Po narkotyki idą do kościoła

Dilerzy narkotyków handlują towarem w kościołach - pisze "Dziennik".

Alicja

Kategorie

Źródło

wp.pl/IAR

Odsłony

2207
Dilerzy narkotyków handlują towarem w kościołach - pisze "Dziennik". Aby nie rzucać się w oczy, umawiają się ze swoimi klientami w kinach, teatrach, supermarketach, a ostatnio także w świątyniach. Policjantom udało się tylko przypadkiem wykryć handlarzy - pisze gazeta. Patrol zauważył mężczyznę wchodzącego do kościoła na placu Narutowicza w Warszawie. Był on wielokrotnie zatrzymywany za posiadanie narkotyków. Zatrzymano go, a ten przyznał, że w świątyni umówił się z handlarzem narkotyków. Policjanci urządzili zasadzkę i udało im się złapać handlarza. "Dziennik" dowiedział się nieoficjalnie, że stołeczna policja chce w najbliższym czasie zorganizować spotkania z proboszczami. Uczuli ich, by przyglądali się młodym ludziom, którzy często pojawiają się w kościele w porach, kiedy nie ma mszy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

S3Mi (niezweryfikowany)

Koleś umówił się z dilerem(zakładamy więc że przy sobie jeszcze nic nie miał) spotkała go policja i przyznał się że czekał na dilera?? Czegoś tu nie rozumiem, czy ktokolwiek normalny idąc do dila po towar, zatrzymany po drodze przez policję, powiedział by im o swoich planach??
Anonim (niezweryfikowany)

pewnie ściemnili mu, że puszczą go, jak im powie...
TT (niezweryfikowany)

Bez kitu to pojebane zdeka jest. Koleś który był notowany tak świadomie nasrał sobie jeszcze bardziej w papiery. To ten koleś musiał by mieć sznurek zamiast mózgu.
Anonim (niezweryfikowany)

a wedlg mnie to i tak to wszystko byl szwingiel, policja lubi sie chwalic nie istniejacymi przypadkami... zaden normalny czlowiek nie zesral by sobie tak zycia
Jezus (niezweryfikowany)

też mi się wydaje że to kit straszny :P taki głupich ludzi chyba już nie robią :P
LeszekMiller (niezweryfikowany)

No - u mnie na mieście to przebierają się za księdza, siadają w konfesjonale i dilują, a organista napierdala K44 i wszyscy palą z kadzidła...
Anonim (niezweryfikowany)

dobre, dobre xD i dropsy wrzucają zamiast hostii? :P
Anonim (niezweryfikowany)

dobre, dobre xD
wini (niezweryfikowany)

chyba papiera...
Anonim (niezweryfikowany)

policja pierdoli, prasa pierdoli,i ja tez to pierdole
JINX (niezweryfikowany)

wjebał go bo był uwikłany wielokrotnie w posiadanie narkotyków przyłożyli mu sznurek i sypnął następnego ,proste ,to że go spotkali po drodze to ściema. koleś jakiś wyjątkowo nieogarnięty musi być że sie dał złapać tyle razy. uważajcie na takich.
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

słoneczny poranek, dobry nastrój

Swego czasu naprawdę sporo naczytałem się o wyjątkowej przyprawie jaką jest gałka muszkatołowa. Zaintrygowało mnie ona, a składało się to na jej dziecinnie łatwą dostępność, cene i możliwe efekty. Jednak aby przeżycie było jak najbardziej satysfakcjonujące należy spełnić kilka warunków związanych z settingiem, więc dwie paczuszki gałki mielonej firmy Prymat czekały cierpliwie na swój czas w szafce. Pięknego środowego poranka ten moment wreszcie nadszedł (w zasadzie to leżały tylko 2 dni, ale chciałem spróbować od razu).

  • Grzyby halucynogenne
  • Szałwia Wieszcza
  • Tripraport

Spotkanie z przyjacielem w moim domu. Nastrój miałem przedni. Czułem lekki strach pre

Witam, opiszę tutaj dwa tripy. Jeden na Szałwii Wieszczej, a drugi na grzybkach.
Postaram się, aby opisy były w miarę wyczerpujące. Nie będzie to łatwe, ze względu na substancje
i ich dawki. W szczególności grzybków. Ekstrakt Szałwii x20, natomiast porcja kosmitów wyniosła dokładnie 6,35 gramów po zważeniu.

  • Kodeina
  • Marihuana

S&S: Perspektywa wyjścia z kumplem i wspólnego podziwiania mocy substancji psychoaktywnych.

Doświadczenie: alkohol, marihuana, kodeina, dxm, lsa(hbwr), metkatynon, mefedron, (pseudo)efedryna, kanna, salvia divinorum, damiana, jwh-018.

Wiek: wtedy jeszcze 17 lat.

  • 4-HO-MET
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Metoksetamina
  • Miks

Trip nieplanowany. Spotkałem się po długim czasie z moim bliskim przyjacielem i znajomym z liceum. Na pomysł zażycia tych substancji wpadliśmy niespodziewanie, przypadkowo pod wpływem alkoholu. Było to BARDZO głupie i nierozsądne , ale na szczęście nic nikomu się nie stało. Mieliśmy bardzo dobry humor i pozytywne nastroje więc myślę , że to nas uratowało… Wszystko wydarzyło się pewnego zimowego wieczoru...

 

 

Spotkałem się z moim przyjacielem (nazywanym dalej S.) oraz znajomym z liceum, z którym lubię spędzać czas (nazywanym dalej G.). W takim składzie już trochę imprezowaliśmy i zawsze było bardzo pozytywnie.

Wieczór miał byś z założenia wielką imprezką. Chcieliśmy wypić dużo alkoholu, powspominać stare czasy liceum i potem pójść do klubu pobawić się przy dobrym drum&bass.

Około godziny 21 usiedliśmy do wódki. Rozmowy, dobra muzyczka i cały czas wielkie uśmiechy na twarzach. Naprawdę świetnie się nam rozmawiało.