Przejęli prawie ćwierć tony kokainy. Spektakularna akcja chorwackiej policji

220 kg heroiny oraz 62 kg kokainy o łącznej wartości szacowanej na 17 mln euro. Chorwacka policja zaprezentowała na konferencji prasowej przejęte w wyniku działań służb narkotyki. To największa ilość heroiny, jaką w ramach jednej akcji przejęły służby w Chorwacji.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polskieradio24.pl | PAP
pkur

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

50

220 kg heroiny oraz 62 kg kokainy o łącznej wartości szacowanej na 17 mln euro. Chorwacka policja zaprezentowała na konferencji prasowej przejęte w wyniku działań służb narkotyki. To największa ilość heroiny, jaką w ramach jednej akcji przejęły służby w Chorwacji.

Do policyjnej akcji doszło w położonym na dalmatyńskim wybrzeżu porcie Plocze. Heroinę, umieszczoną w 256 opakowaniach, przejęto w październiku, a kokainę w listopadzie 2021 roku.

Heroina trafiła na chorwackie wybrzeże na pokładzie statku przepływającego przez porty Turcji. Kokaina - ukryta na dnie statku w 54 opakowaniach - wypłynęła z położonego nad Pacyfikiem portu w Kolumbii.

Eksperci ocenili, że przejęciem transportu uratowano życie wielu osobom. Narkotyki miały trafić na rynki państw Europy Zachodniej - poinformował chorwacki dziennik "Slobodna Dalmacija".

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

poziom doswiadczenia: dxm, grass, gałka, hash, tableta (niewypał)


dawka i metoda zazycia : 45 tabletek acodin czyli 675mg


set & setting: mialo nikogo nie byc, wjebalem tablety i wpadaja starzy z siora ;(, ogolnie dobre nastawienie

efekty: jedyne co przychodzi na mysl to " o ja pierdole" :)

czy doswiadczenie mnie zmienilo: przestraszylem sie DXM


czym roznil sie od poprzednich srodkow: wszystkim

  • Lorazepam

Poziom doświadczenia: spore (feta, MDMA, cała masa dziwactw z apteki)

substancje: Lorafen, Tantum Rosa, feta, i jeszcze jakieś psychotropki


  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Wszystko było idealnie zgrane w czasie i przestrzeni. Byłem na wsi, gdzie nie było żadnej latarni w okolicy, wokół cisza i spokój, niebo było bezchmurne i gwiaździste, mama smacznie spała sobie niczego nieświadoma, a ja na dodatek na działkę wziąłem, uwaga… “Spektrum świadomości” Kena Wilbera (akurat wszystkie inne skończyłem a tę mam pożyczoną więc mówię wypadałoby zacząć), w którym opisywał on połączenie wielkich systemów Zachodu z kontemplacyjnymi tradycjami Wschodu. Wszystko co przeczytałem do 109 strony i dwóch sposobach poznania i rzeczywistości jako umyśle, później potwierdziłem pragmatycznie w postaci doświadczenia psychodelicznego. Długo czekałem na tę chwilę. Całość tych rozmyślań utwierdziła mnie w przekonaniu, że to mój najlepiej ułożony i przygotowany trip w dotychczasowym życiu, o najlepszym set and setting jakim można marzyć. Dodajmy do tego okres spadających perseidów a dostaniemy z tego to, że to co wtedy robiłem to była najlepsza rzecz jaką można było w tamtym czasie robić i tak wtedy rzeczywiście czułem. Poza tym widziałem wiele spadających gwiazd oraz jedną perseidę ! Ale wracając do magii…

Dopiero co człowiek odpoczął od Pol’and’Rockowego festiwalu w Kostrzynie nad Odrą uznając go za jedno z lepszych wydarzeń w jego życiu, tak w jego życiu niedługo potem pojawia się coś równie, a może i bardziej spektakularnego. Astralny Wojownik miał pojechać sobie w tym roku na dwa festiwale, z czego jeden się nie odbył, więc odczuwał on niemały zawód. Po Woodstockowym szaleństwie plany były takie by pojechać jeszcze gdzieś. Może jakieś góry, Bieszczady jak w roku poprzednim albo coś nowego czyli Tatry. Plany były płonne, lecz nie wypaliły.