Policja zatrzymała dilerów marihuany i producentów "polskiej heroiny"

Zatrzymani dilerzy sprzedawali mleko w proszku jako amfetaminę.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

1298
Pół kilograma marihuany i mleko w proszku markujące amfetaminę znaleźli bydgoscy policjanci w mieszkaniach dwójki zaprzyjaźnionych dilerów. W innym lokum, do którego zajrzeli w czwartek, na gazie gotowała się tzw. polska heroina.

O tym, że 23-letni Dawid B. i 20-letni Michał C. sprzedają narkotyki policja wiedziała już wcześniej. Dilerzy jednak długo okazywali się sprytniejsi. Ukrywali towar w schowkach poza swoimi domami i nie dawali się przyłapać na ich posiadaniu.

Mieli jednak pecha, gdy w czwartek rano funkcjonariusze postanowili ich odwiedzić. Najpierw policjanci złożyli wizytę przy ul. Grunwaldzkiej, gdzie mieszka Dawid B. Nieostrożnie miał w domu kilkadziesiąt porcji marihuany.

Kilkanaście minut później na Szwederowie zatrzymano jego kolegę. Ten miał przy sobie nie tylko prawie pół kilkograma suszu z konopii, ale też schowany głęboko w szafce worek z białym proszkiem. - Podejrzewaliśmy, że to amfetamina - przyznają policjanci. - W labolatorium okazalo się, że to co miało być silnym narkotykiem jest zwykłym mlekiem w proszku.

Obaj dilerzy przyznali się do handlu narkotykami. Wyjaśnili, że sprzedawali działki za 15 lub 20 zł., a klientów szukali najczęściej w parkach lub bydgoskich klubach. Teraz na wniosek policji mogą trafić na trzy miesiące do aresztu, bo za sprzedaż narkotyków grozi nawet 10 lat więzienia.

Policji poszczęściło się też w innej akcji antynarkotykowej, w czwartkowy wieczór. Kiedy weszli do mieszkania przy ul. Nowodworskiej nie musieli długo szukać narkotyków. W kuchni zobaczyli kilka garnków stojących na gazie. Gotowała się w nich tzw. polska heroina, czyli popularny kompot. Na podłodze leżał worek pełen makowin. Policjanci dołączyli do dowodów również znalezione igły i strzykawki, a do policyjnej izby zatrzymań odwieźli ujętych w mieszkaniu dwoje siedemnastolatków - Anetę M. i Piotra G. oraz 27-letnich Katarzynę i Dariusza M.

mc

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina


Taką sobie dzisiaj wene w domku podłapałem, jak sobie przed komputerkiem siedziałem i z moim ziomkiem gadałem, stwierdziłem że dawno raportu nie pisałem. Tak sobie wymyśliłem, że jak już dzisiaj rymy tworzyłem, to stworze raporta rymowanego. I tak siedze i myśle czy wyjdzie coś z tego. Wiem, że na pewno nie wyjdzie nic złego. No więc teraz już przejdę do rzeczy, bo wiem że moim prawdą nikt nie zaprzeczy.



Doświadczenie (stylu nie zmienie): Grass hasz i amfetamina, Dxm, bieluń i muszkatałowa rozkmina, Na koniec ekstazy, bo to najlepsze fazy.


  • Zolpidem


nazwa substancji: Stilnox (2 tabletki) + afobam (chyba 2mg, nie pamietam

pamiec siadla) + Imovane (jendna tabsa)



No wiec juz pare razy wczesniej probowalem "slawnego" stilnoxu, ale w

dawkach 1 tabsa co godzine. dochodzilo nawet do 5 tablet dziennie ale

zadnych wyraznych efektow poza uspokojeniem i sennoscia.


  • Marihuana

Czex jak obiecalem tak tez przelewam namiastke moich doznan po

papierku marki Bart Simpson






Podzieliliśmy 2 kwadraciki na 4 rowne polowki. Delikatnie

pincetom i zyletką zeby go nie wytrzec. Na szczescie w sobote

wyszlo troche sloneczka i decyzja zapadla. ok 13.30 przyjelismy

po polowce w samochod i nad morze.Zostawilem zegarek w domu

chcialem sie zgubic w czasie i przestrzeni calkowicie. Do plazy

mam jakies 12 km. Dojechalismy do Uniescia k. Mielna. Brak

  • Bad trip
  • Marihuana

Wieczór po bardzo dobrym dniu, świetne samopoczucie. Mieszkanie grupy przyjaciół

Witam wszystkich. Przeżycia z tripa miały miejsce w roku 2012, ale postanowiłem podzielić się nimi, jako że dopiero niedawno odkryłem to forum i najlepiej czyta mi się właśnie jazdy na badzie - te zmagania ludzi z ich umysłem na skrzywionej fazie, więc i ja chcę podzielić się moją historią z nim związaną. Trip był na tyle nieprzyjemny, że pomimo upływu 2 lat wciąż doskonale go pamiętam.

Czerwiec 2012, Londyn