Po wypadku z "amfą". Poszukiwania sprawcy trwają.

Wciaz nie udalo sie zatrzymac mezczyzny, ktory w sobote w nocy spowodowal w Zakopanem grozny wypadek, a nastepnie uciekl z miejsca zdarzenia. W jego samochodzie znaleziono 200 porcji amfetaminy.

Anonim

Kategorie

Źródło

Tygodnik Podhalański

Odsłony

2898

Przypomnijmy - mezczyzna na skrzyzowaniu ul. Grunwaldzkiej i Tetmajera kierowal hyundaiem na niemieckich numerach rejestracyjnych. Uderzyl nim w samochod jednej z firm ochroniarskich, ktory przelecial przez zywoplot. Mezczyzna uciekl. Dwojka jego pasazerow - 16-latka i 20-latek z Zakopanego twierdza, ze nie znaja kierowcy, a w samochodzie znalezli sie przypadkowo.

- Dziewczyna zostala zwolniona do domu, a 20-latek wciaz jest przesluchiwany, gdyz nie bardzo wierzymy jego wjasnieniom - mowi zastepca komendanta powiatowego policji w Zakopanem, Andrzej Rokita. - Mamy rysopis kierowcy podany przez ochroniarzy. Teraz od niemieckich sluzb bedziemy starali sie otrzymac nazwisko wlasciciela pojazdu i w ten sposob powinnismy go namierzyc. Jak na zakopianskie warunki ilosc znalezionego narkotyku jest spora. (PP)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

kowalzki (niezweryfikowany)

"Jak na zakopianskie warunki ilosc znalezionego narkotyku jest spora" Bylem w Zakopanem kilka razy i mysle, ze warunki maja tam znakomite :] Policjant chyba sam cos pizga, zamiast lapac przestepcow :]
triple_og (niezweryfikowany)

czyli pewnie z 20 g , jak nie mniej
dec (niezweryfikowany)

koles biega na kurwiu po tych jebanych gorach z prochem w kieszach i poluje na gosci w strojach bialych misiow. legendy juz kraza na zakopanskich targach sera z kurwa kozlow
LaSziDo (niezweryfikowany)

Zakopane :))))))))))00
Zajawki z NeuroGroove
  • Katastrofa
  • Marihuana

Nastawienie dobre, przed paleniem tego czegoś siedzieliśmy w małym "barze" i piliśmy powoli piwko.

Być może ciężko będzie wam w to uwierzyć i pewnie, gdy widzicie  jako substancję wiodącą marihuanę, to z góry skazuje raport na dno, ale jednak wydarzyło się coś.. coś niezwykłego..

 

     Piątek, siedzimy w barze pijemy piwko po chwili wpada do nas pijany kolega (jak zwykle, taki odpowiednik Dekabrysty z książki "Mistycy i Narkomani") Jest nas czterech, to był zwykły spontan kolega wyciaga lufe i idziemy na przystanek przypalić. Marihuanę paliłem w życiu wiele razy, ale czegoś taiego jeszcze nigdy nie przeżyłem. Jedna lufa - wychodzi po 2 buchy na głowę.

 

  • Bad trip
  • Grzyby Psylocybinowe

Set: dobre nastawienie, spokój, poza bólem zęba Setting: wynajęty domek z przyjaciółmi, wszyscy się bardzo dobrze znali i większość miała już grzyby za sobą

Kilka lat temu z kumplami stwierdziliśmy, że robimy weekendowy trip do Holandii z okazji urodzin zamiast prezentów. Kwestię palenia pomijam, bo łatwo sobie wyobrazić po co się tam jedzie bez kobiet i dzieci. Jeden z kumpli miał rozeznanie w tamtejszych coffee shopach i w jednym udało nam się dorwać grzyby. Oczywiście przed wzięciem zluzowaliśmy nieco z paleniem. Część z nas była psychodelikowymi świeżakami, w tym ja.

  • Ketamina
  • Pozytywne przeżycie

Trip spędzony w domku na wsi, wraz z dwoma kumplami. Nastawienie bardzo pozytywne, chęć poznania mocy ketaminy. THC dodatkowo stosuję właściwie do każdej innej substancji.

       Tego dnia wraz z dwoma kumplami (nazwijmy ich P i K) wybraliśmy się do domku babci jednego z nich. Domek znajdował się na wsi, w spokojnej okolicy, na łonie natury. Oczywiście tego dnia był zupełnie wolny, więc mieliśmy go do dyspozycji. Kilka dni wcześniej zaopatrzyliśmy się w 1g ketaminy oraz 2g palenia, specjalnie na tą okazję. Po drodze kupiliśmy jeszcze kilka produktów spożywczych. 

  • MDMA (Ecstasy)


data: 13.10.2001r.


zażyta trucizna: 1 tabletka Ecstasy z wyrzeźbioną kotwiczką. Cena: 30zł/szt.