Pijani rybacy wracali kutrem z morza

Kuter z pijaną załogą został zatrzymany w porcie w Ustce przez funkcjonariuszy Morskiego Oddziału Straży Granicznej (MOSG) i policji.

Anonim

Kategorie

Źródło

Dziennik Bałtycki

Odsłony

1277
Rybacy nie zatrzymali się na pierwsze wezwanie Straży Granicznej, a w porcie prawie staranowali inną jednostkę.

Do zdarzenia doszło w piątek w godzinach popołudniowych.

"W czasie działań służbowych funkcjonariusze MOSG wezwali drogą radiową do kontroli powracającą z połowów do portu w Ustce trzyosobową załogę kutra rybackiego UST - 104. Podejrzenie funkcjonariuszy wzbudziła ich bardzo niewyraźna mowa. Po wejściu do portu jednostka nie zatrzymała się we wskazanym przez funkcjonariuszy Straży Granicznej miejscu, lecz popłynęła dalej. W czasie dopływania do miejsca cumowania niewiele brakowało, aby doszło do kolizji z innym kutrem rybackim, który wychodził z portu" - poinformował w sobotę rzecznik prasowy MOSG kmdr por. Grzegorz Goryński.

Kiedy funkcjonariusze weszli na pokład jednostki poczuli od 3-osobowej załogi, silną woń alkoholu. Wezwani na pokład kutra policjanci potwierdzili ich podejrzenia. Badania na zawartość alkoholu w organizmie wykazało u 37 letniego szypra Krzysztofa M. ok. 3,5 promila, u 46 letniego Andrzeja W. ok. 2,40 promila, a u 29 letniego Mariusza L. ok. 2,60 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, przy tendencji wzrostowej.

"Za powyższe przestępstwo - prowadzenie jednostki w ruchu wodnym pod wpływem alkoholu - grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, albo pozbawienia wolności do lat dwóch" - poinformował Goryński.

Rzecznik MOSG przypomniał, że nie jest to odosobniony przypadek spożywania alkoholu i prowadzenia tej jednostki pod jego wpływem. Na początku listopada 2005 funkcjonariusze MOSG z usteckiej placówki SG poddając kontroli powracającą z połowów do portu w Ustce załogę kutra rybackiego UST - 104, członkowie załogi mieli od 0,76 do 1,7 promila alkoholu.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

piękne naturalne otoczenie z raczej takim sobie nastawieniem.

Przychodzi taki dzień w życiu, kiedy trzymasz w swojej dłoni mniej więcej garść grzybów i jest Ci wszystko jedno, gdzie ślepy los zawieje twoje życie. Takiż dzień spotkałem na swojej drodze. Nagły impuls skierował mnie do lasu. Udaję się daleko od bezpiecznego miejsca, zastanawiając się nad sensem bezsensu moich decyzji. Mój pociąg odjechał, a ja rozgościłem się w nim jak czeska prostytutka w stodole. Trzymam fason i idę dalej.

  • Marihuana

Zdaje sie ze akcje z sercem sa dosyc popularnym zjawiskiem, chociarz zupelnie niegroznym. Po przezyciu opisanej

ponizej

historii zaczalem dociekac i znalazlem w moim miescie kilka osob ktore mialy podobne doznania. Cala sytuacja

wytracila mnie absolutnie z rownowagi, bo pale MJ od kilku lat i nieprzyjemnych doznan nie mialem. Moze clala

przygode spowodowala ilosc haszu ktory znalazl sie w moim organizmie, bo jedzac haszysz nalerzy pamietac ze,

  • Bromo-DragonFLY
  • Tripraport

Piękny, sierpniowy wieczór i noc w Sztokholmie, w planach zabawa w całonocnej paradzie

Festiwal kultury w Sztokholmie. A skoro kultury, to jesteśmy naćpani naćpani naćpani, podrygujemy podrygujemy podrygujemy w niezmierzonej ciżbie ciżbie ciżbie naćpanych naćpanych naćpanych ludzi, którzy przyjechali do Sztokholmu na festiwal kultury kultury kultury i naćpani naćpani naćpani podrygują z nami w korowodzie w samym centrum Sztokholmu Sztokholmu Sztokholmu, który zmienił się dziś w wielką dyskotekę. Dla nas policja blokuje ruch, dla nas stoją samochody, dla nas gra muzyka, a my tańczymy tańczymy tańczymy.