Pięciolatka spożyła kokainę. Jej tata tłumaczył, że to przez pomyłkę

Pięcioletnia dziewczynka trafiła na oddział intensywnej terapii w Bolonii na północy Włoch, po tym jak w Wigilię Bożego Narodzenia spożyła kokainę. Jej tata tłumaczył się, że pomylił narkotyk w proszku z lekarstwem. Rodzic sam zadzwonił na numer alarmowy, by powiadomić o złym stanie zdrowia córki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO/ bjs, mnie

Odsłony

46

Pięcioletnia dziewczynka trafiła na oddział intensywnej terapii w Bolonii na północy Włoch, po tym jak w Wigilię Bożego Narodzenia spożyła kokainę. Jej tata tłumaczył się, że pomylił narkotyk w proszku z lekarstwem. Rodzic sam zadzwonił na numer alarmowy, by powiadomić o złym stanie zdrowia córki.

Dziewczynka, która zatruła się kokainą, najpierw została zawieziona na pogotowie ratunkowe w Rawennie w regionie Emilia-Romania na północy Włoch, po czym została hospitalizowana w szpitalu Sant'Orsola w Bolonii.

Medykom udało się ustabilizować stan dziecka, dzięki czemu jego życiu nie grozi niebezpieczeństwo. Nadal utrzymywana jest w śpiączce farmakologicznej. W celu ocenienia jej ogólnego stanu zdrowia lekarze będą potrzebowali więcej czasu.

Policja, która została już wezwana przez sanitariuszy pogotowia ratunkowego, zbiera informacje w sprawie spożycia kokainy przez dziecko. W celu zrekonstruowania zdarzeń funkcjonariusze z wydziału kryminalistycznego udali się m.in. do domu dziewczynki, w którym znaleźli ślady kokainy. Policjanci rozmawiali też z niektórymi sąsiadami, którzy jednak nie zgłosili żadnych podejrzanych zachowań, które wskazywałyby na problemy w zakresie przemocy domowej w tej rodzinie.

Prokurator otworzył przeciwko ojcu dziecka sprawę dotyczącą nieumyślnego spowodowania poważnych obrażeń.

Ojciec mówił o błędzie, który nie daje mu spokoju. Według jego relacji wsypał przypadkiem do wody kokainę w proszku zamiast leku moczopędnego w takiej postaci.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


Zjadłem 26 . 06. 2004 30 par suszonych Psilocybe semilanceata. Oto opis jeszcze dziwniejszego tripu od delfinów.Nie można zaliczyc go do "bad trip". Gadałem z kimś w myślach. Ten ktoś pokazał mi moje zachowanie . Byłem z nim i obserwowalem siebie w roznych sytuacjach ,ktore mialy miejsce w moim zyciu.Bylem jako osoba postronna ,widzialem jak się kłuce, jaki jestem w stosunku do innych.


  • 2C-P
  • Pierwszy raz

Postanowiłem zajrzeć w głąb siebie, odbyć podróż w nieznane, nie spodziewałem się tylko tego co tam zobaczę. Początkowo wziąłem u kumpla, później byłem wszędzie.

16.15  Wypijam z łyżeczki zbawienną kropelkę, której tak pożądałem. Nie lubię czekania na bodyload, więc włączyłem film z kumplem - Donnie Darko. Po niespełna pietnastu minutach odczuwam zanik kaca z poprzedniego dnia i delikatny ucisk w głowie jak po słabym joincie.

  • MDMA (Ecstasy)

nazwa substancji: ecstasy, drops, piguła, zwał jak zwał.



poziom doświadczenia użytkownika: hmm, no będzie pod 20-30 razy w ciągu 3-4 lat. Inne doświadczone: marihuana, LSD, feta, grzyby, DXM; mniej ważne mieszaniny prochów.



  • 6-APB
  • Bad trip

Set: Oczekiwałam euforii, empatii i intensywnego kontaktu ze światem zewnętrznym. Sitting: impreza ze wszechobecną psychodelą , masa ludzi, silne bodźce dźwiękowe

 

 

 Przybyłam do obcego mi środowiska, w który miało odbyć się pewne wydarzenie. Miałam określone oczekiwania co do przeżyć, które miały stać się moim udziałem, ale rozczarowałam się koszmarnie.

Ok 21 przyjęłam 6apb,  a po jakiejś godzinie 25c-nbom. Oczekiwałam empatii, pięknych i inspirujących odczuć. Chciałam poszerzyć paletę emocji związanych z kontaktami międzyludzkimi. Wyszło zupełnie odwrotnie.

W drodze na imprezę

randomness