REKLAMA




Próbują przemycić narkotyki do opolskich więzień

"Kiedyś przemycano herbatę, bo była ona nielegalna oraz alkohol. Teraz w cenie są widocznie narkotyki."

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

nto.pl
Radosław Dimitrow

Odsłony

119

34 próby przemytu narkotyków udaremnili w ubiegłym roku opolscy funkcjonariusze więzienni. Najwięcej takich przypadków zdarza się w Zakładzie Karnym nr 1 w Strzelcach Opolskich.

Ostatnią próbę przemytu udaremniono w ubiegłą sobotę. Do jednego z więźniów, który odsiaduje karę w strzeleckiej „jedynce” przyszła około 40-letnia kobieta. Widzenie miało się odbyć przy stoliku (nie przez szybę). Odwiedzająca zaplanowała, że przekaże więźniowi 15 zawiniątek z marihuaną.

Plan jednak się nie powiódł. Gdy strażnicy chcieli skontrolować kobietę, zaczęła się nerwowo zachowywać.
W pewnym momencie odrzuciła od siebie 15 gumowych zawiniątek, w których znajdował się zielony susz i biały proszek. Badanie narkotestem wykazało, że była to marihuana (18,5 gramów) oraz sól kokainowa (1,45 g).

Trzy dni wcześniej funkcjonariusze tego samego więzienia zapobiegli przemytowi amfetaminy do jednostki. Próbował tego dokonać ktoś spoza ZK. Na nazwisko jednego ze skazanych nadał paczkę, która zawierała środki czystości. Były w niej m.in. dwa kremy do twarzy.

- Podczas sprawdzenia ich zawartości okazało się, że w każdym z opakowań kremu znajduje się duże gumowe zawiniątko - relacjonuje st. sierż. Tomasz Fijałkowski, rzecznik zakładu karnego. - Po nacięciu wewnątrz stwierdzono różowy proszek. Wstępne badanie narkotestem wykazało, że w obu przypadkach jest to amfetamina w ilości 80 gramów.

Podobnych przypadków opolscy strażnicy odnotowują coraz więcej. - W 2016 roku udaremniliśmy 34 próby dostarczenia różnego typu niedozwolonych substancji do jednostek w naszym okręgu, z czego 17 przypadków dotyczyło Zakładu Karnego nr 1 w Strzelcach Opolskich, który jest największą jednostką - tłumaczy por. Katarzyna Idziorek, rzecznik prasowy dyrektora okręgowego Służby Więziennej w Opolu. - W 2015 roku tego rodzaju prób było 18, z czego 2 przypadki dotyczyły Zakładu Karnego nr 1.

Andrzej Kucharz, emerytowany strażnik z ponad 30-letnim stażem zauważa, że ludzie próbują przemycać nielegalne substancje, bo za kratami ich cena rośnie kilkakrotnie.

- Kiedyś przemycano herbatę, bo była ona nielegalna oraz alkohol - opowiada. - Teraz w cenie są widocznie narkotyki.

Wysoką cenę za próbę przemytu zapłacą wszyscy przyłapani przez funkcjonariuszy - grożą im 3 lata więzienia (a jeśli sąd uzna, że ilość narkotyków była „znaczna” - nawet 10 lat).

Żeby uświadomić potencjalnym przestępcom, jakie są konsekwencje za próbę przemytu Centralny Zarząd Służby Więziennej zalecił dyrektorom zakładów karnych, by upubliczniali informacje o takich przypadkach. Zdarza się bowiem, że za przemyt biorą się osoby, które wcześniej nigdy nie łamały prawa np. matki, których dzieci odsiadują wyroki.

Oceń treść:

Brak głosów
randomness