29 września 2001
W Anglii i Walii zakończyła się policyjna akcja wymierzona w sieć handlu narkotykami. Miała imponujący rozmach - aresztowano prawie 1500 osób, skonfiskowano narkotyki i gotówkę o łącznej wartości prawie 2 milionów funtów.
W Anglii i Walii zakończyła się policyjna akcja wymierzona w sieć handlu narkotykami. Miała imponujący rozmach - aresztowano prawie 1500 osób, skonfiskowano narkotyki i gotówkę o łącznej wartości prawie 2 milionów funtów.
Już same liczby związane z tą akcją robią wrażenie. W ramach szeroko zakrojonej akcji policyjnej okresie między 11 a 17 października aresztowano dokładnie 1468 osób. Ponadto identyfikowano 2664 osoby szczególnie narażone, w tym 2209 dzieci, i rozpoczęto względem nich działania, mające zapewnić im bezpieczeństwo i ochronę. Skonfiskowano 6 kilogramów kokainy, 28,8 kg heroiny i 26,8 kg kokainy, a także 1 254 384 GBP w gotówce. Skonfiskowano 289 sztuk broni, w tym 49 pistoletów i 120 noży. Wśród broni było maczety, osiem mieczy samurajskich czy nawet... kusze. Policja odwiedziła również 894 adresy wykorzystywane przez gangi narkotykowe do swoich działań wbrew woli ich mieszkańców. "Liczby mówią same za siebie" - komentował Graham McNulty, zastępca komisarza National Police Chiefs Council (NPCC).
Działania, o których piszemy, miały głównie miejsce w Merseyside, West Midlands i w Londynie. Jak podaje BBC narkotykowa sieć do prowadzenia swoich działań wykorzystywała dzieci oraz osoby "wrażliwe", znajdujące się np. w trudnej życiowej sytuacji. Jej celem było dostarczanie narkotyków z dużych miast, do bardziej prowincjonalnych, czy wręcz wiejskich rejonów Anglii i Walii. Według specjalistów w tej materii ten "sektor" narko-biznesu jest wart 3 miliony funtów dziennie. Napiszmy to jeszcze raz - dziennie. W wyniku działań przestępców wraz z narkotykami po całym kraju rozlewała się fala przemocy i przestępstw.
Obecnie policja zmieniła taktykę walki z handlarzami. Uderzając w pojedynczych dealerów, tzw. "line holders", którzy są ostatnim ogniwem narkotykowego łańcucha, poprzez między innymi analizę zapisów telefonicznych i innych dowodów, docierano do osób stojących wyżej w przestępczej hierarchii. Jednocześnie, osobom, które często są brutalnie zmuszane do handlowania narkotykami, zapewnia się odpowiednią pomoc i ochrona, jeśli są one potrzebne.
Według McNulty`ego, siły policyjne Anglii i Walii poczyniły znaczne postępy w rozbijaniu handlu narkotykami, do którego dochodzi na graniach hrabstw. Według danych NPCC liczba aktywnych "county lines" spadł z około 2000 (rok 2018) do 600 obecnie. "Powstrzymujemy odrażających przestępców wykorzystujących młodych ludzi i nabijających sobie przy tym własne kieszenie" - komentował.
Podczas wyjazdu z rodziną w okolice Słowacji, wejście na górę z żoną i zejście ...:) oderwanie od opieki na dzieckiem :)
Hej to mój 1 trip R, ale mam zamiar wiecej napisać wydarzeń z przeszości :)
Najpierw chcialbym opisać swój trip po grzybach stosunkowo niedawno bo z końca wakacji 2023. Chce napisać, że mam 37 l, dziecko, rodzinę, prace itd i wszystko ok :) (jaram trawe cały czas, nie pije alko wogóle,).
Okoliczności bardzo luzowe, sprzyjające. Otoczenie- własny pusty dom. Nastawienie- ciekawość. Nastrój- dobry
Od moderatora: substancja wiodąca zmieniona na kannaboidy. Niestety w obecnych czasach dilerzy coraz chętniej "uszlachetniają" marihuanę coraz to nowymi kannaboidami, których zażywanie, w przeciwieństwie do matihuany, może okazać się śmiertelne.
Witajcie. Długo zbierałem się z opisaniem tego, co za chwilę opiszę. Było to dla mnie niesamowite przeżycie, szok. Pierwsze i jak na razie ostatnie zabawy z ziołem. Minęło prawie 5 miesięcy. Nie wiem, czy kiedykolwiek spróbuję jeszcze.
Zmienny.
Wstęp.
GBL to dziwna substancja. Jedni zachwycają się jej działaniem, na innych nie robi ona wrażenia.
W UK osoby cierpiące na fobię społeczną próbowały się leczyć GBL'em i to całkiem skutecznie.
Bo narkotyk ten rzeczywiście poprawia jakość interakcji społecznych. Pomysł ten okazał się na tyle zgubny, że środek ten uzależnia fizycznie i to bardzo silnie.