Powietrze dzisiaj jakieś inne, bardziej niż zwykle chce się czuć je w płucach. Dopieszczamy jeszcze atmosferę nutą cytrusowego dymu i zgodnie wsiąkamy głębiej w kanapę.
Związki zawodowe alarmują w sprawie nowego programu motywacyjnego w sieci Biedronka. Jak wynika z wewnętrznego dokumentu, pracownicy najlepszych sklepów mają otrzymać premie finansowe za najwyższe wyniki w sprzedaży alkoholu. Sprawa — zdaniem związkowców — budzi poważne wątpliwości prawne i etyczne, dlatego zamierzają oni podjąc poważne kroki.
Związki zawodowe alarmują w sprawie nowego programu motywacyjnego w sieci Biedronka. Jak wynika z wewnętrznego dokumentu, pracownicy najlepszych sklepów mają otrzymać premie finansowe za najwyższe wyniki w sprzedaży alkoholu. Sprawa — zdaniem związkowców — budzi poważne wątpliwości prawne i etyczne, dlatego zamierzają oni podjąc poważne kroki.
Zasady nowego programu opisał dyrektor operacyjny sieci. Akcja nosi nazwę "Świąteczne Wyzwanie Sprzedażowe" i — jak podkreślono w instrukcji — ma nie tylko poprawić wyniki sprzedażowe, ale też integrować zespoły.
"Wyzwanie to coś więcej niż tylko liczby. To okazja, by pokazać siłę Waszych zespołów, zaangażowanie i determinację w codziennej pracy. To również motywacja, by wspólnie zawalczyć o realne dodatkowe nagrody, które będą podziękowaniem za Wasz wysiłek. Święta to czas pełen wyzwań, ale i wyjątkowych nagród — dla klientów, którzy otrzymują najlepszą obsługę, oraz dla Waszych zespołów, które będą miały powody do dumy" — czytamy w dokumencie, cytowanym przez portal kutno.net.pl.
Program zakłada wyróżnienie 500 sklepów, które osiągną najlepsze wyniki w sprzedaży alkoholi mocnych i wina. Pracownicy tych placówek mają otrzymać premię w wysokości 200 zł na osobę.
Z informacji przekazywanych przez związki wynika, że wytyczne trafiają do sklepów w całym kraju, a realizacja celów sprzedażowych w segmencie alkoholu spoczywa bezpośrednio na zespołach i kadrze kierowniczej.
Nowa inicjatywa wywołała podzielone opinie. Zwolennicy wskazują, że dodatkowe pieniądze mogą być realnym wsparciem finansowym dla pracowników w okresie świątecznym. Krytycy — w tym OPZZ Konfederacja Pracy — ostrzegają jednak przed nadmierną presją i ryzykiem niezdrowej rywalizacji.
Związkowcy podnoszą także argument etyczny: premiowanie za sprzedaż alkoholu, ich zdaniem, stoi w sprzeczności z zasadami społecznej odpowiedzialności biznesu.
W odpowiedzi na wprowadzenie programu związki zapowiedziały kroki formalno-prawne. Do Państwowej Inspekcji Pracy oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów mają trafić zawiadomienia, których celem będzie sprawdzenie, czy system nagród za intensyfikację sprzedaży alkoholu jest zgodny z obowiązującymi przepisami i standardami etycznymi.
set: wolne, kolejny dzień ujaranej zmuły przed TV z moim mężczyzną, ostatnio lekki dołek psychiczny setting: w chuj fajny las
Powietrze dzisiaj jakieś inne, bardziej niż zwykle chce się czuć je w płucach. Dopieszczamy jeszcze atmosferę nutą cytrusowego dymu i zgodnie wsiąkamy głębiej w kanapę.
Mieszkanie kumpla K, który przeżywał wtedy pierwszy raz na psychodelikach. W tripie biorą udział również Kurwik i J. W mieszkaniu jest również siostra i dziewczyna K. Trzeźwe. :) Moje nastawienie bardzo pozytywne, choć z lekką dozą niepewności po ostatniej przygodzie z 4-HO-METem.
Substancja w moim odczuciu jest bardzo psychodeliczna, z dużą dozą euforii i dość sporą czystością umysłu, łatwością komunikowania się nawet z trzeźwymi ludźmi zupełnie spoza klimatu. Cechuje się szybkim ładowniem się (po 15 minutach było już bardzo konkretnie), krótkim czasem działania -- efekty utrzymywały się na rozsądnym poziomie przez 5 godzin, ale takiej konkretnej psychodeli było tylko jakieś 3 godziny. Gdyby nie dość długi czas trwania potripowej zmuły byłaby to bardzo zajebista, rekreacyjna substancja, tak raczej nie ma groźby nadużywania jej.
Czytając to, chcesz słuchać to: https://www.youtube.com/watch?v=HahZvGaaWHU
Od ostatniego raportu sporo się zmieniło...
Faktycznie zacząłem ćpać i to tak hopsasa nawet...
Byliśmy w swych domach, każdy z nas w swoim. Pierwsza godzina była jeszcze do zniesienia było zabawnie i odczuwało się jeszcze wkręty. Jednak ta przyjemność nie mogła trwać wiecznie. To by było za dobre a jednak i w tym musi być coś za karę. I nastaje ta chwila na którą już byliśmy przygotowani, niemal jak w zegarku punktualnie ją wyliczyliśmy. Zmuła.