Przemytnik heroiny przed szczecińskim sądem

Przemytnikom z Turcji wmawiano, że chodzi o przemyt kradzionego złota

Anonim

Kategorie

Odsłony

2021

Po około 10 miesiącach poszukiwań zatrzymany został i aresztowany 27-letni Roman G. z Wałcza (Zachodniopomorskie) podejrzany o współudział w przemycie heroiny z Turcji przez Polskę na zachód Europy.

Akt oskarżenia w jego sprawie skierowano do Sądu Rejonowego w Szczecinie - poinformowano w poniedziałek w szczecińskiej prokuraturze.

Według jej ustaleń, Roman G. przewiózł na początku 2000 r. z Turcji przez Polskę do Holandii ok. 20 kg heroiny. Oskarżonemu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

W latach 1999-2000 na terenie Polski i Turcji działała 14-osobowa polsko-turecka grupa przestępcza zajmująca się przemytem heroiny z Turcji przez Polskę na zachód Europy.

Jak ustalono, przerzuciła ona samochodami w specjalnie skonstruowanych skrytkach kilkadziesiąt kilogramów tego narkotyku. Udaremniona została próba przemytu ok. 70 kg heroiny.

Akt oskarżenia w sprawie siedmiu osób skierowano już wcześniej do szczecińskiego sądu. Roman G. będzie ósmą osobą odpowiadającą w Szczecinie za przemyt heroiny. Prawdopodobnie wszyscy zasiądą razem na ławie oskarżonych. Roman G. w początkowej fazie śledztwa zdołał się ukryć i w nieustalonych dotąd miejscach przebywał przez ok. 10 miesięcy.

Pięciu przemytników, trzy kobiety i mężczyzna, odbywa już wieloletnie kary pozbawienia wolności w więzieniach w Bułgarii i Słowacji, gdzie zostali zatrzymani z ładunkiem narkotyków. Trwają poszukiwania czternastego podejrzanego, prawdopodobnie dostarczyciela narkotyku, obywatela Turcji.

Organizatorem przemytu był mieszkający w Krakowie obywatel Turcji Ibrahim A. Werbowaniem kurierów zajmowała się jego konkubina, Polka Wanda K. z Krakowa. Narkotyki dostarczać miał w Turcji inny obywatel tego kraju Serafettin T. Ten ostatni jest nadal poszukiwany listem gończym.

Polskim kurierom wmawiano m.in., że chodzi o przemyt kradzionego złota. Heroinę ukrywano w specjalnych skrytkach w samochodach, którymi jeździli oni do Turcji.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

EweRRRRR (niezweryfikowany)

Yo!! <br> <br> &quot;legalize &quot; Hajnie by było jeśli nasze ziomki z woja chodzili z batami na wojny!!!! <br>wtedy byśmy byli the best tlatego że Ganja to coś wspaniałego czego nie można sobie odmówić poniewaz przyemności sobie nie wolno odmawiać szczegulnie woju. <br> <br> &quot;legalize &quot; to lek na wszystko. jeśli by się zlegalizowało zioło (oczywiście po niskim opodatkowaniu) to więcej kasy by wpadało do rządu i Polska nie była by biednym krajem. <br> <br>podobnie jest z dziwkami.!!!!!!!!!! <br> <br>peace-----&gt; kep in real
Miecho (niezweryfikowany)

LeGaLiZoWaĆ:)
gumis (niezweryfikowany)

POTRZEBA NAM NIE FAJNEJ ZABAWY, TYLKO LEKI DLA LUDZI, KTPRZY NIEMAJA WIELE CZASU...PRZESTANMY MYSLEC O SOBIE, TYLKO ZACZNIJMY O NICH!!!ONA MA BYC LEKIEM...MOIM ZDANIEM POWINNA BYC SPRZEDAWANA NA RECEPTE, BO SKORO LAGODZI BOL I SPRAWIA, ZE NP.WIRUS HIV NIEDZIALA TAK SZYBKO, TO ONA NIEJEST ZLA, A BYCMOZE KIEDYS URATUJE SWIAT O HIV ZAGLADY, KTORA NASTAPI, JEZELI NIC NIEZROBIMY!!! <br> <br>DZIEKI...
Anonim (niezweryfikowany)

romana zagonili i do jakich 5lat wiezienia przemyt narkotykow zgodnie z prawem polskim to zbrodnia od3lat do 15 bedzie roman siedzial mozna te kare zlagodzic w przypadku glebokiej wspulpracy z prokuratura wtedy maksymalna kara to3lata-jak pewnie uczynili zaufani wspulasy ROMANA;D
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Względnie dobre

PORA STRAWIĆ TO INACZEJ

Od mojego ostatniego wrzutu dekstrometorfanu minęło 10 dni i można rzec, że pewne rzeczy się ułożyły, wskoczyły na swe miejsce. Zachowuję trzeźwość, tak jak zamierzałem. Zabawa w świadome śnienie + medytacja + joga dają naprawdę zajebiste efekty. Może nawet za dwa miesiące opiszę co i jak się zmienia, oddając cześć tradycyjnej i zdrowej metodzie na zwiększanie świadomości- zwyczajnej kontemplacji. Dziś jednak mam w planach "naprawić" błędy sprzed kilku dni.

  • 2C-P
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Opripramol
  • Przeżycie mistyczne

Set - natłok myśli, duża ilość emocji, które były zarówno euforią, melancholią i zdenerwowaniem - nie potrafiłam rozpoznać, o co chodzi mojemu organizmowi. Nie oczekiwałam niczego, trip był dla mnie niespodzianką. Liczyłam na to, że może 2c-p da mi choć maleńką fazę z powodu pramolanu i zjazdu na dxm, ale nie spodziewałam się takich cudów. Setting - mój pokój, noc, mama spała w drugim pokoju, tata w Anglii.

 Przez dwa lata bezskutecznie poszukiwałam tzw. „spontanicznego oświecenia”. W końcu przybyło ono do mnie w najmniej oczekiwany sposób.

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Lekkie zmęczenie.

Cześć. 

Zanim wrzuciłem LSD pierwszy raz szukałem sporo po necie jakie dawki, jak działa, ile trzyma, więc napiszę ten post dla osób głodnych wiedzy.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie psychiczne, ekscytacja zbliżającym się tripem i niecierpliwość, lekceważenie opisywanej przez ludzi charakterystyki tripa. Dawka grzybów zażyta na pusty żołądek. Sesja solo - w małym mieszkaniu kawalerce z pokojem i łazienka, uprzednio posprzątanym i przygotowanym. Kontakt z ludźmi przez telefon komórkowy po zażyciu, ale przed właściwym tripem. Noc, sierpień.

Moja pierwsza próba grzybami psylocybinowymi zaczęła się od konsumpcji tychże o 20:30. Zjadłem trzy gramy suszonych grzybów. W smaku wydały mi się podobne do pieczarek, ale bardziej gorzkie. Przeżuwałem je i gryzłem może 5 minut, aż rozdrobniłem cały materiał na rozmiękczoną od śliny papkę, którą następnie połknąłem. Położyłem się na łóżku i zasłoniłem okno (na zewnątrz właśnie zachodziło słońce), włączyłem muzykę, jakiś delikatny popowy chłam, oszczedzając lepsze kawałki na trip. Przez pierwsze kilkanaście minut wymieniałem SMS'y z ludźmi i nie działo się nic ciekawego.