Policja zwraca Kalemu skonfiskowaną marihuanę

To chyba pierwszy taki przypadek w Polsce...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

cgm.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

292

Około dwóch miesięcy temu policja skonfiskowała Kalemu marihuanę. Jak do tego doszło? Tego na razie nie wiemy. Wiemy natomiast co się z nią stało. W poniedziałek Kali pojawił się na warszawskiej komendzie i… odebrał stamtąd swój susz. Raper jest pacjentem medycznym marihuany i jest to najprawdopodobniej pierwszy taki przypadek w Polsce, aby policja zwracała susz. Całą akcję odebrania skonfiskowanego towaru raper relacjonował na swoim Instagramie.

"Historyczna chwila, legendarny moment. Policja oddała mi marihuanę skonfiskowaną około dwa miesiące temu, ponieważ jestem pacjentem medycznym marihuany" – powiedział tuż po wyjściu z budynku Kali.

Przy zatrzymaniach tego typu mundurowi zazwyczaj biorą niewielką ilość do badań. Policjant nie miał jednak wiedzy co do wyniku badania stężenia. Wyniki najprawdopodobniej trafiły do prokuratury i to prokurator podjął decyzję o zwrocie marihuany.

"Niedobre jest to, że skonfiskowano mi ten susz i policja nie wierzyła, że posiadam susz z legalnego źródła czy, że ma odpowiednie stężenie thc. Badanie wykazało, że stężenie thc jest odpowiednie do przypisanej mi recepty" – zakończył raper.

Oceń treść:

Average: 10 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Wiek - 31 lat.


Doświadczenie: Wiele razy MJ, kilka razy DXM, benzydamina, ecstasy, raz klonazepam.
Wcześniejsze doświadczenia z grzybkami - ok. 10 razy (ilości od 20 - 50 sztuk), wszystkie je zaliczam jako kształcące i ostatecznie pozytywne.




  • Dimenhydrynat

Raz ze znajomym zarzuciliśmy po 20 sztuk na łeb i zapaliliśmy do tego zajebistego skuna (jeden z lepszych jakie paliłem) i tak nas wyjebało poza rzeczywistość, ze krowy nam po osiedlu biegały, żaby na nas skakały, rozmawiałem z koleżanka, która w tym czasie była w Łebie, a gadka miedzy nami polegała na wymianie pojedynczych słów (część mówiliśmy a część tylko myśleliśmy sobie w głowach i nawet się dogadywaliśmy - cos ala telepatia, naprawdę dziwna sprawa).

  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pierwszy raz

Warszawa. Sobota. Klub. Impreza. Gwiazda z zagrani... chuj z nią. Mefedron. 

21:45 - zamawiam Ubera pod hotel, czekamy, lekka pizgawa, ale humory dopisują, czekaliśmy dość długo na ten wieczór

22:05 - zbliżamy się w okolice klubu, wysiadamy jakieś 200m od niego. W trakcie drogi wyciągam blanta. Żwawym krokiem kierujemy sie w strone miejsca docelowego. Kurwa. Za szybko. Kolonia stop. "Możemy na chwile usiąść?". Dokończyłem co miałem, przepaliłem mentolowym papierosem, lecimy. Dosłownie. Przynajmniej ja.

  • LSD-25

tripowałem sam i chwycił mnie mały BADtRIP z przemyśleniami czego efektem jest późniejszy wiersz