Psychoza po marihuanie

Im mocniejsza „trawka”, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia psychozy. Palacze w ogóle częściej doświadczają psychozy, ale wszystko wskazuje na to, że im więcej THC w surowcu, tym ryzyko jest większe.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Men's Health
zdrowie.pap.pl | Anna Piotrowska
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

112

Im mocniejsza „trawka”, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia psychozy. Palacze w ogóle częściej doświadczają psychozy, ale wszystko wskazuje na to, że im więcej THC w surowcu, tym ryzyko jest większe.

Marihuana, zwana też „trawką”, „ziołem”, „jointem”, „stuffem” czy „weedem” to prawdopodobnie najczęściej używany narkotyków na świecie. W niektórych miejscach naszego globu jej używanie jest już legalne, w Polsce wciąż jeszcze nie, chociaż być może to się zmienia za jakiś czas. W tej chwili warto jednak pamiętać, że import, produkcja, sprzedaż jak i samo posiadanie marihuany są w naszym kraju uznawane za przestępstwo.

Od strony biologicznej „trawka” to suszone kwiatostany żeńskich roślin konopi. Najważniejszą substancją aktywną jest tetrahydrokannabinol (THC) należący do grupy kannabinoidów, który w niewielkich ilościach powoduje stan euforii i zwiększenie percepcji zmysłowej. Zwiększenie dawki skutkuje sennością, zaburzeniami koordynacji ruchowej, letargiem, zawrotami głowy oraz omdleniami (wywoływanymi przez spadek ciśnienia w trakcie pionizacji ciała).

Epizody psychotyczne po marihuanie

Pierwsze doniesienia sugerujące, że marihuana może powodować ostre epizody psychotyczne pojawiły się w 1972 roku. Od tego czasu związki między konopiami, a właściwie zawartymi w nimi kannabinoidami i zaburzeniami psychicznymi są intensywnie badane. Istnieje wiele doniesień dowodzących, że regularne zażywanie tego narkotyku powoduje m.in. zaburzenia emocjonalne, zmiany zachowania przypominające chorobę dwubiegunową (zespół amotywacyjny) oraz może być czynnikiem wyzwalającym pierwszy atak schizofrenii (u osób mających do niej predyspozycje).

Najnowsze badania międzynarodowego zespołu opublikowane właśnie w prestiżowym „Lancet Psychiatry” dowodzą, że część psychoz da się powiązać z paleniem marihuany. Powiązania te są szczególnie silne w miejscach, gdzie dostępna jest „trawka” z wysoką zawartością THC wynoszącą ponad 10 proc.

Co to jest psychoza lub stan psychotyczny?

To poważne zaburzenia w postrzeganiu rzeczywistości, odczuwanie nieistniejących w rzeczywistości bodźców. Omamy mogą być wzrokowe, słuchowe, smakowe, węchowe i czuciowe. Chory może więc widzieć, słyszeć, czuć lub nawet smakować rzeczy, których nie ma. Może również doświadczać zaburzeń toku myślenia np. wierzyć, że ktoś chce zrobić mu krzywdę, że ma dostęp do znanych osób, że dysponuje nadludzkimi mocami. W epizodzie psychotycznym chory może na pozór sprawiać wrażenie komunikatywnego i mówiącego logicznie, wplata jednak elementy całkowicie wymyślone.

Stany psychotyczne najczęściej występują w przebiegu takich zaburzeń jak:

Schizofrenia - oprócz urojeń i halucynacji chory nie reaguje prawidłowo: ma zaburzone wysycenie emocjonalne. (Paratymia - niedostosowanie ekspresji uczuciowej do okoliczności, np. radość, kiedy powinien odczuwać smutek, atymia - niemal zanik wysycenia emocjonalnego, katatymia - przekształcanie przeżyć lub zachowań pod wpływem nastawień emocjonalnych, np. skazaniec słyszy kroki zwiastujące ułaskawienie lub egzekucję.) Nie odczuwa przyjemności z jakiekolwiek czynności, w tym wchodzenia w relacje z innymi. Występuje również dezorganizacja myślenia – niespójna mowa, osłabienie uwagi, splątanie.

Zaburzenia schizoafektywne– jest to stan chorobowy cechujący się występowaniem zarówno objawów psychoz (urojenia, halucynacje, dezorganizacja), jak również zaburzeń nastroju (depresja, obniżony nastrój) lub mania (podwyższony i drażliwy).

Psychozy reaktywne – jest to stan z objawami psychozy (urojeniami i halucynacjami), będący reakcją bardzo stresujące i traumatyczne doświadczenia. Przyczyna tego zjawiska może być wypadek, śmierć kogoś bliskiego, bycie ofiarą przestępstwa, utrata pracy.

Psychozy egzogenne - psychozy wywołane przez czynniki zewnętrzne, np. nadużywanie leków bądź alkoholu, zażywanie dopalaczy, zatrucia grzybami, choroby zakaźne albo urazy mózgu.

Międzynarodowy zespół pracujący pod kierunkiem dr Marty Di Forti analizował dane zebrane w trakcie badań EU-GEI, których celem było ustalenie determinantów (m.in. genetycznych i środowiskowych) rozwoju, ujawnienia się i ciężkości przebiegu schizofrenii.

Uczeni zajmowali się danymi pochodzącymi z pięciu europejskich krajów (Wielkiej Brytanii, Holandii, Francji, Hiszpanii i Włoch) oraz Brazylii. W badaniach wzięło udział 901 osób, które 1 maja 2010 roku do 1 kwietnia 2015 zgłosiły się do szpitala z pierwszymi w życiu objawami psychozy, czyli tak zwanym epizodem psychotycznym. Pacjenci ci mieli od 18 do 64 lat.

Epizod psychotyczny zwiastuje schizofrenię

- Każde takie zdarzenie, mam na myśli epizod psychotyczny, szczególne w trzeciej dekadzie życia, czyli wieku 20-30 lat, jest znaczącym czynnikiem ryzyka związanym z zachorowaniem na schizofrenię. Zwiększa ryzyko, ale nie jest równoznaczne z chorobą – mówi prof. Piotr Gałecki z Kliniki Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, krajowy konsultant ds. psychiatrii.

Jak tłumaczy, na schizofrenię choruje ok. 1 proc. populacji, zaś predyspozycje do niej ma 10 proc. z nas. Dlaczego pomimo predyspozycji nie u wszystkich dochodzi do rozwoju tej choroby, nie jest dotąd wyjaśnione.

Jako grupa kontrolna posłużyli dobrani pod względem wieku, płci i rasy przypadkowi zdrowi ludzie z tych samych rejonów, przy czym analizowano dane osób żyjących w 11 miastach. W sumie było ich 1237. Dzięki porównaniu tych obydwu tych grup, naukowcy chcieli zidentyfikować czynniki ryzyka związane z psychozami. Jednym z nich było używanie marihuany. Na podstawie dostępnych dla danych rejonów informacji uczeni oszacowali również „siłę” używanych tam narkotyków.

Marihuana a ryzyko psychozy

Okazało się, że:

  • Codzienne palenie marihuany (jakiejkolwiek) było bardziej powszechne wśród pacjentów, którzy doświadczyli psychozy niż osób z grupy kontrolnej - 29,5 proc. w porównaniu do 6,8 proc.
  • Codzienne palenie marihuany z zawartością THC powyżej 10 proc. było również znacznie bardziej powszechne wśród osób doświadczających epizodu psychozy niż osób w grupie kontrolnej - 37,1 proc do 19,4 proc.
  • Po uwzględnieniu innych czynników ryzyka dla wszystkich 11 miejsc, ludzie, którzy używali marihuany codziennie trzy razy częściej niż osoby z grupy kontrolnej doświadczali psychozy, Jeśli był to narkotyk o podwyższonej mocy, ryzyko to było o 5 razy większe.
  • 1 na 5 przypadków pierwszego epizodu psychotycznego daje się powiązać bezpośrednio z codziennym paleniem marihuany. (Średnia dla wszystkich badanych miejsc.)
  • Codziennie używanie marihuany o wysokiej zawartości THC było powiązane z największym wzrostem ryzyka wystąpienia psychozy. W porównaniu do osób, które nigdy nie paliły, palacze z Paryża mieli cztery razy większą szansę na epizod psychotyczny, Londynu – pięć, zaś Amsterdamu – 9.
  • 5 na 10 nowych przypadków psychozy w Amsterdamie da się powiązać z codziennym paleniem marihuany o dużej mocy.

Zakaz sprzedaży mocnej marihuany zmniejszyłby ilość psychoz

Z wyliczeń zespołu wynika, że gdyby marihuana o wysokiej mocy była niedostępna, występowanie psychozy w Amsterdamie spadłoby z 37,9 do 18,9 przypadków na 100 tys. mieszkańców na rok, zaś w Londynie - z 25,7 do 31.9 przypadków na 100 tys.

- Choć wielu z nas ma predyspozycje do psychoz, warto pamiętać, że niekoniecznie są one jednoznaczne z zachorowaniem. Marihuana od dawna jest uważana za jeden z czynników, które mogą być czynnikiem wywołującym pierwszy epizod psychotyczny. Obydwa te czynniki razem mogą zwiększyć prawdopodobieństwo takiego zdarzenia. Mogą, ale nie muszą – mówi prof. Gałecki.

Komentując wyniki badań swojego zespołu, dr Di Forti zauważyła, jak ważna w kontekście psychoz jest moc zażywanego narkotyku. Zwłaszcza, że na przykład w Londynie 94 procent rozprowadzanej „trawki” ma zawartość THC na poziomie 14 proc.

– Jako, że prawny status konopi zmienia się w wielu krajach i rozważamy medyczne właściwości niektórych ich typów, dla kwestii zdrowia publicznego, ważne się staje byśmy rozważyli również niekorzystne efekty związane z codziennym używaniem marihuany. Zwłaszcza efekty związane liczbą incydentów psychotycznych, gdy w grę wchodzi narkotyk o dużej zawartości THC – mówi dr Di Forti.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • 4-HO-MIPT
  • Miks

Lekka niepewność, którą odganiałem, bo przy takich ilościach trzeba być zdecydowany. Psychicznie dobrze. W pokoju, z rana, wypoczęty.

https://www.youtube.com/watch?v=z5Bagk8ig7w

 

8:30 budze się i wiem to już teraz. Pierwsze plany, to przyjąć 100mg 4ho-mipt oraz 300ug 1P-LSD pod język i zasnąć, by obudzić się w innym świecie. Wszystkie dialogi prowadziłem sam ze sobą. Nie ma tutaj innych osób. 

Mija około 20 minut, i tak jak zawsze przy większych dawkach było czuć że substancja działa, tak teraz mnie wgniotła w łóżko:

-Czy ktoś wie?

-nikomu nie mówiłem, więc nie

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Prawie wolny kwadrat. Słoneczny letni dzień. Wypoczęty organizm i chęć dotarcia jak najdalej.

Działo się to na jednej z wsi, poza czasem i przestrzenią. W domu była tylko babcia, ale tym jakoś przejmować się nie musiałem. Słoneczny letni dzień czyste niebo, cisza, spokój, godzina 9 rano. Ogółem dzień w sam raz żeby nachlać mordę albo zorganizować miłego, przyjemnego tripa.

  • LSD-25
  • Tripraport

Set z pozoru pozytywny, setting taki sobie.

"Go banging about with a psychedelic drug for a Saturday night turn-on, and you can get into a really bad place, psychologically. Know what you’re using, decide just why you’re using it, and you can have a rich experience." - PiKHAL

"Eee tam." - ja

---

  • alfa-PVP
  • Pierwszy raz

Na nogach od 16h (w tym 8 h pracy fizycznej), lekko zmęczony, zirytowany (ceną i trudnością w zoorganizowaniu acodinu) Szybka kąpiel, kufel zimnego piwa i odpalony komputer, słuchawki na uszach i w ciemnościach przemierzam czeluści internetu. Kilka godziń wcześniej weszło 300mg kodeiny (ale tolerancja już taka, że prawie nie poczułem jej działania). Zajadając się jabłkiem, starą bankomatową kartą kruszę kryształ w drobny mak. Kto by pomyślał, że przede mną kilka godzin intensywnego twórczego myślenia i tworzenia.

 

Jest to mój pierwszy kontakt z tą substancją jak i pierwszy TRIP RAPORT jaki zamieszczam na portalu - proszę o wyrozumiałość i konstruktywną krytykę.

Lekko sceptycznie podszedłem do substancji. Mało rzeczy już mnie rusza i daje oczekiwany efekt. Stąd też posypałem 1 kreskę i oddałem się substancji całkowicie. Sniff wszedł gładko, nie było nieprzyjemnego spływu do gardła, nos nie piecze, nie ma skrzepów i krwawienia - stosunkowo łagodna substancja.

T + 15 (22 15) 100mg

randomness