Po rzuceniu palenia czas się dłuży

Po 24 godzinach bez papierosa percepcja czasu u palaczy znacznie się pogorsza.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP

Odsłony

7364
Po okresie abstynencji nałogowi palacze mogą postrzegać czas trwania różnych zdarzeń jako dłuższy o ponad 50 proc. - donieśli badacze z USA na łamach "Psychopharmacology Bulletin".

"Nasze wyniki wskazują, że wstrzymywanie się przez dobę od zapalenia papierosa może zmienić poczucie czasu u młodej, zdrowej osoby uzależnionej od nikotyny" - mówi prowadząca badania prof. Laura Cousino Klein z Pennsylvania State University.

Badaczka podkreśla jednocześnie, że umiejętność oceny czasu jest wykorzystywana jako wskaźnik zdolności skupiania uwagi. Dlatego nieprawidłowa percepcja czasu u nałogowców, którzy powstrzymują się od palenia może przyczyniać się do zaburzeń koncentracji uwagi i obniżać wydajność umysłową. To z kolei może powodować stres, który przeszkadza skutecznie zerwać z nałogiem.

Zespół Klein zaobserwował, że nałogowi palacze, którzy wstrzymywali się od palenia przez 24 godziny, postrzegali 45-sekundowy odcinek czasu jako dłuższy o 50 proc., tj. dłuższy niż jedna minuta.

W badaniu wzięło udział 20 palaczy (12 mężczyzn i 8 kobiet) i 22 osób wolnych od nałogu (12 mężczyzn i 10 kobiet) w wieku od 18 do 41 lat.

Przeprowadzono dwie serie doświadczeń - przed pierwszą sesją nałogowcy mogli palić jak zwykle, na 24 godziny przed drugą musieli powstrzymać się od papierosa.

Badani mieli za zadanie ocenić odcinek czasu między wyrazem "start" i "stop". Nie mogli przy tym liczyć.

Zarówno osoby niepalące, jak i nałogowcy przed okresem abstynencji oceniali 45-sekundowy odcinek czasu podobnie i całkiem prawidłowo. Jednak po 24 godzinach bez papierosa percepcja czasu u palaczy znacznie się pogorszyła. Badacze nie zaobserwowali, aby ta zmiana miała jakikolwiek związek z płcią.

Teraz prowadzić dalsze doświadczenia, które pozwolą lepiej zrozumieć to, jaki wpływ ma to zjawisko na trudności w rzuceniu nałogu palenia.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

rjjwk (niezweryfikowany)

Przychodzi pacjent do lekarza i sie pyta: <br>- Panie doktorze co zrobic aby dluzej zyc ? <br>- Musi pan przestac pic, palic, wdychac etc. <br>- i co bede dluzej zyl ? <br>- tego nie wiem - ale na pewno bedzie sie panu dluzylo ... <br> <br>:) <br>
xil (niezweryfikowany)

hehe, dobrze to wymysliles, u nas na komendzie takich kawaluf nie ma
MO (niezweryfikowany)

hehe, dobrze to wymysliles, u nas na komendzie takich kawaluf nie ma
Pomysłowy Dobromir (niezweryfikowany)

Haha! W wakacje rzucam palenie! ;-)
lukazs (niezweryfikowany)

kurde na badaniach to ja się nie znam z tym liczenie to może miałbym problem ale bez kipa to kurde czas się dłuży jak cholera i rzeczywiście ciężko jest się skupić ale da rade i trza wierzyć bo przedewszystkim człowiek myśli o tym skąd wziąść fajkę gdzie kupić albo od kogo pożyczyć kapuste na paczke. <br>Najbardziej roztrybiają mnie ludzie którzy zbierają niedopałki np. na dworcu jest taka jedna babka co ranek przychodzi i jak już coś znajdzie to zaraz spala chociaż to bardziej wygląda jak by ją chciała zjeść czy cóś. <br> <br>
Ajszbert Ajnszt... (niezweryfikowany)

To jest tak. <br> <br>Wiecie ile trwa minuta??? <br>... <br>... <br>... <br>zależy po której stronie kibla się siedzi. <br> <br>Tak samo ze szlugami. <br>Jak czujesz brak czegoś, to taki &quot;nieprzyjemny &quot; czas jest odczuwany jako wydłużony - zawsze tak jest. Jak cie napierdala ząb albo i dwa, to też ci się dłuży, ale jak się bawisz zajebiście, trelelele, ferelelemorele i w ogóle, to po całej zabawie ze zdziwieniem gadasz... <br>...już? Tak szybko. <br> <br>Oto cała filozofia. <br>
lukazs (niezweryfikowany)

kurde na badaniach to ja się nie znam z tym liczenie to może miałbym problem ale bez kipa to kurde czas się dłuży jak cholera i rzeczywiście ciężko jest się skupić ale da rade i trza wierzyć bo przedewszystkim człowiek myśli o tym skąd wziąść fajkę gdzie kupić albo od kogo pożyczyć kapuste na paczke. <br>Najbardziej roztrybiają mnie ludzie którzy zbierają niedopałki np. na dworcu jest taka jedna babka co ranek przychodzi i jak już coś znajdzie to zaraz spala chociaż to bardziej wygląda jak by ją chciała zjeść czy cóś. <br> <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Set: dobrze nastawiony do życia, całkiem dobry humor Setting: spokojny listopadowy wieczór w moim pokoju

Listopadowy poniedziałek... godzina późno wieczorna, niektórzy powiedzieliby że to już środek nocy. Za oknem ciemno, a w powietrzu rozlane mleko tak gęsto że nie widać końca wyciągniętej przed siebie ręki.

Na biurku syf jak zwykle. Jedyni nazwą to bałaganem, ja nazywam to nieładem artystycznym. Sterta pustych butelek, kilkudniowa kolekcja kubków po kawie, paczka fajek, jakieś kartki i pełno różnych innych drobiazgów, a na środku szklanka zalana do połowy zimną wodą.

  • 1P-LSD
  • Przeżycie mistyczne

Ciemny pokój, słuchawki. Podniecenie połączone z osraną zbroją przed działaniem mixu.

Raz, dwa trzy... 20. Znów się z wami spotykam - małe, z pozoru niewinne białe skurwysynki. Moja pierwsza młodzieńcza miłość, dziś przez reformy prawa w swojej okrojonej okazałości. Niespiesznie wyciskam je z listka na stół uważając na każde maleństwo. Kładę je parami na języku szybko popijając wodą, by uniknąć gorzkiego smaku. Gaszę światła, zakładam słuchawki i czekam na pierwsze oznaki - uczucie zimna i dreszcze.

  • Grzyby halucynogenne

Jednej jesieni przyszedł do mnie kuzyn. miał ze sobą litrowy słoik grzybków i zapytał mnie (i moich braci), czy

chcemy spróbować. jak nie jak tak. wzięliśmy chleb, masło :) i grzyby i poszliśmy na siłownię miejscowego

budynku stowarzyszenia kulturalno oświatowego. oczywiście nigdy tu nie ćwiczyliśmy ale o tej porze nikogo tu

nie było. przygotowaliśmy sobie kanapki (po pięćdziesiąt) i po zjedzeniu poszliśmy do baru. tu po piwku i prosto

ze słoika jeszcze po 20. do tego paluszki :).


  • LSD-25

To było siedem lat temu, dokładnie 1 sierpnia 1996. Takich dat nigdy się nie zapomina, takie dni pamięta się do końca dni na tym świecie, przynajmniej ja:)
Był słoneczny dzień, olimpiada w Atlancie i Hoffman do podjęcia z BABĄ NA ROWERZE - taki obrazek jak wiecie:) Było dwóch kumpli i trochę żetonów już na koncie. Jednak BABA NA ROWERZE z 1 sierpnia 1996 była najbardziej wyjątkową z bab! Przywieziona prosto z Amsterku aż kleiła się w łapach. Była świeżutka a jej oleistość napawała nadzieją niezłej jazdy...