Po legalizacji marihuany sprzedaje się więcej lodów i ciastek. Potwierdza to badanie

Naukowcy z Georgia State University postanowili sprawdzić, jak legalizacja marihuany w Stanach Zjednoczonych wpłynie na sprzedaż fast foodów i słodyczy. Sam zamysł przeprowadzenia takiej analizy może wydawać się zabawny, jednak w obliczu „epidemii otyłości” jest to poważny problem.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Focus

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

83

Naukowcy z Georgia State University postanowili sprawdzić, jak legalizacja marihuany w Stanach Zjednoczonych wpłynie na sprzedaż fast foodów i słodyczy. Sam zamysł przeprowadzenia takiej analizy może wydawać się zabawny, jednak w obliczu „epidemii otyłości” jest to poważny problem.

Marihuana w wielu stanach USA została zalegalizowana stosunkowo niedawno, ale od początku część naukowców i lekarzy zwracała uwagę, że nowelizacja prawa rozpocznie pewien efekt domina, a jej następstwa będą wymagały dokładnej obserwacji.

Dotychczasowe badania skupiały się głównie na bezpośrednim wpływie marihuany na zdrowie. Odnotowano w nich, że rekreacyjne zażywanie marihuany może być mniej szkodliwe niż inna powszechna używka, a mianowicie alkohol – który odpowiada za 2,8 mln zgonów na świecie rocznie. Obawy budzi za to palenie marihuany przez ciężarne, bowiem skutki dla płodu nadal nie zostały dogłębnie zbadane.

Tymczasem zespół z Georgia State University postanowił przyjrzeć się wpływowi legalizacji na konsumpcję niezdrowej żywności. W badaniu odkryto związek przyczynowy między legalizacją marihuany a wzrostem sprzedaży produktów wysokokalorycznych.

W swojej analizie naukowcy korzystali z danych dotyczących sprzedaży niezdrowej żywności takiej jak ciastka, lody czy chipsy. Do obliczenia ewentualnego wzrostu, wykorzystali różnice w poziomie sprzedaży tych produktów w różnych stanach, w czasie wprowadzenia przepisów zezwalających na rekreacyjne palenie marihuany.

Wyniki pokazały, że wejście nowego prawa w życie było powiązane ze wzrostem sprzedaży niezdrowej żywności.

„W skutek legalizacja rekreacyjnej marihuany [RML] stwierdzono, że miesięczna sprzedaż niezdrowej żywności wzrosła o 3,2% i 4,5% mierzonej ilościowo. W szczególności w hrabstwach położonych w stanach RML miesięczna sprzedaż wysokokalorycznej żywności wzrosła o 3,1% w przypadku lodów, 4,1% w przypadku ciastek i 5,3% w przypadku chipsów” - czytamy w wynikach opublikowanych na łamach Economics & Human Biology.

Wzrost nie jest może spektakularny, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że około 42 procent populacji USA jest otyłych lub ma poważną nadwagę (jak podaje CDC), to jest to powód do zmartwienia – uważają autorzy analizy

„Nasze badanie wydaje się być pierwszym, które przyczynowo łączy konsumpcję marihuany ze spożywaniem niezdrowej żywności. Nasze odkrycia mogą być szczególnie istotne z punktu widzenia kształtowania polityki, w czasie, gdy więcej państw rozważa legalizację spożycia marihuany podczas walki z epidemią otyłości i kiedy różne kraje już w pełni zalegalizowały lub rozważają legalizację konsumpcji” - przestrzega zespół.

Ale ci sami naukowcy przeprowadzili szacunki, z których wyłania się inny, tym razem pozytywny skutek legalizacji marihuany. Ustalili bowiem, że po zalegalizowaniu rekreacyjnego palenia spadła sprzedaż alkoholu. I to aż o 12,4 proc.

Mimo to badacze apelują, żeby nie bagatelizować znalezionego przez nich powiązania. – Myślisz, że marihuana nie szkodzi, taki jest dziś konsensus. Ale ma niezamierzone konsekwencje, a jedną z nich jest fakt, że naprawdę stajesz się bardzo głodny i zaczynasz jeść śmieci – mówi jeden ze współautorów publikacji, Alberto Chong.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

Pozytywnie, lekko zdenerwowany niepewnością posiadanego proszku. Oczekiwałem czegoś nowego, czegoś bardziej duchowego

Dwa dni przed moim odurzeniem dostałem od znajomego biały proszek, który teoretycznie ma być czystym MXE. Po sprawdzeniu małą dawką byłem skłonny w to uwierzyć.

Nadszedł ten dzień, a raczej wieczór - sam w domu przez całą srodową noc.

20:30 - Połowa posiadanego proszku wpada pod język. Gorycz rozpływa się w moich ustach, ślina zalewa jamę ustną, ale czakam, aż delikatna błona ścierpnie, co niestety się nie udaje, bo ilość śliny w mojej jamie ustnej już jest pełna - połykam i czekam na efekt.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie
  • Szałwia Wieszcza

Humor nijaki, nastawienie pozytywne. Chęć przeżycia kolejnej przygody i bliższego zapoznania się z Sally. W końcu.

Godzina dwudziesta trzecia ileśtam. Pacjent podejmuje intoksykacje.

  • Szałwia Wieszcza


Swoja przygodę z salvią rozpocząłem od małej ilości suszu, z tej rzadkiej meksykańskiej roślinki. Ogólnie wrażenia były dość słabe na pewno nie takie jakich się spodziewałem, (ale możliwe że było to spowodowane jeszcze nie wyrobieniem receptorów). Raczej stan przypominał lekkie upalenie mj. Tyle, że bardzo krótkie. Odczuwałem, że coś się dzieje i na pewno nie był to efekt placebo. Kiedy się położyłem czułem jakbym się bardzo zapadł w kanapę. Poza tym nic. Kilka razy jeszcze zapaliłem suszu, ale nic ponad opisane wrażenia.

  • Dekstrometorfan


nazwa substancji: DXM [Acodin] + THC.[Piach]

poziom doświadczenia użytkownika: Ale co?! Do tej pory tylko. THC we Mnie i Etanol w dużych ilościach.

dawka: 300mg/75kg. 1G/3os. [Dwie myślami daleko]

sposób zażycia: Usta. Gardło. Przełyk.

stan umysłu: Doskonały

intencje: Chęć poznania.

efekty: Zmniejszenie stresu.

czy dane doświadczenie zmieniło Cię w jakiś sposób: Raczej nie. Wciąż ten sam tylko mniejszy dystans do tego typu rzeczy.