Projekt ustawy: będzie można samemu uprawiać leczniczą marihuanę

Pacjent będzie mógł sam uprawiać konopie i sporządzać przetwory na potrzeby terapii - zakłada projekt ustawy dotyczący leczniczej marihuany, który przygotował poseł Piotr Liroy-Marzec.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Zdrowie ABC/PAP

Odsłony

1025

Pacjent będzie mógł sam uprawiać konopie i sporządzać przetwory na potrzeby terapii - zakłada projekt ustawy dotyczący leczniczej marihuany, który przygotował poseł Piotr Liroy-Marzec (Kukiz'15). Warunkiem uprawy byłoby uzyskanie specjalnego zezwolenia.

Przygotowywana nowelizacja dałaby lekarzowi możliwość legalnego i kontrolowanego zastosowania niezarejestrowanych przetworów z konopi u pacjentów, u których konwencjonalna farmakoterapia jest nieskuteczna lub zbyt obciążająca, o ile wiedza medyczna wskazuje na możliwość poprawy tym sposobem stanu zdrowia lub jakości życia pacjenta.

Autorzy projektu wskazują, że możliwość rejestracji marihuany jako leku w obrocie farmaceutycznym jest ograniczona, między innymi z powodu trudności w wykazaniu jej skuteczności w określonych wskazaniach chorobowych oraz ograniczonych możliwości standaryzacji.

Zgodnie z propozycją noweli, każda postać marihuany po odpowiednich badaniach klinicznych nadal będzie mogła być zarejestrowana jako lek, zgodnie z prawem farmaceutycznym. Jednocześnie projektodawcy chcą wprowadzić - w określonych przypadkach - możliwość zastosowania marihuany bez dopuszczenia do obrotu.

- Nie rezygnując z założenia, że niemedyczne używanie marihuany może prowadzić do uzależnienia i generować patologiczne zachowania i negatywne skutki społeczne, projekt przewiduje rozwiązanie kompromisowe: marihuana formalnie pozostaje na liście substancji kontrolowanych, a kwestie medycznego użytku jej niedopuszczonych do obrotu postaci pozostają pod szczególnym nadzorem państwa - czytamy w uzasadnieniu.

Projekt przewiduje utworzenie narodowego systemu monitorowania niedopuszczonych do obrotu produktów konopi stosowanych w celach medycznych, który miałby prowadzić centralny rejestr podmiotów prowadzących terapie z zastosowaniem niedopuszczonych do obrotu preparatów i przetworów konopi.

Warunkiem prowadzenia terapii z zastosowaniem niedopuszczonych do obrotu przetworów konopi byłoby zgłoszenie tego przez lekarza lub podmiot leczniczy do rejestru prowadzonego przez ministra zdrowia. W bazie tej umieszczane byłyby dane lekarza i liczba pacjentów korzystających z terapii. Lekarze byliby też zobowiązani do zgłaszania informacji o ewentualnych działaniach niepożądanych.

Zgłoszenie o prowadzeniu terapii i aktualizacja danych w rejestrze byłyby płatne, a wysokość opłaty określiłby minister zdrowia po konsultacji z resortem finansów.

Uprawa konopi oraz zbiór ziela i żywicy konopi innych niż włókniste na potrzeby terapii byłaby dozwolona po uzyskaniu zezwolenia wojewódzkiego inspektora farmaceutycznego. Zezwolenie to mogłyby uzyskać: osoby fizyczne (pacjenci lub ich opiekunowie prawni), fundacje, organizacje społeczne oraz jednostki naukowe. Powierzchnia uprawy nie mogłaby przekraczać zapotrzebowania dla uczestników terapii na 120 dni kuracji. Zezwolenie byłoby udzielane odpłatnie.

- Projektowane rozwiązanie jest ukierunkowane na zagwarantowanie pacjentowi możliwości uzyskania świadczenia zgodnego z wiedzą medyczną, a w szczególności - uniezależnienie pacjenta i lekarza od rynku leków i od decyzji podejmowanych niejako poza pacjentem i lekarzem - czytamy w uzasadnieniu projektu.

Projekt nie obejmuje zmiany przepisów karnych.

Projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii został złożony w Sejmie przez posła klubu Kukiz'15 na początku lutego 2016. Większość przepisów ustawy miałby wejść w życie 3 miesiące po ogłoszeniu.

Oceń treść:

Average: 8.7 (9 votes)

Komentarze

urug (niezweryfikowany)

cytuję wyjątek z projektu ustawy ,,Przygotowywana nowelizacja dałaby lekarzowi możliwość legalnego i Kontrolowanego zastosowania niezarejestrowanych przetworów z konopi u pacjentów, ---u których konwencjonalna farmakoterapia jest nieskuteczna lub zbyt obciążająca !!!!!??????,,, i dalej to akurat ważne,, o ile wiedza medyczna wskazuje na możliwość poprawy!!!! tym sposobem !!stanu zdrowia lub jakości życia pacjenta.,, a który lekarz stwierdzi że dotąd stosowana terapia nie bedzie dalej skutkowac???i który ma jakąkolwiek wiedze na temat leczenia MM? jak dla mnie bzdura totalna , znowu furtka tym razem dla słuzby zdrowia zeby MM nie stosowac. czysta parodia
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD
  • MDMA
  • Miks

Jest piątek, dostałem właśnie paczuszkę z moim kwasem. Mam jeszcze resztki MDMA w razie gdyby trip okazał się lipny. Wszystkie obowiązki wykonane i o godzinie 14:00 postanawiam wrzucić kartona i iść na dłuuugi spacer.

T+0

Wrzucam karton. Postanawiam dobre 20 minut żuć go w ustach bez połykania śliny, żeby nic nie zmarnować. Wychodzę więc na spacer po mieście.

T+30

Spotykam dwóch ziomków którzy widzą mnie jak idę z ustami pełnymi śliny. Od razu tłumaczę jaka jest sytuacja (w zasadzie nie muszę tłumaczyć bo jeden z nich od razu się domyślił), połykam ślinę i chwilę z nimi gadam. W międzyczasie fizycznie zaczynam czuć że wchodzi, więc cieszę się że nie zostałem oj*bany na kasę.

T+50

  • ALD-52
  • ALD-52
  • MDMA
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie raczej rekreacyjne. Otoczenie: razem z przyjacielem, moim psem Maxem, w słoneczny pierwszy dzień listopada w starej, magicznej puszczy.

Wszystko to wydarzyło się około 6 lat temu, ale dopiero teraz postanowiłem spisać tę historię dla potomnych, więc wybaczcie mi, jeśli wspomnienia i sentymenty wypaczyły tę historię. Zacznę od trip raportu, a następnie przejdę do następstw tego doświadczenia w moim życiu. Razem z przyjacielem, moim psem Maxem (dwoma pięknymi duszami :) w słoneczny pierwszy dzień listopada w starej, magicznej puszczy, 100 mcg ALD-52 i 140 mg MDMA na głowę (uprzedzając pies nie przyjmował żadnej substancji xd). Nastawienie raczej rekreacyjne - myliłem się.

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Jak zwykle podniecenie i ciekawość przed zarzuceniem czegoś nowego, nastrój pozytywny. Miejsca: Dom koleżanki, początkowo ja + 3 kumpli i 2 koleżanki, potem kumple się zwinęli zostaliśmy we 3 (na dole brat koleżanki robił grubą imprezę). Ogólnie decyzja podjęta w 5 minut (niespodziewanie możliwość nie wrócenia do domu na noc) aczkolwiek do bezny przygotowywałem się już od jakiegoś czasu.

Ok. Godziny 21:00 rozpuściłem 2 saszetki w połowie kubka wody (jak się potem dowiedziałem troche za dużo tej wody dałem ale nieistotne) 
Dużo się nasłuchałem o paskudnym smaku benzy, jednak nie zrobił na mnie większego wrażenia – oczywiście paskudny ale nie taki zły jak sobie wyobrażałem. Miałem na zagryzanie zrobioną zupkę chińską – pomysł okazał się spalony do zupka była słona, a słone rzeczy to ostatnie na co miałem ochotę po wypiciu 1/3 szklanki. 

  • Kodeina
  • Tripraport