REKLAMA




Policja namierzyła haszysz ukryty w ciężarówce

Hiszpańska policja namierzyła w czwartek w porcie Algeciras ponad 25 ton haszyszu ukrytego w ciężarówce-chłodni przewożącej ryby

Anonim

Kategorie

Źródło

Reuters, 20.06.2003

Odsłony

4386
Według policji to drugi co do wielkości taki ładunek odkryty w tych okolicach.

Jak twierdzi Straż Celna, ładunek narkotyków został przywieziony z Maroka wewnątrz ciężarówki.

Kierowca został aresztowany i zatrzymany do przesłuchania. Ponadto osobnym przypadkiem jest odkrycie przez brytyjskich celników w Gibraltarze ponad pół tony kokainy o ulicznej wartości 90 milionów funtów (150 milionów dolarów). Trzy osoby, m.in. jedna Brytyjka, zostali zatrzymani i są przesłuchiwani.


Reuters, 20.06.2003

tłum. luxx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

LaSziDo (niezweryfikowany)
Dac to mi chociaz 0,01% calej zawartosci ale by se jubke zrobił :)
rakakakak (niezweryfikowany)
jak co dziesiątą przekupcy łapią to jest git... dupki
Kurpan (niezweryfikowany)
Wogóle ja dobrze to przeczytałem........ 25 TON haszu ???? Ja pierd*e....mnie by zabrakło komórek do przepalenia takiej ilości.... Tak poza tym to interesuje mnie co oni z tym zrobią.. :)
luxx (niezweryfikowany)
proszę kilogram...
tttt (niezweryfikowany)
proszę kilogram...
Jooseppe (niezweryfikowany)
Zalozmy ze wiezli te 25 ton do miasta X. Jako ze jest to duza ilosc, zapelnilaby lokalny rynek na pewien czas. Poniewaz transport nie dotarl na miejsce, ludzie zaczna szukac towaru i wzrosnie jego cena. Jak tylko cena pojdzie w gore zaraz znajdzie sie ktos kto przywiezie kolejny transport i duuzo na tym zarobi. <br>Bledne kolo...
pio-k (niezweryfikowany)
boziuuuuu ale bym sie zbombardowal :DD <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, podekscytowanie. Przyjaciel, który był moim opiekunem od samego początku nastawiał mnie bardzo pozytywnie, nawet osoby, którym o tym mówiłam, a nie miały nigdy styczności z grzybkami nastawiały mnie pozytywnie. Spożycie na łonie natury na piaszczystej plaży, nieopodal las. Tripowi towarzyszył przyjaciel, opiekun. 28 wrzesień 2012, słoneczna niedziela. Start ok. 14-20. Celem było poznanie dogłębniej siebie i ciekawość w jaki sposób owa podróż wpłynie na odbieranie i tworzenie prze zemnie sztuki. Jeden z ważniejszych i piękniejszych dni w moim życiu.

W starej chatce w środku lasu, nad rozżarzoną kulą kucały cztery czarownice.  Śliczne, młode, kolorowe. Dłońmi i paluszkami przebierały, zaczarowane mikstury w rondelku, który stał obok. Szykowały. Falowały, etnicznie  wirowały, radośnie się śmiały. Wrzucały różne składniki: trawę, grzyby, magiczne psychodeliki i inne matki natury  riki tiki.  Mieszały, dookoła wywaru się przemieszczały, nad ziemią fruwały. „Kosteczkę czekolady” kosztowały. Dymki z ust do ust sobie wpuszczały, po czym radośnie się śmiały.

  • LSD-25
  • Retrospekcja

Humor pozytywny, chęć pracy nad sobą, cokolwiek to znaczy

Niniejszy raport ma formę listu pisanego do przyjaciela. Poza tym zawiera dość osobiste przemyślenia, jednak postanowiłem go opublikować, pomimo tego, że miałem zamiar już nie umieszczać tu raportów ze swoich tripów. Raport opisuje moje trzecie, i jak na razie ostatnie przeżycie z LSD. "Gryby", "Chacken" muszę powiedzieć, że to Wy skłoniliście mnie do umieszczenia tego raportu tutaj. Chacken - robisz dobrą robotę na tej stronie. Myślę, że jestem bardziej świadomą osobą dzięki tej stronie :) Pozdrowienia dla Was chłopaki i dla całego zespołu neurogrove.

  • 4-HO-MET
  • Pozytywne przeżycie

Ciemny pokój, grudniowa noc, ambient z głośników.

 

  • Marihuana

nazwa substancji: DXM + marihuana



poziom doświadczenia użytkownika: szósty raz DXM; inne doświadczone: marihuana, LSD, feta, ecstasy, grzyby; mniej ważne mieszaniny prochów "uppers, downers, screamers, laughers" etc.



dawka, metoda zażycia: 25-30 tabl (aha, moja waga: 65kg), doustnie rzecz jasna, 5tabl co 5-10min (co gwarantuje brak zwrotów) + KONIECZNIE trzeba dopalić - o czym niżej.



set & setting:: mieszkanie, knajpa, potem plener; intencje? nieskrępowana zabawa jak po niczym.