Pięciolatka spożyła kokainę. Jej tata tłumaczył, że to przez pomyłkę

Pięcioletnia dziewczynka trafiła na oddział intensywnej terapii w Bolonii na północy Włoch, po tym jak w Wigilię Bożego Narodzenia spożyła kokainę. Jej tata tłumaczył się, że pomylił narkotyk w proszku z lekarstwem. Rodzic sam zadzwonił na numer alarmowy, by powiadomić o złym stanie zdrowia córki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO/ bjs, mnie

Odsłony

54

Pięcioletnia dziewczynka trafiła na oddział intensywnej terapii w Bolonii na północy Włoch, po tym jak w Wigilię Bożego Narodzenia spożyła kokainę. Jej tata tłumaczył się, że pomylił narkotyk w proszku z lekarstwem. Rodzic sam zadzwonił na numer alarmowy, by powiadomić o złym stanie zdrowia córki.

Dziewczynka, która zatruła się kokainą, najpierw została zawieziona na pogotowie ratunkowe w Rawennie w regionie Emilia-Romania na północy Włoch, po czym została hospitalizowana w szpitalu Sant'Orsola w Bolonii.

Medykom udało się ustabilizować stan dziecka, dzięki czemu jego życiu nie grozi niebezpieczeństwo. Nadal utrzymywana jest w śpiączce farmakologicznej. W celu ocenienia jej ogólnego stanu zdrowia lekarze będą potrzebowali więcej czasu.

Policja, która została już wezwana przez sanitariuszy pogotowia ratunkowego, zbiera informacje w sprawie spożycia kokainy przez dziecko. W celu zrekonstruowania zdarzeń funkcjonariusze z wydziału kryminalistycznego udali się m.in. do domu dziewczynki, w którym znaleźli ślady kokainy. Policjanci rozmawiali też z niektórymi sąsiadami, którzy jednak nie zgłosili żadnych podejrzanych zachowań, które wskazywałyby na problemy w zakresie przemocy domowej w tej rodzinie.

Prokurator otworzył przeciwko ojcu dziecka sprawę dotyczącą nieumyślnego spowodowania poważnych obrażeń.

Ojciec mówił o błędzie, który nie daje mu spokoju. Według jego relacji wsypał przypadkiem do wody kokainę w proszku zamiast leku moczopędnego w takiej postaci.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana


nazwa substancji - tussipect

poziom doświadczenia - marihuana, extasy, amfetamina, tussipect (po raz pierwszy)

dawka - pół butelki (70 gr)

metoda zażycia - droga pitna ;) da się wogóle inaczej?? do nosa he he ;)

set & setting - stan umysłu ok, chęć spróbowania, dobry humor, miejsce - w domu.



  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

pozytywne nastawienie, w otoczeniu dwóch bliskich mi i zaufanych osób, wyjście do muzeum

Wiele razy zabierałam się do napisania trip raportu po spróbowaniu nowych używek (z mniejszą czy większą korzyścią dla mnie), jednak mam wrażenie że im bardziej człowiek w to wsiąka, tym w jakiś sposób mniej ‘wyjątkowe’ wydają się wszystkie kolejne okoliczności. Precyzując co mam przez to na myśli: odwrotnie proporcjonalnie do ilości nabywanych doświadczeń coraz mniej analizuje się na czym polegają nowe doznania, a bardziej po postu je przeżywa, tak po prostu będąc tu i teraz. A przynajmniej tak działa to w moim przypadku.

  • Szałwia Wieszcza



wiek:
26



doświadczenia:
MJ od 7-8 lat(pewnie juz z tona uzbierała by się w róznych formach - budynie,nalewki,ciasta itp)XTC duuuzo,SPD kiedyś dużo teraz wogóle,LSD ok 20-30razy(papiery i kryształy),grzyby-łysiczki,kołpaczki,mexicana ze smartshopów w NL,muchomory,bieluń(1 jedyny raz),pokrzyk,cała fura leków-od tramalu po haloperidol,syntetyczna meskalina,kava-kava,eter,kokaina,crack, opium własnej produkcji i jeszcze różne inne experymenty....: )



  • 4-HO-MET
  • Przeżycie mistyczne

Pogoda: Pierwszy naprawdę słoneczny i ciepły dzień roku Miejsce: środek lasu Nastawienie: raczej dobre, niewielki stres spowodowany oczekiwaniami i podnieceniem Ludzie: z przyjacielem

Prolog

Z G. Spotykam się wieczorem nad rzeką. Odpalamy jointa aby lepiej nam się planowało jutrzejszy wyjazd.

- Las? – pyta G.

Od dłuższego czasu obiecaliśmy sobie hometa w lesie. W sumie to ja zawsze na to naciskałem bo obawiam się psychodelików w mieście. Miasto jest królestwem paranoi, hałas, smród, zamknięci, smutni ludzie – samo w sobie jest złym set and settings. Co innego las – natura, miliony bodźców, miliony kolorów.

randomness