Po podłożeniu ognia podpalacz relaksował się w domu paląc marihuanę. Miał ją z własnej uprawy

Do tej dość nietypowej w swym przebiegu interwencji doszło w piątek, 12 maja około godziny 18:00 w Wałbrzychu

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

kryminalki.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

87

Niestety każdego roku na wiosnę i jesień w wielu regionach naszego kraju możemy zaobserwować nielegalny i niezwykle niebezpieczny proceder, jakim jest wypalanie traw, trzcinowisk lub pozostałości po zeszłorocznych zbiorach. Zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz zwierząt, jakie niesie ze sobą tego typu skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, jest ogromne, dlatego policjanci sukcesywnie walczą z celowym wywoływaniem tego typu pożarów i reagują na każde zgłoszenie dotyczące takich zdarzeń. Jednak czasem interwencja dotyczącą wypalania traw może przynieść dość nieoczekiwane efekty, o czym przekonali się wałbrzyscy funkcjonariusze, którzy nie spodziewali się, że poszukując sprawcy podpalenia traw, zatrzymają wielbiciela innego rodzaju „trawy”…

Do tej dość nietypowej w swym przebiegu interwencji doszło w piątek, 12 maja około godziny 18:00 w Wałbrzychu. Policjanci prewencji z wałbrzyskiej komendy miejskiej zostali wówczas skierowani w okolice jednej z ulic, gdzie miało dojść do celowego podpalenia traw. Co gorsza ogień bardzo szybko się rozprzestrzeniał, stwarzając realne zagrożenie dla okolicznych mieszkańców, dlatego konieczna była interwencja funkcjonariuszy straży pożarnej, którzy szybko i sprawnie ugasili płomienie.

Policjanci w toku prowadzonych na miejscu zdarzenia czynności, ustalili dane potencjalnego sprawcy podpalenia traw. Lecz, gdy udali się do miejsca jego zamieszkania, od progu „przywitał ich” znajomy zapach, który intensywnie unosił się w powietrzu, i nie był to zapach wypalanych traw. Była to woń, którą wydziela… palona marihuana, potocznie zwana „trawką”.

Dość szybko funkcjonariusze odnaleźli w głębi lokalu źródło specyficznego zapasu, którym okazał się 34-latek. Co więcej, po dokładnym sprawdzeniu miejsca zamieszkania mężczyzny, wyszło na jaw, że oprócz wypalania traw i palenia „trawki”, trudni się on również nielegalną uprawą konopi indyjskich. Policjanci znaleźli bowiem w pomieszczeniach zajmowanych przez 34-latka trzy namioty wyposażone w kompletny sprzęt służący do uprawy marihuany, 76 sztuk krzewów w różnych fazach wzrostu oraz kilkanaście gram gotowego suszu. Cały sprzęt oraz nielegalne substancje trafiły do policyjnego depozytu, a ich właściciel został zatrzymany i przewieziony do siedziby wałbrzyskiej komendy miejskiej celem wykonania z nim dalszych czynności.

Obecnie funkcjonariusze szczegółowo wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy. Sprawdzają między innymi czy poza uprawą mężczyzna zajmował się również sprzedażą marihuany.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Pozytywne nastawienie, dom z ogrodem

Spotkaliśmy się chwilę przed 14-tą u kolegi w domu z ogrodem, nastawienie pozytywne i duża doza ekscytacji. To w końcu dziś ten dzień, kiedy przeżyjemy naszą wspólną podróż na LSD. Była ona planowana z 2 tyg. wyprzedzeniem. Dawka, na którą się zdecydowaliśmy to 200ug Baby na Rowerze. Jeśli chodzi o wiek i doświadczenie, to wszyscy powyżej 20 lat, jeden kolega zerowe doświadczenie, pozostała trójka wraz ze mną kilka razy brała psychodeliki. Waga kolegów bardzo zróżnicowana.

T: 14:00

  • Marihuana

Byl rok 1997 albo 98, mialem wtedy 17 lat i jak każdy w tym wieku

lubiłem imprezki (piwko, wódeczka, muzyczka). Do tego

czasu "zagadnienie" palenia marihuany a rzczej skuna, nie był mi znany.

Ale z czasem zmądrzałem i postanowiłem zabakać.

W tajniki tego "sportu" wprowadził mnie brat który już wcześniej jarał.

Na miejsce mojej inicjacji wybraliśmy działkę kumpla. Nabyliśmy sztukę

materiału i wyjechaliśmy. Na miejscu bez zbędnych ceregieli zabraliśmy

  • Amfetamina
  • Miks

Poważne odklejenie

 

 

 

Właśie wrzucałiłem drugą pigułę gdy zadzwonił telefon. To mój dobry kolega, zaprosił mnie na urodziny.

W emkowym amoku nie śmiałem mu odmówić, nawet jeśli start imprezy był przewidziany za 16 godzin.

 

Całą noc i poranek szykowałem się psychicznie do ciężkiej podróży pociągiem która miała mnie czekać. 

Po 12-ej wyprany z energii i neuroprzekaźników, po nieprzespanej nocy i ubrany całkiem elegencko wypadłem z dość zamaszystą manierą z mojej 

  • Dekstrometorfan
  • Miks
  • Szałwia Wieszcza
  • Yerba mate

Set & Setting: Wolny pokój i czas, spokojny jesienno-zimowy dzień

            Nie lubie siedzieć i pisać, męczy mnie to. Energii dodaje mi fakt, że to co stało się wczoraj było dla mnie najmocniejszym przeżyciem jakiego doznałem, chodz nie mam dużego doświadczenia.