Pracował w Burger Kingu, sprzedawał marihuanę w okienku drive-thru

Kiedy klient podjeżdżał do okienka musiał się zwrócić do Garretta "Nasty Boy" i poprosić o wyjątkowo chrupiące frytki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Anglia Today

Odsłony

1207

Garrett Norris prawdopodobnie znał historię biznesu Gustavo Fringa, postaci z serialu Breaking Bad wykorzystującej swoją sieć restauracji Los Pollos Hermanos do dystrybucji hurtowych ilości metaamfetaminy. Dwudziestolatek nie miał jednak możliwości finansowych rozkręcenia takiego biznesu, podszedł więc do sprawy wziąwszy pod uwagę dostępne mu opcje.

Pracował w Burger Kingu w New Hampshire jako menedżer zmiany, do pomocy przekonał dziewiętnastoletnią Megan Dearborn. Kiedy klient podjeżdżał do okienka musiał się zwrócić do Garretta "Nasty Boy" i poprosić o wyjątkowo chrupiące frytki. Dostawał wówczas dodatkową torebeczkę do zamówienia, a w niej - raczej brak niespodzianek.

Wspólnicy zostali zatrzymani kiedy proszącym o wyjątkowo chrupiące frytki okazał się policjant w cywilnym ubraniu. Garrettowi postawiono zarzuty rozprowadzania i posiadania kontrolowanej substancji, razem ze wspólniczką staną przed sądem 22 lutego.

Oceń treść:

Average: 5 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-E
  • Marihuana
  • Miks
  • Powoje

wielka chęć na doświadczenie psychodeliczne, pozytywny nastrój, początek lata, upał i żar lejący się z nieba, namiot a w namiocie coś około 35 stopni C.

Był piękny i gorący czerwcowy dzień, a ja od samego rana czułem, że będzie on niezwykły jako że zamierzałem zapodać niezwykłego miksa. Tak pięknej pogody szkoda było marnować na tripowanie w domu, a dzień wcześniej postanowiłem, że jeśli pogoda dopisze, to wybiore się pod namiot na  polanę pod lasem( oddaloną ok 2 km od miasta, w którym mieszkam), więc jak zaplanowałem tak też uczyniłem.

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Tripraport

Pod wpływem etanolu, więc w dobrym humorku. Jaranie miało miejsce przed domem ziomeczka.

-Ale wiesz, że Cię to rozkurwi?
-Chuj tam, dawaj.

I BIORĘ 4 BUCHY Z LUFY XD

normalnie to po dwóch już mam sooolidną fazę, a teraz jeszcze jestem pijany, heh.

- Dzięki. - mówię do przyjaciela, z którym piłem i teraz na rozchodniaka zajebaliśmy parę buszków z jego sakiewki. Żegnamy się i idę w swoją stronę, a on wraca do domu.

-Tylko traf do domu! - upomina mnie.

-Taaaa... hehe- odpowiadam

  • Marihuana