Porzucony SUV w Teksasie: w środku pół tony marihuany i portfel kierowcy (foto)

Kierowca oddalił się przed przyjazdem policji, pozostawił jednak dość istotną wskazówkę na temat swojej tożsamości...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fox News
Travis Fedschun

Odsłony

263

Biuro szeryfa hrabstwa Brewster w Teksasie poinformowało na Facebooku, że zastępcy prowadzący wspólna operację z agentami US Border Patrol w pobliżu autostrady 90, przechwycili około 1127 funtów [511,2 kg] marihuany.

Marihuana została zapakowana i upchana w SUVie, od podłogi po sufit. Auto znaleziono porzucone powiecie leżącym przy granicy USA z Meksykiem. Kierowca oddalił się przed przyjazdem policji, pozostawił jednak dość istotną wskazówkę na temat swojej tożsamości, a mianowicie swój portfel z dowodem osobistym

„Kierowca opuścił miejsce zdarzenia przed przyjazdem naszych sympatycznych zastępców i agentów, zostawił jednak swój portfel” - oświadcza biuro szeryfa . „Naprawdę chcielibyśmy mu go zwrócić”.

Władze poinformowały, że sprawa jest obecnie przedmiotem dochodzenia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dimenhydrynat
  • Retrospekcja

Chęć na nowe doświadczenia, niewielka wiedza o zażywanej substancji. Brak konkretnych wymagań co do niej.

Działo się to w jesieni zeszłego roku. Nie wczytywałem się w raporty ani nie nakręcałem się. Po prostu pewnego dnia pomyślałem "A jak bym ja sobie aviomarinu łyknął?". Sprawdziłem tylko czym jest ta substancja. Psychodelik; deliriant dlaczego nie. Akurat, że był piątek to mam plan na resztę dnia. Dwie apteki-dwie paczki. Cena dosyć wysoka 28zł.

  • Marihuana


Ach, życie jest słodkie. Albo Ech, życie jest gorzkie. Albo oba naprzemian. Tak mi sie wydaje :)




Wakacje po maturze długo będe pamiętał, jak wszystkie zresztą odkąd jako młody szczurek poczułem pierwszy raz zapach trawy...A potem przydusiła mnie w płucach.



O czym to ja miałem...


  • Inne
  • Przeżycie mistyczne

Podróż do lasu i spowrotem, a następnie łóżko. Pozytywne nastawienie, czekałem na to długo. Niestety pogoda niezbyt ładna, pochmurno i chłodno.

 

Słowem wstępu:

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, zajebiści ludzie obok mnie, zero stresu.

Faza właśnie odpuściła i na obecna chwię czuję tylko przyjemny lekki zjazd fazy. 

Jakiś czas temu planowałam spróbować Benzy jednak jakoś nie było okazji. Akurat dzisiaj spotkałam się z zaufanymi osobami które w dodatku chętnie również by coś zarzuciły. Mieszkanie było całkowicie puste więc bylismy tylko we 3 bez obawy o przysłowiowy przypał. Z samego rana przygotowałam Benzy do szamania więc na pojawienie sie gości było już gotowe. Spotkalismy sie około 16-17 godziny, zarzuciliśmy praktycznie zaraz po tym.