Kilka dni temu przydarzyl mi sie taki trip.
Amerykańscy celnicy wykazali się czujnością. Nie zwiódł ich niewinnie wyglądający transport świeżej marchewki.
Amerykańscy celnicy wykazali się czujnością. Nie zwiódł ich niewinnie wyglądający transport świeżej marchewki, który jechał z Meksyku do USA. Okazało się, że przemytnicy sprytnie zapakowali ponad tonę marihuany tak, by zawiniątka z nią przypominały do złudzenia marchew.
Opakowania z marihuaną, których było 2 tys. 817, były wymieszane z warzywami. Przemyt wykryto w Phar w Teksasie. Ocenia się, że marihuana ta jest warta ok. pół miliona dolarów.
Okazuje się, że warzywa to ulubiony kamuflaż, stosowany przez meksykańskich przemytników. 2 grudnia policja znalazła narkotyki warte 1,7 mln dolarów, które ukryto między ogórkami i marchewkami. A dwa tygodnie później znaleziono marihuanę o wartości 479 tys. dolarów w transporcie pomidorów.

Zmęczony psychicznie, fizycznie po pracy, lecz pozytywnie nastawiony do nocnego tripa. Pokój, noc, łóżko i słuchawki.
Namaste!
Mój pierwszy TR na Neurogroove, proszę o wyrozumiałość. Gdzie niegdzie mogą się trafić opisy w stylu strumienia świadomości, myślę, że przy opisywaniu doświadczeń psychodelicznych taki sposób zdaje egzamin. Niestety, wiele subtelnych szczegółów jest już nie do odzyskania na następny dzień. To po prostu trzeba przeżyć :)
Total spontan. Lekko podpity, solidnie zjarany. Noc.
Witam. Nie przypuszczałem, że z tego wydarzenia będzie się dało zrobić TR, ale to co się stało przerosło moje oczekiwania. Pomijając oczywisty fakt, że cała historia zapewne nigdy się nie wydarzyła, zacząć powinienem od wyjaśnienia kontekstu kolei rzeczy. Wszystko działo się w innym wymiarze, więc nie wiadomo, czy milion lat temu, czy wczoraj.
Piękna zima była tej wiosny. Na wielkanoc spadł śnieg i połamał wiele drzew. Trwała szara, pochmurna majówka.
Na mieszkaniu, lato ( końcówka wakacji ) WIEK- 14 lat
Zacznijmy więc od tego że było to 3 lata temu więc pamiętam to jak przez mgłe, ale pamiętam.
Około 15 Sierpnia, ustaliliśmy z kolegą X i Z że spróbujemy tej całej hehehuany.
Załatwiłem gram z niedokońca sprawdzonego źródła, udaliśmy sie do lidla po jakąś pepsi i czipsy żeby nie było tak sucho.
( Niepamiętam dokładnie godzin więc będe pisał tak jak to pamiętam )