REKLAMA




Poznań: Limity alkoholowe nie mają zwiększać liczby sklepów - broni się miasto

Radni Osiedla Stare Miasto zaopiniowali negatywnie projekt uchwały Rady Miasta Poznania w sprawie maksymalnej liczby zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych na terenie miasta.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Głos Wielkopolski
Grzegorz Okoński
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

87

Radni Osiedla Stare Miasto zaopiniowali negatywnie projekt uchwały Rady Miasta Poznania w sprawie maksymalnej liczby zezwoleń na sprzedaż napojów alkoholowych na terenie miasta. Jak mówią, w przypadku ich terenu 1 punkt sprzedający alkohol przypada na 220 mieszkańców, podczas gdy rekomendowana przez Światową Organizację Zdrowia norma wynosi 1/1000 osób.

Radni miejscy chcieliby z niewykorzystanej jeszcze puli limitów na sprzedaż napojów o zawartości alkoholu powyżej 18 proc. odjąć 70 koncesji i przekazać je do kategorii 4,5-18 proc., w której już osiągnięto limit, a są podmioty czekające na wolną koncesję. Osiedlowi odpowiadają – nowe tak, ale tylko gdy wygasną stare, bez podnoszenia limitu.

- Kończenie się koncesji na sprzedaż alkoholu nie oznacza, że wnioskodawca nie złoży wniosku o przedłużenie czasu obowiązywania koncesji. Mamy w tej chwili kilkanaście punktów sprzedaży detalicznej w Poznaniu, które czekają w kolejce wyłącznie na koncesję na sprzedaż alkoholu 4,5–18 proc. - mówi Katarzyna Kierzek–Koperska, zastępczyni prezydenta Poznania.

Zapewnia, że miasto nie chce zwiększać liczby sklepów sprzedających alkohol w ujęciu globalnym, ale w ramach przyjętego pułapu jedynie przesunąć pozwolenia na sprzedaż alkoholu wysokoprocentowego na rzecz sprzedaży wina.

- To zmiana kultury spożywania alkoholu – uważa pani prezydent. - Obserwujemy od kilku lat, że zwiększa się spożywanie wina, a zmniejsza spożywanie mocnych alkoholi. Podwyższając limit na sprzedaż win, obniżamy na alkohole wysokoprocentowe.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Tripraport
  • Yerba mate

euforia, strach, przerażenie, paranoja, ciepło, miłość

Prolog

  • 1P-LSD
  • 2C-E
  • Amfetamina
  • Bieluń dziędzierzawa
  • DMT
  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Inne
  • Inne
  • Inne
  • Ketamina
  • Kokaina
  • Lorazepam
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Marihuana
  • MDMA
  • MDMA (Ecstasy)
  • Mefedron
  • Metamfetamina
  • Metoksetamina
  • Mieszanki "ziołowe"
  • N2O (gaz rozweselający)
  • Powój hawajski
  • Powoje
  • Retrospekcja
  • Ruta stepowa
  • Szałwia Wieszcza
  • Trichocereus Pachanoi (San Pedro)
  • Yerba mate

Zastanawiałem się od czego zacząć. Długo. Najróżniejsze sytuacje przychodziły mi do głowy - od głupich, przez śmieszne, groteskowe do skrajnie przerażających. Jak zacząć? Gdzie?

Może od początku.

     Moim pierwszym dragiem był bieluń :O nie wiem ile miałem lat ale to było w czasach kiedy coś fajnego wkładało się do buzi - żeby poznać czy jeśli fajnie wygląda/pachnie to czy i smakuje. Szyszki bielunia wyglądają zajebiście, nasionka smakują no cóż... kto wie ten jadł. Nie wiem czy poklepało, nie pamiętam, pamiętam za to wyraźnie moment jedzenia nasionek i ich parszywy smak.

  • 25I-NBOMe
  • Pierwszy raz

Jak zwykle wynajęty pokój. Dobry humor z okazji końca sesji.

25I-NBOME nie ma smaku, ale nie je się go dla kulinarnych walorów. Pozwala za to zostać fraktalem.

 

  • 4-HO-MET
  • Pozytywne przeżycie

Dobry humor, lekka obawa przed nową substancją.

Trip na którejś z tryptamin planowałem od dłuższego czasu, ale przedłużająca się sesja egzaminacyjna spowodowała odkładanie go w czasie. Już zdążyłem porzucić ten pomysł, ale mimo to zakupiłem kapsułkę 10mg z "prorokiem". Ku mojemu zaskoczeniu i zadowoleniu, w otrzymanej przesyłce były dwie :)

Otwierało to zupełnie nowe możliwości, ale dalej nie byłem pewien, kiedy je spożyć, myślałem nad którymś z kolei weekendem.

randomness