Policjantka z zarzutem posiadania narkotyków. Wcześniej uczyła, jak uchronić przed nimi dzieci

Niewielkie ilości znalezionych substancji mogą wskazywać, że B. posiadała je na własny użytek. Nie znaleziono dowodów, że miała nimi handlować.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Polsat News
mta/dro/ legnica.fm

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

445

Komendant Miejski Policji w Legnicy wszczął postępowanie w kierunku wydalenia ze służby policjantki z 13-letnim stażem Izabeli B. W jej biurku w komendzie oraz w mieszkaniu znaleziono narkotyki. Funkcjonariuszka usłyszała już zarzut posiadania środków odurzających i substancji psychotropowej. Przyznała się. Niedawno sama instruowała rodziców, jak rozpoznać, czy dziecko bierze narkotyki.

Izabela B. pełni służbę w policji od 2005 roku. Pracowała w wydziale do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu legnickiej komendy, później dziale komunikacji społecznej.

28 listopada została zatrzymana przez funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych Policji. W poniedziałek Prokuratura Rejonowa w Legnicy postawiła policjantce zarzut posiadania środków odurzających i substancji psychotropowych. Izabela B. odmówiła składała wyjaśnień, ale przyznała się do zarzutu. Została zawieszona w czynnościach służbowych. Grozi jej do trzech lat pozbawienia wolności.

Niewielkie ilości znalezionych substancji mogą wskazywać, że B. posiadała je na własny użytek. Nie znaleziono dowodów, że miała nimi handlować.

Pożegnanie ze służbą

- Dla takich osób nie ma miejsca w policji - powiedziała polsatnews.pl rzeczniczka KMP w Legnicy Jadwiga Ekiert zapytana o to, czy po ewentualnym odbyciu kary funkcjonariuszka mogłaby zostać przywrócona do pracy. - Komendant będzie prowadził postępowanie w kierunku wydalenia policjantki ze służby - dodała.

Sprawa może zaskakiwać, bo policjantka instruowała rodziców, jak uchronić dzieci przed narkotykami. Na stronie legnickiej policji zamieściła informację prasową na ten temat.

Izabela B. uprawia wyczynowo sport. W 2010 roku wywalczyła mistrzostwo świata w Karate Fudōkan, w 2012 roku została wicemistrzynią Europy w tej samej dyscyplinie, rok później zdobyła dwa złote medale w Mistrzostwach Polski. Informacje o jej sukcesach legnicka policja zamieszczała na swojej stronie.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Dla mnie to czysty idiotyzm kazdy praktycznie w policji cpa taka jest prawda a do tego sie jeszcze sprzedaja dla premii ludzie bez honoru dodatkowo ze ta kobieta pomagala rodzicom jak uchronic swoje dzieci przed narkotykami a byla osoba dorosla. Uwazam ze alkohol powinien byc zakazany jako narkotyk bo wyrzadza najwieksza szkodliwosc spoleczna przez dostepna i cene. Ani jedna osoba nie umarla przez marihuana a przez alkohol miliony dodatkowo tworzy to patologie a w wiekszosci +500 idzie na chlanie dla patologii chory kraj po prostu
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

nastrój przed spożyciem raczej kiepski, obawiałam się bad tripu

Minął miesiąc
Wróciłam na kilka pięknych godzin do świata rodem z Alicji w Krainie Czarów.
Tradycyjnie o 13 spożyłam “grzyby szczęścia”, tym razem w nieco innej formie, mianowicie były one rozkruszone i pływały w soku cytrynowym, w ilości takiej samej jak ostatnim razem. Skład prawie identyczny, prawie bo dołączył R.
Po dłuższym czasie Wincenty zapytał;
- Czujesz już coś?
- Nic.
Znów byłam podekscytowna jak małe dziecko przed rozpakowaniem prezentu, ciekawa efektów eksperymentu z użyciem cytryn.

  • Dimenhydrynat

Mam tu tripa pewnego goscia po avio:


Jazda miala miejsce okolo rok temu dlatego nie pamietam jej zbyt dokladnie,

ale postaram sie ja opisac. Tego dnia nie chcialo mi sie isc do szkoly.

Okolo 8 rano odprowadzilem qmpla do jego szkoly. Los chcial, ze akurat wtedy

przyjechal do niej moj stary spotkac sie z dyrkiem (brrr) sciemnilem go, ze

teraz mam religie i odwiozl mnie na chate. Wiec poszedlem do apteki po

aviomarin (20 sztuk) kosztowaly jakies 17 zlotych. Mialem jeszcze jedna

  • Inne
  • Miks

Dobry humor, opioidowe ciepło w ciele, fajna atmosfera z kolegą na mieście.

Ciekawa amnezja

Tram+benzo+stim

 

Słowem wstępu chciałem powiedzieć, że opioidy/opiaty bardzo uzależniają i uważajcie żeby się w to nie wjebać.

 

Mój trip raport chciałbym całkowicie podporządkować tramadolowi, zolpidemowi i kofeinie.

 

Z tramadolem już trochę przygód miałem, więc myślę, że tolerancja na owy środek jest trochę większa. Zolpidem brałem pierwszy raz, kofeinę już ponad tysiąc razy, co jest chyba oczywiste.

 

Przejdźmy do sedna.

  • 4-ACO-DMT
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Lekkie zmęczenie fizyczne jak i emocjonalne. Przez trzy dni gościliśmy u siebie ojca Kosmo i jego partnerkę. A, że goście to byli zabawowi to i lały się oporowe ilości browarów, a Akodin z Thiokodinem sypały się garściami. Mój organizm przyjął to nadzwyczaj dobrze, a nawet tego wyczekiwał, hehe. Nie mam swobodnego dostępu do ww. substancji. I bogu dzięki. Jedynymi efektami ubocznymi nadmiernego, bądź co bądź, eksploatowania organizmu, była lekka zgaga i niewyspanie, z powodu dzwięków wydawanych przez mojego teścia, kiedy śpi. Przypominają pracujacy kombajn. Decyzja o wrzuceniu tryptaminy była spontaniczna. Reasumując: stan fizyczny: 7 na 10, psychiczny: 9 na 10. Czułam kompletny luz i świadomość, że nic nie ciąży mi nad głową i pierwszy raz od jakiegoś czasu wszystko układa się po mojemu, nawet bez mojej ingerencji.

  Opisywany trip miał miejsce wczoraj, czyli trzeciego maja. Cały dzień (właściwie to tydzień) obfitował w dosyć intensywne przeżycia. Do tego w ostatnim miesiącu pobijam rekordy w częstotliwości jedzenia DXM w dawkach antydepresyjnych. A jak wielu z Was zdaje sobie sprawę, poprzeczkę zawiesiłam sobie wysoko. Ostatnim psychodelikiem jaki przyjmowałam było 2c-t-4 tydzień wcześniej, co w moim przypadku nie powinno mieć wpływu. Poprzednim razem przyjęłam 25 mg 4-aco-dmt i 300 mg DXM.