Policyjny pies przesadził z kokainą

Max - pies rasy springer spaniel został uśpiony w związku z wykrytą u niego chorobą. Zwierzę cierpiało na rzadko występująca u psów odmianę raka. Guz został wykryty w nosie. Właścicielka Maxa - Anne Higgins - twierdzi, że stan chorobowy, który u niego wystąpił ma znamiona choroby zawodowej.

Koka

Kategorie

Źródło

niewiarygodne.pl

Odsłony

965

Max - pies rasy springer spaniel został uśpiony w związku z wykrytą u niego chorobą. Zwierzę cierpiało na rzadko występująca u psów odmianę raka. Guz został wykryty w nosie. Właścicielka Maxa - Anne Higgins - twierdzi, że stan chorobowy, który u niego wystąpił ma znamiona choroby zawodowej. Czworonóg przez lata pracował bowiem dla policji, jako pies do wykrywania narkotyków. Max współpracował z policją z brytyjskiego hrabstwa Devon i podczas swojej kariery wielokrotnie doprowadzał do aresztowań handlarzy narkotyków. Jak się później okazało, wąchanie kokainy i innych używek nie pozostało bez znaczenia dla jego zdrowia. Niuchanie białego proszku spowodowało rozwój choroby nowotworowej, którą wykryto w nosie. Zdaniem weterynarzy, ta odmiana stanowi najwyżej dwa procent przypadków raka wykrywanych u psów. Elementem, który przyczynił się do powstania guza u Maxa była kokaina - stwierdził jego lekarz.

Dziennik "The Daily Telegraph" poinformował, że kłopoty Maxa ze zdrowiem rozpoczęły się już w zeszłym roku, kiedy zaczęło mu doskwierać zapalenie stawów. Pies miał problemy z poruszaniem się, więc został wysłany na emeryturę, a na otarcie łez zafundowano mu specjalny wózek inwalidzki. Specjalna konstrukcja sprawiła, że pies mógł przemieszczać się do końca swoich dni. Max przeżył 9 lat. "On walczył do końca i zawsze był bardzo dzielny. Jako pies policyjny miał dobre i pełne sukcesów życie. Pomyślcie tylko o tych wszystkich złoczyńcach, których pomógł zamknąć." - powiedziała jego opiekunka Anne Higgins.

Oceń treść:

Average: 9.3 (3 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Mam takie pytanie ...Jak na policjantów mówi się psy to jak się mów na psy policyjne ?
Anonim (niezweryfikowany)

[quote=Anonim]Mam takie pytanie ...Jak na policjantów mówi się psy to jak się mów na psy policyjne ? [/quote] Sam sobie odpowiedziałeś, pies policyjny
Anonim (niezweryfikowany)

ja słyszałem że psy do wykrywania drugów się specjanie i umyślnie uzależnia :X ???
Jimmi (niezweryfikowany)

Żeby zdeterminować do maksymalnego stopnia ich potrzebę znalezienia narkotyku. (choć to nie humanitarne) bo te psy się stają narzędziami. które kochają swoich właścicieli, bo to właśnie z Nimi wyruszają na poszukiwanie narkotyków. :/ Czy jakieś przyrządu (podobne do tych wykrywających gaz - wydobywający się z nieszczelnych rur) są aż tak dramatycznie mniej skuteczne, że muszą 'niszczyć' tak zwierzęta. hmm.
Anonim (niezweryfikowany)

Irasiad musi być bardzo zdenerwowany... czy to przez koks? Tak... bo koks sie wciąga a nie wącha! dlatego własnie zeby nie mieć raka ;p bo świetlówki dosypane do koksu zcierają powstające zmiany nowotworowe (taki peeling)
MHB (niezweryfikowany)

Może mówić na psy policyjne np. kinole :D?
:/ (niezweryfikowany)

9 lat?! Wniosek z tego taki, ze psy nie powinny wachac narkotykow. Moj ma 16 :/ niech sobie policjanci sami szukaja :P bedzie lepiej dla wszystkich.
mammograf (niezweryfikowany)

zastanawia mnie czy w Wlk. Brytanii ludzie sa az otumanieni zeby ludzi posiadajacych narkotyki nazywac od razu zloczyncami? no naprawde, nie wiem jak zlo uczynili oni posiadajac przy sobie dragi. :/
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • Odrzucone TR
  • Retrospekcja

Nie będzie to typowy trip raport, a raczej opis tych substancji i kilka moich przemyśleń m.in. ze względu, że były to tripy "łóżkowe" tzn. słuchawki na uszy i kładziemy się z zamkniętymi oczami.

  • Dekstrometorfan

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne z jedocześnie ogromnym stresem przed nieznanym. 2 tygodnie całkowitej trzeźwości przez wzięciem. Trip w pięknym miejscu na wzgórzu w lesie. Towarzyszyła mi moja dziewczyna, która nie miała żadnych doświadczeń z lsd. Substancje tą brałem by zmienić coś w swoim życiu i poznać to piękno, o którym wszyscy piszą.

Do Lsd przygotowywałem się bardzo długo i poważnie. Przeczytałem wiele artykułów, poznałem wiele historii i możliwości wynikających z zażycia substancji. Jestem osobą, która bardzo rozważnie i odpowiedzialnie sięga po nowe używki więc łączny czas przygotowań zajął mi około 2 miesięcy (nabycie wiedzy, zdobycie czystego lsd oraz zaplanowanie samego tripa). Zacznę może od tego dlaczego w ogóle sięgnąłem po tą mistyczną używkę. Nie zagłębiając się w historie mojego życia powiem jedynie tyle, że bardzo się zmarnowałem.

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Spokój, cisza, własny pokój

Zaczeło się ogólnie źle. Byłem w złym nastroju, zdołowany piętrzącymi sie problemami życiowymi. Ot, jestem w czarnej dupie.

Nie paliłem przez dłuższy czas z powodu braku kasy. Ponad miesiac.

Zdobywszy trochę kasy kupiłem za 200 zł trochę MJ. Paliłem mało, 1 skręta dziennie. To mi wystarczalo.

Któregoś dnia pojawiła się radość - od dawna oczekiwana kasa do mnie spłynęła. Kupiłem więc około 12g MJ. Aby dać sobie luzu, długo oczekiwanego luzu...

Czas nie ma znaczenia. Trwało to wszystko około 3 dni.