Substancja - 2 extasy (+10 piw:)
Poziom wtajemniczenia- wtajemniczony :D
Peruwiańska policja przeprowadziła nietypową akcję. Policjant działający pod przykryciem wtargnął do mieszkania, w którym miało dochodzić do handlu narkotykami. Z okazji Walentynek funkcjonariusz pojawił się w nietypowym stroju - przebrany za kapibarę.
Peruwiańska policja przeprowadziła nietypową akcję. Policjant działający pod przykryciem wtargnął do mieszkania, w którym miało dochodzić do handlu narkotykami. Z okazji Walentynek funkcjonariusz pojawił się w nietypowym stroju - przebrany za kapibarę.
- Z okazji Walentynek, w Dniu Zakochanych, postanowiliśmy się zakamuflować i przebraliśmy jednego z naszych funkcjonariuszy za kapibarę - mówił w materiale Reutersa pułkownik Pedro Rojas z wydziału do walki z przestępczością narkotykową.
Wyjaśnił, że policjanci zauważyli, iż w pobliskim mieszkaniu "najprawdopodobniej handluje się narkotykami". - Podejrzane osoby pukały do drzwi, ktoś wychodził i wręczał im małą paczkę, po czym odchodziły. To wzbudziło nasze podejrzenia, więc zdecydowaliśmy się na nietypową interwencję, wykorzystując kostium kapibary - powiedział.
Policjant w stroju gryzonia i z plecakiem w kształcie żółwia wtargnął do mieszkania i zatrzymał podejrzanych.
W Peru popularny jest zwyczaj przebierania się w różnego rodzaju stroje i wręczania bliskim upominków w czasie świąt. To nie pierwsza taka akcja peruwiańskiej policji. Funkcjonariusze na Halloween, czy Boże Narodzenie przebierali się już wcześniej za Spider Mana, Kapitana Amerykę, czy Thora.
Substancja - 2 extasy (+10 piw:)
Poziom wtajemniczenia- wtajemniczony :D
Koniec lata, wycieczka pociągiem nad jeziora, 4 osoby
15:30 Siedze z dziewczyną i wyciagą aco z torebki. Mnie ciężko nie jest namówić. Zarzyliśmy po 20tabletek. 16:00 Przyjechał mój ziomek z dziewczyną i zapaliliśmy jointa 16:10 będąc kompletnie upalonym zaczałem odczuwać deks powolutku wchodziła faza. 16:15 poszliśmy sobie pochodzić po parku co jakiś czas lufka itd. 16:30 siedzimy na ławce ja i moja dziewczyna kompletnie sponiewierani siedzimy i kmininmy gdzie jesteśmy(ogólnie wyedy było spoko śmiechawa rozkminy jak to po zielski zazwyczaj.
Chęć doświadczenia Cienia dostrzeżonego podczas poprzedniej podróży. Nie pierwszy raz taka dawka. Środek lasu, dom.
Jest 03.03.2019, 17:56.
Powykręcanymi z bólu palcami, stawiając czerwone stemple o metalicznym zapachu zaczynam pisać sprawozdanie z podróży. Każde uderzenie w klawiaturę wysyła przez ciało falę ognia i lodu. Smak palonego mięsa i łez, ból w kościach, ogień w płucach.
Zacznę od tego czym kończę podróże, od dialogu z samym sobą.
- Jak myślisz czym to jest?
- Ciężko powiedzieć. Autonomicznym bytem, częścią jakiegoś większego, może całkowicie nieświadomym tworem.
- Wydaje mi się raczej, że to druga strona medalu, yin, brakujące ogniwo...
Lekki lęk przed tym, że nie powinniśmy wyruszać w podróż tak na "wariata" skutecznie maskowany radością przed doświadczeniem. Puste mieszkanie, muzyka, ładnie za oknem. Ja + O, mój dobry przyjaciel z którym dobrze się dogadujemy
Hej ludzie, Uwielbiam Was.