17.11
Policjanci z Wołowa zatrzymali nietrzeźwego lekarza pełniącego dyżur w jednym z miejscowych szpitali. Badanie przeprowadzone przez funkcjonariuszy wykazało 1.4 promila alkoholu w jego organizmie.
Policjanci z Wołowa zatrzymali nietrzeźwego lekarza pełniącego dyżur w jednym z miejscowych szpitali. Badanie przeprowadzone przez funkcjonariuszy wykazało 1.4 promila alkoholu w jego organizmie. Ustalenia policjantów potwierdziły, że doktor przyjął w tym dniu 13 osób. Jeżeli okaże się, że swoim zachowaniem naraził pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, grozić mu może kara do 3 lat pozbawienia wolności.
30 kwietnia br. oficer dyżurny z Komendy Powiatowej Policji w Wołowie został poinformowany o podejrzeniu, że lekarz w jednym z miejscowych szpitali pełnił dyżur pod wpływem alkoholu. Na miejsce w celu potwierdzenia tej informacji niezwłocznie skierował patrol. Policjanci, którzy przybyli do szpitala, w gabinecie lekarskim zastali 53-letniego mężczyznę, od którego wyczuli woń alkoholu. Wykonane przez nich sprawdzenie potwierdziło, że ma on 1.4 promila alkoholu w organizmie.
Lekarz został odsunięty od wykonywania swoich obowiązków, a dalsze ustalenia w tej sprawie wykazały, że przyjął on w tym dniu 13 pacjentów.
Policjanci na miejscu zabezpieczyli dokumentację medyczną i zatrzymali mężczyznę do wyjaśnienia oraz wykonania dalszych czynności procesowych z jego udziałem.
Jeżeli prowadzone postępowanie wykaże, że lekarz swoim zachowaniem naraził pacjentów na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, grozić mu może kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Nastawiony na senne podróże.
17.11
*stoje na ulicy.nieruchomo.nagle ruszam.patrze w dol -mam buty na kolkach i wlasnie zblizam sie
do stacji cpn po paliwo.chce skrecic w lewo.nagle-kirownica w moich rekach.tylko kierownica-nie
jest polaczona z butami a jednak moge wlaczyc pomaranczowy , chalasliwy kierunkowskaz i
spokojnie dojechac do dystrybutora .policja tez chce zatankowac .ja bez prawa jazdy ! siadam na
krawezniku i udaje ze to zwyczjne buty...
Bardzo pozytywne nastawienie, nastrój wielkanocny, wolna chata
Wydarzenia opisane w raporcie miały miejsce ok 3 lata temu w Anglii. Raport pisze dopiero teraz bo jak mawiał Sokrates słowo pisane jest niebezpieczne, boje się że nie będę w stanie opisać tego co przeżyłem w słowach ale zdecydowałem się jednak spróbować. Może ten raport pomoże komuś się nastawić dobrze.
Siedzieliśmy sobie z kumpelą i kumplem i umieraliśmy z nudów. Najpierw wypiliśmy tanie wino ale ze dalej było nudno postanowiliśmy cos wziąść. A ze pod ręką była gałka razem z kumpelą zjadłyśmy całe opakowanie (kupiłysmy startą a ze nie wiedziałysmy jak sie bierze ten narkotyk więc zjadłysmy popijając wodą)
Jest okropna w smaku... omało nie zwymiotowałam... nie da się tego połknąc a woda wiele nie daje.
Komentarze