REKLAMA




Rodzice z Utah aresztowani za nagradzanie dobrych ocen syna marihuaną

Agencja AP podaje, że rodzice wierzyli, że palenie marihuany pomaga ich synowi koncentrować się na szkolnych zadaniach.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

rt.com

Odsłony

299

Para z Utah została aresztowana w związku z zarzutem narażenia dziecka na niebezpieczeństwo po tym, jak niefortunni rodzice sami poinformowali policję, że regularnie pozwalają swojemu 14-letniemu syn owi na palenie marihuany. Mieli powiedzieć policji, że mu pozwalają mu na wypalenie w nocy jednego czy dwóch skrętów w nocy, gdy przynosi ze szkoły dobre oceny.

Rodzice chłopca zostali zatrzymani w następstwie przeszukania ich domu w Spanish Fork, które miało miejsce kwietnia 18. Policja znalazła u nich dwie uncje marihuany, akcesoria do zażywania narkotyków narkotykami i cztery sztuki broni palnej.

„Po wejściu do domu śledczy zastali tam 14-letniego chłopca. Jego rodzice, 37-letni Edwin Lee Steward i również 37-letnia Valerie Steward, powiedzieli im, że systematycznie pozwalali synowi palic marihuanę”– podaje komunikat prasowy biura szeryfa hrabstwa Utah.

Agencja AP podaje, że rodzice wierzyli, że palenie marihuany pomaga ich synowi koncentrować się na szkolnych zadaniach.

Oprócz zarzutu narażenia dziecka, parze postawiono również zarzuty przyczynienia się do wykroczeń popełnionych przez małoletniego oraz posiadania marihuany i narkotykowych akcesoriów.

Trzecia dorosłych osób mieszkających w domu, 35-letni Wesley Morse Vivian okazał się właścicielem broni palnej — postawiono mu zarzut jej nielegalnego posiadania, a także posiadania marihuany i akcesoriów do zażywania narkotyków.

W chwili aresztowania rodziców nastolatek został przekazany pod opiekę ciotki, ale ostatnio wrócił już do rodziców.

Oceń treść:

Average: 4.5 (2 votes)

Komentarze

Koko (niezweryfikowany)
"Mieli powiedzieć policji, że mu pozwalają mu na wypalenie w nocy jednego czy dwóch skrętów w nocy, gdy przynosi ze szkoły dobre oceny." Powiedzieli mu też, że nie będzie niczego. Bo chodził do wieczorówki, więc wracał w nocy, targając ze sobą te oceny.
dzyglipaff
Fajnie, bo w innym stanie gdzie zioło jest legalne - byłby to zupełnie inny wyrok. Ogólnie szkoda rodziców, bo nikogo nie skrzywdzili, a większe spustoszenie w organiźmie dzieciaka poczyniłby alkohol i/lub uzależnienie od papierosów. A tak mamy dramat: rodzice za kraty, dzieciak pałający miłością do rodziców, nauki i zioła dostanie traumę i trafi do jakiegoś domu dziecka lub rodziny zastępczej - a to wszystko w trosce o ich bezpieczeństwo. Paranoja normalnie.
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Trip z trójką znajomych - C, Sz i K. Dla nikogo z nas nie był to pierwszy raz z psychodelikami. Zdarzyło się już nam nawet wcześniej tripować na kwasie w podobnym składzie - ja z C i Sz. C i Sz z kolei jedli hometa z K. Jedynie ja z K nie miałem wcześniej okazji razem spożywać psychodelików. Pokój C w jego domu rodzinnym. Rodzina C była w domu, ale mieliśmy pełen komfort, jako że rzadko kiedy w ogóle ktoś zaglądał do pokoju, w którym mieliśmy spędzić najbliższe kilka godzin. Zimowy wieczór. Ogólna kondycja psychofizyczna całkiem niezła, chociaż bywało lepiej. Możliwa lekka tolerka. W ciągu ostatnich 3 tygodni zdążyłem odbyć dwa tripy przy 15mg i 10mg 4-ACO-DMT (choć to drugie trudno nazwać tripem z prawdziwego zdarzenia).

Wstęp: Zbieg okoliczności sprawił, że na przełomie 2011/2012, po tym jak długo nie mogłem znaleźć okazji ani towarzystwa, żeby spróbować psychodelików, nagle okazało się, że w okresie trwającym trochę więcej niż miesiąc umówiłem się na aż cztery tripy. Opisywany w niniejszym TR był trzecim z nich. Ze względu na duże ich zagęszczenie jak i inne okoliczności, nastawiałem się raczej na rozrywkowego tripa niż na podróż w głąb siebie. Już od dłuższego czasu planowałem z kilkoma starymi znajomymi zjedzenie hometa albo 4-ACO-DMT.

  • alfa-PVP
  • Pierwszy raz

Na nogach od 16h (w tym 8 h pracy fizycznej), lekko zmęczony, zirytowany (ceną i trudnością w zoorganizowaniu acodinu) Szybka kąpiel, kufel zimnego piwa i odpalony komputer, słuchawki na uszach i w ciemnościach przemierzam czeluści internetu. Kilka godziń wcześniej weszło 300mg kodeiny (ale tolerancja już taka, że prawie nie poczułem jej działania). Zajadając się jabłkiem, starą bankomatową kartą kruszę kryształ w drobny mak. Kto by pomyślał, że przede mną kilka godzin intensywnego twórczego myślenia i tworzenia.

 

Jest to mój pierwszy kontakt z tą substancją jak i pierwszy TRIP RAPORT jaki zamieszczam na portalu - proszę o wyrozumiałość i konstruktywną krytykę.

Lekko sceptycznie podszedłem do substancji. Mało rzeczy już mnie rusza i daje oczekiwany efekt. Stąd też posypałem 1 kreskę i oddałem się substancji całkowicie. Sniff wszedł gładko, nie było nieprzyjemnego spływu do gardła, nos nie piecze, nie ma skrzepów i krwawienia - stosunkowo łagodna substancja.

T + 15 (22 15) 100mg

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Wzgórze, 12-13 sierpień - noc spadających perseidów

Pierwszy raz z opoidami. Najśmieszniejsze jest to, że mieliśmy oglądać gwiazdy, a nie pamiętam szczerze żadnej.

 

17:00

Zapaliłem papierosa i spojrzałem na moich znajomych (powiedzmy, że będą to A, K, R) z ironicznym smutkiem w oczach, po chwili gałki oczne zostany zwrócone w stronę zarzącego się ogniska, a później na A - "Ej no, kołujemy się na coś czy nie?" - odpowiedziałem, że na mieście jest syf, a zapasy K się skończyły. Po chwili otworzyłem swojego browara jak moi rówieśnicy i spoglądałem w niebo.

17:15

  • LSD-25

Set & Setting: las / doskonałe samopoczucie, lekka ekscytacja zmieszana ze strachem

Oczekiwania: nie wiem

Substancja: 2x Blue Shiva's

Wiek/waga : 20/80kg

Doświadczenie : Alkohol, Avio, Efedryna, Kodeina, DXM, THC, nikotyna, dragonfly, LSD, LSA, Salvia Divinorum, Psylocybina, 4-HO-MET, 2C-E, DPT

W niecałe 3h przed planowanym wypadem, okazuje sie że nici z tego, przesuwamy na za tydzień. Bardzo dobry test dla mnie samego. Życie tu i teraz, czy życie tym co ma nastąpić? zawiedziony?... już nie, czuję się doskonale.

randomness