Proces ws. walki o władzę w spółdzielni mieszkaniowej

Podrzucili narkotyki, aby skompromitować prezesa

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1713

We wrocławskim sądzie rejonowym ponownie musiał rozpocząć się proces w sprawie walki o władzę w jednej z większych spółdzielni mieszkaniowych we Wrocławiu - "Energetyk". Zmianie uległ bowiem skład sędziowski.

Byli członkowie zarządu spółdzielni zostali oskarżeni m.in. o podrzucenie narkotyków do samochodu ówczesnego prezesa spółdzielni, aby go skompromitować.

Wrocławska prokuratura oskarżyła w tej sprawie cztery osoby: byłego prezesa spółdzielni Andrzeja D., jego zastępczynię Zofię K. i księgową Teresę P. Pomagał im w tym, również oskarżony, były zastępca naczelnika komisariatu Wrocław-Fabryczna Józef K. oraz znany wrocławskiej policji paser Marcin D.

Podczas czwartkowej rozprawy sędzia odrzucił wniosek oskarżonej Zofii K. o dobrowolne poddanie się karze. Z czwórki oskarżonych jedynie ona przyznała się do części postawionych jej zarzutów - nie przyznała się do obrotu znaczną ilością narkotyków. Pozostali nie przyznają się do winy.

Zdaniem prokuratury, Andrzej D., Zofia K. i Teresa P. w lipcu 2001 roku zlecili Marcinowi D. podrzucenie narkotyków do samochodu Krzysztofa P. Mężczyznę zwerbowała Zofia K., która naprawiała auto w wynajmowanym przez niego warsztacie. Oskarżona przedstawiła się Marcinowi D. jako pracownik Urzędu Ochrony Państwa. Poprosiła o pomoc w skompromitowaniu Krzysztofa P. W zamian miała opłacić adwokata Marcina D. - mężczyzna był podejrzewany o kradzieże i paserstwo. Marcin P. wywiązał się z zadania - podrzucił narkotyki, w tym marihuanę, amfetaminę i heroinę, do samochodu ówczesnego prezesa spółdzielni.

Zofia K. poinformowała policję i podała dane samochodu, gdzie podłożono narkotyki. Policja znalazła je. Przedstawiła Krzysztofowi P. zarzut posiadania środków odurzających. Sprawę jednak umorzono. Tymczasem oskarżeni nie rezygnowali. Do Krzysztofa P. w sierpniu i wrześniu 2001 roku wysłali jeszcze dwa listy, w których były narkotyki. Podrzucono też paczkę z narkotykami na podwórko, gdzie mieszkał ówczesny prezes spółdzielni.

Według prokuratury, byłym szefom "Energetyki" pomagał były zastępca naczelnika wydziału dochodzeniowo-śledczego Komisariatu Wrocław-Fabryczna, Józef K. Mężczyzna w zamian za 10 tys. zł wezwał na przesłuchania trzech członków rady nadzorczej spółdzielni, podczas posiedzenia której miało dojść do wybrania nowych władz. Józef K. prowadził sprawę podrobienia dokumentów podczas wyborów nowych członków Rady Nadzorczej "Energetyki" w 2000 roku.

Józef K. jest również oskarżony o przyjmowanie łapówek od dolnośląskiego przedsiębiorcy. Pomagał mu w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Oprócz pieniędzy otrzymał m.in. telewizor, kino domowe i telefon komórkowy.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Pracownik ABW (niezweryfikowany)

" Oskarżona przedstawiła się Marcinowi D. jako pracownik Urzędu Ochrony Państwa. " - ja też jestem pracownikiem, zamykam ten serwer - NATYCHMIAST!
Zajawki z NeuroGroove
  • Mefedron
  • Metedron
  • Pierwszy raz

strasznie podły nastrój, własny pokój, cisza i spokój

Mam bardzo podły nastrój od kilku dni. Nie chce mi się żyć, wszystko mnie irytuje, cały czas myślę o samobójstwie. Po katastrofie w mojej firmie, która miała miejsce ponad pół roku temu wpadłem w długi i kłopoty bez rozwiązania. Trzeba było pomyśleć coś o poprawieniu sobie nastroju bo już sam ze sobą nie mogłem wytrzymać.

Ponieważ sprawdzona maryśka śmierdzi w całym domu, pomyślałem o mefedronie. Maryśka co prawda jest dla mnie najlepszym sposobem na stres ale chciałem oszczędzić domownikom jej zapachu.

  • LSD
  • Retrospekcja

Miałem być trip sitterem i nie miałem humoru na psychodeliki

Ogólnie trip był 2 lata temu ale chce napisać wkońcu jakiś raport. 

  • Kodeina

Jak zwykle - w samotności (narzeczona śpi za ścianą), godziny wieczorne, koniec tygodnia (najczęściej piątek). W domu gra cichutko tylko radio, światła przyciemnione, ogrzewanie ustawione na około 21 stopni. Nastawienie - jak zwykle przy okazji weekendu, bardzo dobre. Przecież skończył się cały tydzień pracy.

To nie będzie "zwykły trip raport". Wolałbym, żeby traktować ten tekst jako zbiór ogólnych doświadczeń w związku z zażywaniem kodeiny, które zostaną zamknięte w pewnym schemacie, który sobie przyjąłem. Najpierw fajnie by było, żebyście się bardzo ogólnikowo ze mną zapoznali, a dopiero wtedy przejdę do bodaj najważniejszej części tego tekstu. Jestem ciekaw, czy administracja uzna to za publikację nadającą się na NG - jak nie, to nie. Robię to pro publico bono, więc szczególnie żal mi nie będzie. Przejdźmy do rzeczy.

  • 1P-LSD
  • Inne
  • Marihuana
  • Miks

Ponury lipcowy wieczór w środku tygodnia, deszczowo. Wnętrze mieszkania.

– To w końcu bierzemy dwa papiery czy jeden? – dopytuje się F.

– Bierzemy dwa. Ja się nie boję. – odpowiadam.

– Dobra, to po jednym z każdego.