hej ho Wielki Otworze !
ot, worze !
ot, sie woże ?
woże sie po miesice
jeszcze wiencej em-ce
Do nieoczekiwanego zdarzenia doszło w Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie). Podczas wizyty policjantów w jednej ze szkół średnich w ramach akcji „Stop narkotykom” pies towarzyszący funkcjonariuszom wykrył środki odurzające, które posiadało trzech uczniów.
Do nieoczekiwanego zdarzenia doszło w Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie). Podczas wizyty policjantów w jednej ze szkół średnich w ramach akcji „Stop narkotykom” pies towarzyszący funkcjonariuszom wykrył środki odurzające, które posiadało trzech uczniów.
To miało być zwykłe spotkanie przestrzegające młode osoby przed niebezpieczeństwem używania środków odurzających. W pewnym momencie wyspecjalizowany do wykrywania narkotyków pies skupił się na trzech 17-latkach.
– Policyjny pies zareagował w sposób wskazujący na to, że wyczuł narkotyki. Szybko też wskazał osoby, które mogły mieć kontakt z narkotykami. Policjanci u trzech wskazanych przez Herę [imię psa – red.] uczniów znaleźli narkotyki – relacjonowała oficer prasowy ostródzkiej policji aspirant Anna Karczewska na antenie Radia Olsztyn.
Jak się później okazało, 17-latkowie posiadali blisko 30 gramów substancji zabronionych. Wśród nich była marihuana, amfetamina i mefedron.
Uczniowie po przesłuchaniu zostali przekazani swoim opiekunom. Wszyscy staną przed sądem. Za posiadanie narkotyków grozi im do 3 lat pozbawienia wolności.
hej ho Wielki Otworze !
ot, worze !
ot, sie woże ?
woże sie po miesice
jeszcze wiencej em-ce
W ciągu miesiąca poprzedzającego opisywane wydarzenia, miałem okazję wychodzić na tripy aż trzy razy. Opisywany miał być czwarty i ostatni. Przynajmniej na jakiś czas. Wszystkie poprzednie były z założenia lekkie, więc jeżeli pojawiła się tolerka to niewielka. Umysł również daleki był od wyżęcia, choć czułem już lekkie zmęczenie psychodelikami. Zdecydowałem się jednak tripować ze względu na to, że była okazja zrobić to z bliskimi mi osobami. Do moich dawnych towarzyszy podróży - P i S doszli jeszcze inni lokatorzy z mojego starego mieszkania - J, H i Se. Trip miał miejsce w nocy w lesie pod miastem, na najwyższym wzniesieniu w okolicy, przy ognisku.
Wstęp: Okres sylwestrowo-świąteczny, będący dobrą okazją do odwiedzin starych znajomych i stron rodzinnych dobiegał końca. Mimo tego, wciąż nie udało się zorganizować wspólnego wyjścia na tripa. Na szczęście, z okazji Święta Trzech Króli, w ledwie rozpoczętym nowym roku, przytrafił się długi weekend. Postanowiłem więc złożyć wizytę w moim byłym mieszkaniu i zgodnie z planem, potripować na homecie. Było go trochę mało, bo jakieś 75-80mg na 5 osób, jednakże wystarczyło na całkiem wesoły psychodeliczny spacer. Raport jak zwykle pisany po długim czasie (3 lata).
Jak pobity pies z syndromem sztokholmskim.
Ciąg dalszy serii niefortunnych zdarzeń. Wlokąc się jak cień człowieka w bladym świetle poranka, nie widziałam zwisającego nad moją głową sejfu. Wielki Misiokłaczek tylko oczekiwał odpowiedniej chwili, żeby spierdolić mi go na głowę. A wydawało się, że skład i twardość gleby wystarczająco poznałam na własnej skórze w ostatnim odcinku. Nie ma tego złego, coby na gorsze nie wyszło.
Autor: Pan Piotr
Substancja: dxm 300mg + Salvia ekstrakt x20
Doświadczenie: MJ i dopalaczowe podróbki, LSD, dxm, klej i parę innych
To mój pierwszy Trip Raport, proszę o wyrozumiałość.