Ilość: 1 kartonik
Doświadczenie: alkohol, amfetamina, dxm, amanita muscaria, marihuana
Wiek: 21 Waga: 76 kg
Tłumaczył , że przebił opony w zaparkowanym samochodzie, ponieważ ktoś go śledził a jak stwierdził w rozmowie z policjantami „z przebitymi oponami już za nim nie pojedzie”.
Roślinny susz, który popularnie zwany jest dopalaczem policjanci znaleźli w hotelowym pokoju zajmowanym przez 27-latka. Mężczyzna przyznał się, że kupił ten środek, ponieważ nie uważa, że palenie go jest szkodliwe. Zabezpieczony przez policję susz trafi do badań laboratoryjnych.
Nieszkodliwość palonych przez 27-latka skrętów nie potwierdziła się jednak. A z każdym wypowiadanym przez niego zdaniem było gorzej. Zatrzymany tłumaczył się, że przebił opony w zaparkowanym samochodzie, ponieważ ktoś go śledził a jak stwierdził w rozmowie z policjantami „z przebitymi oponami już za nim nie pojedzie”.
Aby uchronić się przed „śledzącą go m.in. policją” mężczyzna zameldował się w hotelu. Żeby mieć pewność i czuć się jeszcze bezpieczniej meldunku dokonał w dwóch hotelach… jednocześnie. Problem był tylko w tym, że jeden z wynajętych pokoi zdemolował najprawdopodobniej będąc pod wpływem wspomnianej wcześniej „nieszkodliwej” jego zdaniem substancji.
Resztę tak rozpoczętego wieczoru 27-latek spędził w klimacie nieco odmiennym od hotelowego apartamentu a mianowicie w policyjnym areszcie. Za swoje dokonania usłyszał zarzuty. Teraz grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Ilość: 1 kartonik
Doświadczenie: alkohol, amfetamina, dxm, amanita muscaria, marihuana
Wiek: 21 Waga: 76 kg
Każdy możliwy
16. 08.
To jak zdjąć z ramion bardzo ciężki plecak, albo zrobić pierwszy łyk wody w upalny dzień.
Jak zaczerpnąć haust górskiego powietrza.
Jakby znów być dzieckiem.
2009
– Wyglądasz jak mała, zjarana dziewczynka.
– Może to dlatego, że jestem małą, zjaraną dziewczynką.
Mieszkanie na 4 piętrze. Niezbyt mądry pomysł. 3 zaufanych kumpli, muzyka i ja. Oczekiwania były spore... nie przeliczyłem się. Ale szczegółowo to na dole ;)
Witam wszystkich tripowiczów. Na wstępie chciałbym powiedzieć, że niczego tutaj nie wyolbrzymiam i nie bagatelizuję. Przekazuje Wam czystą prawdę. Przepraszam za długość, ale ciężko jest streścić 6h w 2 strony ;) Mam nadzieję, że się spodoba.
Jest to mój pierwszy trip raport, więc proszę o wyrozumiałość, ale postaram się Wam przybliżyć wszystko w najmniejszych szczegółach.
Całą przygodę mieliśmy przeżyc w 4 osoby. 3 moich przyjaciół i ja. Nazwijmy ich Fred, Sid i Narciarz (czemu tak, to później).
Komentarze