrobic taka sieke w bani.


Wszystko sie zaczelo w autobusie gdy jechalismy do lasu, kwas mi sie

pierwszemu odezwal a po pewnej chwili udzielil sie reszcie. Zaczolem sie

strasznie smiac z pewnej pani ktora wygladala jak kosmita (wtedy tak mi

  • Amfetamina
  • Inne
  • Katastrofa
  • Mieszanki "ziołowe"

Zajebiście się czułem ogólnie, feta dawała uczucie błogostanu, zajebiście się gadało. Zapaliłem to chaotycznie-spontanicznie za supermarketem kiedy miałem udać się na małe zakupy.

Po raz kolejny moja nieciekawa historia z dopalaczami zaczęła się spontanicznie, znowu przez przypadek spotkałem kogoś kto miał ''palenie''. Jako że byłem już dosyć nafutrowany a w takim stanie mały buszek dawał przyjemne uczucie błogostanu, euforia zaczyna uderzać falowo i ogólnie człowiek się zajebiście czuje. Ale wracając do opisywanych tu wydarzeń, spotkałem przed supermarketem zachodniej sieci mojego dosyć dobrego kolegę, nazwijmy go D - o tak, D jak debil do niego pasuje.