Kiedy: Wakacje 2009
Podczas badań szpitalnych z majtek wypadły mu trzy foliowe zawiniątka z marihuaną, które próbował połknąć.
Policjanci prewencji kontrolowali wczoraj kierowcę mazdy, którego otępiałe zachowanie budziło ich podejrzenia. Badanie wykazało, że mężczyzna nie kierował po alkoholu, ale palił marihuanę i zażywał amfetaminę. Tak też powiedział funkcjonariuszom i zaznaczył, że nie ma przy sobie już narkotyków. Okazało się, że kłamał. Podczas badań szpitalnych z majtek wypadły mu trzy foliowe zawiniątka z marihuaną, które próbował połknąć.
Patrol zatrzymał mazdę wczoraj (20 marca), około godz. 21 na ulicy Fredry w Elblągu. 27-kierowca otworzył drzwi, a z samochodu buchnęły opary marihuany. Mężczyzna został przebadany na obecność alkoholu, którego wynik był negatywny. Jednak przyznał policjantom, że wcześniej palił konopie. W związku z tym został przewieziony na badania do szpitala, gdzie została od niego pobrana krew i mocz. W trakcie pomiaru z majtek zatrzymanego wypadły trzy zawiniątka z narkotykiem. Na jego reakcję nie trzeba było długo czekać. Chwycił za nie i próbował je połknąć. Jednak policjanci przerwali ten akt desperacji, a narkotyki zabezpieczyli w policyjnym magazynie. 27-letni kierowca mazdy nie był wcześniej karany. Za wygłupy młodości odpowie teraz przed sądem. Ciążą na nim zarzuty posiadania narkotyków i kierowanie pod ich wpływem. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.
Set & Setting : deszczowy smętny dzień, jakoś pierwsza niedziela Maja, zapowiadało się całkiem nudnie. Impreza rodzinna - tzw. komunia. Spontaniczne opuszczanie imprezy i powrót do nadciągającej, wiszącej w powietrzu benzy. Jako iż spacerowaliśmy podczas tripa i jeździliśmy autem miejscówek było sporo czyt. niżej
Substancja: Bromo Dragon Fly (prawoskrętny stereoizomer), Ex-Ses
Ilość: 1/3 kartona, kilka buchów Ex-ses'a
S&s: Najpierw mój pokój, potem otwarta miejska przestrzeń, dość zimna pogoda.
Data : 4/12/08 - start
Nastawienie było takie by poznać siebie. Moją intencja były pytania : Kim jesteś ? oraz Po co tu jesteś ?
Umówiłem się z kumplem, że przyjdę do niego na cały dzień ( niedziela ). Wcześniej oczywiście zrobiłem zakupy byśmy mieli coś do jedzenia na obiad oraz jakieś picie. Jest godzina 9 rano, wstępnie umówiliśmy się, że od razu po przyjściu zarzucamy kwasa i czekamy na efekty. Jednak zleciało nam trochę czasu i ostatecznie zażyliśmy go ok 9:40. Według K. miał on wyraźny gorzki smak, z tego co wyczytaliśmy wcześniej to gorzkość świadczy o tym, że nie jest on czysty, natomiast ja smaku w ogóle nie poczułem. Może dlatego, że wcześniej wypiłem kubek kawy.