Policja wyjaśnia, jak dwunastolatka przedawkowała heroinę

Stołeczna policja wyjaśnia sprawę 12-latki, która trafiła do szpitala po przedawkowaniu heroiny. Według TVN24, lekarze stwierdzili, że dziewczynka ma uszkodzone płuca, co może świadczyć o tym, iż zażywała heroinę.

Alicja

Kategorie

Źródło

Życie Warszawy

Odsłony

1841

Stołeczna policja wyjaśnia sprawę 12-latki, która trafiła do szpitala po przedawkowaniu heroiny. Według TVN24, lekarze stwierdzili, że dziewczynka ma uszkodzone płuca, co może świadczyć o tym, iż zażywała heroinę. Śledztwo wszczęto z zawiadomienia ojca dziewczynki. Obecnie rozpatrujemy różne wersje. Zarówno tą, że ktoś mógł ją zmusić do wzięcia narkotyku lub podać jej go w jedzeniu czy piciu, jak również taką, że mogła zażyć go sama - powiedział rano rzecznik komendanta stołecznego policji Mariusz Sokołowski. Sprawę opisało poniedziałkowe "Życie Warszawy".

Jak poinformowała dyrektor szkoły podstawowej, do której uczęszczała Marta, Maria Marcinkiewicz (na warszawskich Bielanach) dziewczynka zasłabła w piątek po południu w czasie pisania sprawdzianu na lekcji przyrody. Natychmiast wezwaliśmy pogotowie. Dziewczynkę w tym czasie reanimowało dwóch nauczycieli - powiedziała. Po przewiezieniu jej do szpitala przy ul. Niekłańskiej, okazało się, że przedawkowała heroinę. Jest dla nas ogromny szok. Nic nie wskazywało na to, że ma problemy, że może być pod wpływem narkotyków. Zachowywała się normalnie. To taka dobra, życzliwa dziewczynka. Bardzo aktywna. Brała udział w różnego rodzaju konkursach, działała w wolontariacie - podkreśliła dyrektor. Staramy się teraz zapewnić pomoc m.in. psychologiczną pozostałym dzieciom, które widziały jak zasłabła i była reanimowana. Wychowawcy będą też z nimi rozmawiać na temat narkotyków i zagrożeń jakie z tego wynikają - dodała.

Lekarze, ze szpitala przy ul Niekłańskiej, na prośbę bliskich 12- latki, nie chcą ujawniać żadnych szczegółów dotyczących jego stanu zdrowia. Podkreślają jedynie, że jest on bardzo ciężki. To bardzo niebezpieczny narkotyk - łatwo uzależniający i wyrządzający w organizmie, szczególnie tak młodym, duże szkody - powiedział Sokołowski. Zaapelował też do rodziców, by poświęcali więcej uwagi swoim dzieciom. Wielu z nich jest przekonanych, że problem narkotyków nie dotyczy ich dzieci. Niestety to nie jest prawdą - dodał. Ojciec dziewczynki powiadomił funkcjonariuszy o sprawie w sobotę.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

Co o tym sadzicie ? O_o
slu

[quote]Uczennica mogła zatruć się lekami, nie narkotykami Przedawkowanie lekarstw, a nie zażycie heroiny mogło być przyczyną zatrucia 12-latki z Warszawy. Taką wersję bierze pod uwagę policja badająca sprawę – informuje RMF FM. Policja coraz poważniej bierze pod uwagę hipotezę, że 12-letnia Marta ze szkoły podstawowej na warszawskim Tarchominie zażyła silne leki z opiatami. Od piątku dziewczynka leży nieprzytomna w szpitalu po tym, gdy zemdlała podczas lekcji w szkole. Pierwotnie zakładano, że Marta sama zażyła heroinę lub że narkotyk został jej podany. Policja nie znalazła jednak jakichkolwiek śladów narkotyków w otoczeniu dziewczynki: w szkole, czy w domu. Nie miała też kontaktu z ludźmi, którzy biorą narkotyki. http://wiadomosci.onet.pl/1535626,11,item.html [/quote] i tyle by bylo o heroinie, pamietaj, ze wladza ma zawsze racje ;)
Anonim (niezweryfikowany)

cicha woda brzegi rwie
radeon (niezweryfikowany)

ja mysle ze ona sama tego nie wziela...
shazberranza (niezweryfikowany)

nie wiesz teraz co małolaty robią, granica wieku spada, wcześniejszy sex, alkohol, dragi to norma takich rzeczy będzie tylko więcej.
Anonim (niezweryfikowany)

marsz legalizacyjny przemilczaly media, a to pewnie beda naglasniac , a wiekszosc ludzi nie widzi roznicy pomiedzy trawka a heroina , narkotyki to narkotyki a narkotyki to ZLO
Anonim (niezweryfikowany)

Widziałem na TVN'ie jak dyrektor szkoły wypowiadał się mniej wiecej tak (sens zachowany) "Nie wiemy jak mogło dojść do tego że dziewczynka zapaliła marihu.. eee heroinę" ...
Anonim (niezweryfikowany)

co za idota pisał tego newsa, po pierwsze nie na bielanach tylko na białołęce, po drógie znałem tą dziewczynke i za cholere nie wiem skąd to dziecko wzieło helene, przeciez u mnie na osiedlu trudno nieraz nawet jaranie załatwić a o helenie nie wspomne
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Tripraport

Paląc wcześniej stopniowo przekraczałem dawki, była to jak dotąd największa ilość wypalona w najkrótszym czasie. Nastawienie na przyjemną, daleką podróż. Sobotni wieczór.

Wydarzenia opisane w raporcie miały miejsce wiele czasu temu i to one skłoniły mnie do założenia konta na neurogroove. Zacząłem opis na hyperrealu pod wątkiem o fazach stulecia i w sumie " czemu by nie zrobić z tego TR". Wahałem się czy o tym pisać ponieważ gdybym nawet stworzył książkę na ten temat nie zdołałbym uchwycić nawet 1/10.000 tamtej fazy. Dlatego opisałem głowie początek.

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

na tą podróż przygotowywałem się od długiego czasu, wstałem o godzinie 7.00 nic nie jadłem, umyłem się, założyłem czyste ubranie i poszedłem do piwnicy po "kapelusze wolności" , byłem bardzo pozytywnie nastawiony do tego dnia, wypoczęty, czyściutki za oknem super pogoda, mieszkanie posprzątane, czyli wszystko cud miód tylko kolega który przyszedł musiał szybko iść do domu :( grzyby już leżą na małym talerzyku, obok nich paczka laysów, kolega siedzi na fotelu i ogląda jakieś japońskie kreskówki :P wydawało mi się że tych grzybów jest bardzo mało, na początku miałem zjeść około 30 ale chuj zjadłem wszystko, bo myślałem że to mało, no to zaczynamy grzyby zjadłem na 2 podejścia zagryzając czipsami i zapijając wodą, spodziewałem się że będą niedobre ale w smaku nawet nawet tylko ziemia i trawa zgrzytająca w zębach (czytałem gdzieś że psylocybina dobrze rozpuszcza się w wodzie, więc wolałem nie ryzykować) trochę odrzucał ale gorsze rzeczy się jadło, no cóż teraz relaks i czekać na efekty :)

Już po około 15 min. wszystko wydawało się ciekawsze i obraz lekko falował było to bardzo przyjemne, z kolegą nadal oglądaliśmy japońskie kreskówki i śmialiśmy się jacy japońcy są pojebani żeby takie coś wymyślić :) 

po około 30 min. faza zaczęła się już porządnie rozkręcać, spanikowałem, kolega powiedział że niedługo musi spadać.

  • Dekstrometorfan

Waga: 48kg

Co i jak: 500mg dekstrometorfanu + 10mg hioscyny (paracetamol odpuszczę) + 10mg prometazyny

  • 25B-NBOMe
  • Pierwszy raz

Lekki lęk, ale i ogromna ciekawość. Domowka przezemnie organizowana w gronie bliskich znajomych.

Siema!
Na wstępie zaznaczę, że nie wiem dokladnie co jadłem, ale było gorzkie i na kartoniku.
No to lecim: