Dlugo zbieralem sie na napisanie trip raportu o moim pierwszym razie z nielegalnymi uzywkami, ale nadszedl ten moment. Musimy sie cofnac wiele wiele lat wstecz, do momentu w ktorym mialem uwaga - 13 lat. Wiadomo, ze dzieci w tym wieku ulegaja presji rowiesnikow i tak rowniez bylo w tym przypadku. Mlody ja, podjarany tym, ze w koncu uda mu sie sprobowac zielska o ktorym tak wiele pozytywnych rzeczy przeczytal oraz uslyszal, bez wachania wyzydzil pieniadze od dziadka na "pizze z kolegami" xD (chociaz adekwatniej by brzmialo "pizde z kolegami"). Spotykam sie ja, J, Z i N.
- LSD-25
hehehehe, przepraszam ale sam sie obśmiałem jak sobie wyobraziłem, że napiszę o o testosteronie. Jakby na to nie patrzec nie stałem sie jeszcze, pomimo wielu prób, wa(r)lczącą feministką a inne dzieci na podwórku nie wołają do mnie "sister". Takoż nasza dyzurna szansonistka (tym razem na solidnym koturnie i z zapleczem obuwniczej industrii) śpiewa o:
subst: LSD-25 (albo niewiadomo co),
dawka: jeden papież,
s&s: friday night fever,
exp: wieloletnia sporadyczna zarzyłość
- Dekstrometorfan
- Pozytywne przeżycie
Bardzo pozytywne nastawienie w stosunku do nadchodzącego tripa. Sam w mieszkaniu.
Zakładam swoje ulubione bokserki z myszką Miki.
Czuję się taki męski.
Jestem w nich niczym superbohater.
Narkotyk już powoli wchodzi. Stopniowo zaczyna mnie smyrać swoimi niematerialnymi mackami po odbycie świadomości.
Tra ta ta, muzyka gra
Skaczę. Skoczno mi.
Podaj mi moje sandały,
Znaczy narty. Ale bym chciał w stanie upojenia deksem
Wyjebać się na nartach. Achhh.
Czuję się jak Adam Małysz.
- Etanol (alkohol)
- Mefedron
- Tripraport
- Tytoń
początkowo pozytywnie, potem zwał, kolory spacer, deprecha.
Kiedy teraz o tym myślę, w sumie nie wierzę trochę w to, co się wydarzyło.
I w to że główną bohaterką całej sytuacji byłam ja.
Pojechałam odebrać prezent.
Brałam to wcześniej już dwa razy, raz samo z alko - nic takiego się nie stało, drugi raz z fetą. Po tej mieszance - najgorszy zwał w życiu, jeden z najgorszych dni w życiu.
Ale ten dzień był zupełnie inny. Pierwsza kreska weszła dość szybko, popita piwkiem.


Komentarze