REKLAMA




Prowadził ciężarówkę pijąc alkohol. Miał prawie sześć promili

Przez blisko sześć kilometrów funkcjonariusze inspekcji transportu drogowego ścigali pijanego kierowcę ciężarówki. Kiedy go wreszcie zatrzymali, okazało się, że ma prawie sześć promili alkoholu w organizmie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Łódź
Piotr Halicki
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

263

Jechał zygzakiem całą szerokością jezdni, odbijał się od barier drogowych, nie reagował na wezwania do zatrzymania. Przez blisko sześć kilometrów funkcjonariusze inspekcji transportu drogowego ścigali pijanego kierowcę ciężarówki. Kiedy go wreszcie zatrzymali, okazało się, że ma prawie sześć promili alkoholu w organizmie.

Wszystko wydarzyło się dziś przed południem na trasie S8. O tym, że kierowca jednej z ciężarówek prowadzi ją w sposób bardzo niebezpieczny, poinformował funkcjonariuszy ITD, którzy prowadzili kontrole w Chojnach w województwie łódzkim, świadek manewrów tira, zagrażających innym użytkownikom drogi. Patrol inspektorów ruszył w pościg.

Kierowca tira jechał w kierunku Wrocławia. - Mężczyzna nie panował nad ciężarówką. Jechał całą szerokością jezdni, odbijał się od barier drogowych. Kierowca nie reagował na sygnały dźwiękowe i nakaz zatrzymania się. Kilkukrotnie zajechał drogę próbującemu go wyprzedzić patrolowi ITD. Po sześciokilometrowym pościgu inspektorzy udaremnili mu dalszą jazdę – relacjonuje Karolina Wieczorek, rzeczniczka Generalnego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Mężczyzna nie był w stanie wyjść o własnych siłach z kabiny ciężarówki, nie odpowiadał na pytania. Funkcjonariusze wezwali na miejsce służby medyczne i policję. Okazało się, że mężczyzna nie ma problemów ze zdrowiem, a jest kompletnie pijany.

Badanie na zawartość alkoholu wykazało ponad 5,6 promila w wydychanym powietrzu. W kabinie pojazdu inspektorzy znaleźli niedopitą butelkę wódki. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna spożywał alkohol w czasie jazdy.

Nietrzeźwego kierowcę inspektorzy ITD przekazali policji. Został zatrzymany. Kiedy wytrzeźwieje, usłyszy zarzuty. Za jazdę po pijanemu grozi do dwóch lat więzienia i utrata prawa jazdy.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Klonazepam
  • Kodeina
  • Marihuana
  • Miks

Nastawienie: bardzo pozytywe. Po ciężkim, acz wyjątkowo udanym tygodniu w pracy (udało mi się zarobić więcej $ niż szacowałem i to sporo więcej), w towarzystwie dziewczyny, która akurat była w posiadaniu w/w substancji psychoaktywnych. Ah, jak cudowny zbieg okoliczności- akurat gdy miałem ochotę celebrować, wpadła (nazwijmy ją: Anka) z klonami i ziołem. Kodę kupiłem w aptece za rogiem. Gdzie? : u mnie w domu

Ważę 70 kg, przy 175 cm wzrostu.Postanowiłem się klasycznie "naćpać", motywacja tej jazdy była z założenia skutkowa - byłem bardziej nastawiony na mocne uwalenie, aniżeli na konkretną substancję.

Dokładnej rozpiski czasowej nie pamiętam, bo było ostro.

Pamiętam, że napierw przyjąłem podjęzykowo 2 mg klonazepamu, następnie zrobiłem roztwór z Antidolu w postaci 300 mg kodeiny, które wypiłem ok 20 min po klonie (="T")

  • Marihuana
  • MDMA
  • Pierwszy raz

Mieszkanie przyjaciół.

Wprowadzenie:

 

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Bardzo wiele osób, zarówno z mojego otoczenia, jak i tych w Internecie, także tutaj na neurogroove, wskazuje na fakt, że marihuana po pewnym czasie nie działa już tak samo. Każdy kto trochę już w życiu popalił z całą pewnością wspomina z rozrzewnieniem "banie jak za starych czasów". Nie mówiąc już o tym, że wiele osób popada w stany depresyjne kiedy palą bardzo dużo. Sam mam wśród znajomych kilka takich przypadków, wraz z próbami samobójczymi. Wielu z nich nabawiło się silnego urazu i nie tykają już oni marihuany. Jak to jest, że na jednych działa lepiej, a na innych gorzej?

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Nastawienie: podekscytowanie, długo czekałem by skosztować metocynę. Liczyłem na spotkanie z drugą stroną życia, przybliżenie do Matki Natury, przeżycie enteogeniczne i mistyczne. Byłem sam, miałem nadzieję na uzyskanie mistycznych i osobistych doświadczeń, a do tego towarzystwo nie sprzyja. Miejsce: najpierw dom, spacer do sklepu i parku, potem znowu dom.

W dniu wczorajszym doszła długo oczekiwana paczka. A w niej 100 mg 4-HO-MET. Dawkowanie wg Shulgina to 10-20 mg doustnie. Nie czekając długo zażyłem ~10 mg doustnie i zaczekałem na efekty. Była godzina 13.07. Po regulaminowych 30 minutach poczułem się jakbym wziął antydepresant: citaproam, albo tianeptynę. Jednak uznałem że to było za słabo. Po godzinie wziąłem drugą taką samą porcję. Od tej pory zaczyna się właściwy opis podróży.