Proces ws. walki o władzę w spółdzielni mieszkaniowej

Podrzucili narkotyki, aby skompromitować prezesa

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1710

We wrocławskim sądzie rejonowym ponownie musiał rozpocząć się proces w sprawie walki o władzę w jednej z większych spółdzielni mieszkaniowych we Wrocławiu - "Energetyk". Zmianie uległ bowiem skład sędziowski.

Byli członkowie zarządu spółdzielni zostali oskarżeni m.in. o podrzucenie narkotyków do samochodu ówczesnego prezesa spółdzielni, aby go skompromitować.

Wrocławska prokuratura oskarżyła w tej sprawie cztery osoby: byłego prezesa spółdzielni Andrzeja D., jego zastępczynię Zofię K. i księgową Teresę P. Pomagał im w tym, również oskarżony, były zastępca naczelnika komisariatu Wrocław-Fabryczna Józef K. oraz znany wrocławskiej policji paser Marcin D.

Podczas czwartkowej rozprawy sędzia odrzucił wniosek oskarżonej Zofii K. o dobrowolne poddanie się karze. Z czwórki oskarżonych jedynie ona przyznała się do części postawionych jej zarzutów - nie przyznała się do obrotu znaczną ilością narkotyków. Pozostali nie przyznają się do winy.

Zdaniem prokuratury, Andrzej D., Zofia K. i Teresa P. w lipcu 2001 roku zlecili Marcinowi D. podrzucenie narkotyków do samochodu Krzysztofa P. Mężczyznę zwerbowała Zofia K., która naprawiała auto w wynajmowanym przez niego warsztacie. Oskarżona przedstawiła się Marcinowi D. jako pracownik Urzędu Ochrony Państwa. Poprosiła o pomoc w skompromitowaniu Krzysztofa P. W zamian miała opłacić adwokata Marcina D. - mężczyzna był podejrzewany o kradzieże i paserstwo. Marcin P. wywiązał się z zadania - podrzucił narkotyki, w tym marihuanę, amfetaminę i heroinę, do samochodu ówczesnego prezesa spółdzielni.

Zofia K. poinformowała policję i podała dane samochodu, gdzie podłożono narkotyki. Policja znalazła je. Przedstawiła Krzysztofowi P. zarzut posiadania środków odurzających. Sprawę jednak umorzono. Tymczasem oskarżeni nie rezygnowali. Do Krzysztofa P. w sierpniu i wrześniu 2001 roku wysłali jeszcze dwa listy, w których były narkotyki. Podrzucono też paczkę z narkotykami na podwórko, gdzie mieszkał ówczesny prezes spółdzielni.

Według prokuratury, byłym szefom "Energetyki" pomagał były zastępca naczelnika wydziału dochodzeniowo-śledczego Komisariatu Wrocław-Fabryczna, Józef K. Mężczyzna w zamian za 10 tys. zł wezwał na przesłuchania trzech członków rady nadzorczej spółdzielni, podczas posiedzenia której miało dojść do wybrania nowych władz. Józef K. prowadził sprawę podrobienia dokumentów podczas wyborów nowych członków Rady Nadzorczej "Energetyki" w 2000 roku.

Józef K. jest również oskarżony o przyjmowanie łapówek od dolnośląskiego przedsiębiorcy. Pomagał mu w uniknięciu odpowiedzialności karnej. Oprócz pieniędzy otrzymał m.in. telewizor, kino domowe i telefon komórkowy.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Pracownik ABW (niezweryfikowany)
" Oskarżona przedstawiła się Marcinowi D. jako pracownik Urzędu Ochrony Państwa. " - ja też jestem pracownikiem, zamykam ten serwer - NATYCHMIAST!
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

  • LSD-25

Nikomu nie życzyłbym tego co przeżyłem niedawno na kwasie.

Zaczeło się zwyczajnie. Jeden z moich kumpli miał urodziny więc

postanowiliśmy się zkwasić. Dla niego to był pierwszy raz, a ja już miałem

kilka tripów za sobą. Poszliśmy w pięciu. Kupiliśmy sobie trzy `Baby na

rowerze` (dla mnie najlepszy kwas).


Już od początku dzień wydawał się jakiś pechowy. Kiedy dzieliliśmy kwasa

siedząc na ławeczce koło stadionu podeszło do na dwuch łysych z szlikam

  • Benzydamina

Dawka: 3 saszetki do podzielenia miedzy mnie a E.



Miejsce: miasto nad naszym morzem- typowo

turystyczne (niemalo ludu na ulicach), cieply, letni, wakacyjny

dzionek :).



O nas: dwie postrzelone osiemnastki, kochamy

facetów, imprezy a przede wszystkim wakacje (kiedy mamy szanse razem

gdzies wyjechac- niestety nie mieszkamy zbyt blisko siebie)


  • Bieluń dziędzierzawa
  • Katastrofa

Neutralne a nawet pozytywne, podniecenie związane z chęcią przeżycia czegoś niezwykłego

Chęć przeprowadzenia crashtestu z bieluniem w roli głównej pojawiła się na kompletnym spontanie po znalezieniu dorodnego okazu szyszki z dwoma przegrodami pełnymi czarnych nasion. Wiele czasu poświęciłem na szukanie dawkowania tejże piekielnej rośliny, jedyne co udało mi się wyczytać to to że nie ma dawki progowej ogólnej, dla każdego kasztana może być inna i należy zwracać uwagę na kolor, czy jest suchy i dojrzały. Także na nasiona, czy są czarne czy przechodzą w brąz.