Miejsce: klub FURIA, Poznań 31.VIII/1.IX 2001
Peruwiańska policja antynarkotykowa skonfiskowała 58 kilogramowych paczek z kokainą, na których znajdowała się nazistowska flaga ze swastyką i napisem "Hitler" z drugiej strony paczki
Peruwiańska policja antynarkotykowa skonfiskowała 58 kilogramowych paczek z kokainą, na których znajdowała się nazistowska flaga ze swastyką i napisem "Hitler" z drugiej strony paczki.
Narkotyki były ukryte w kontenerze, w którym przewożono szparagi, na pływającym pod liberyjską banderą jednostce SC Anisha R, która przypłynęła z portu w Ekwadorze - informuje peruwiańska policja, cytowana przez AP.
Z informacji przekazywanych przez stronę peruwiańską wynika, że ładunek miał trafić do Belgii.
Narkotyki miały być ukryte w systemie wentylacyjnym kontenera. Policja przeszukuje teraz wszystkie 80 kontenerów znajdujących się na pokładzie statku.
To pierwszy przypadek, gdy w Peru znaleziono kokainę w paczkach ze swastyką i flagą nazistowskich Niemiec.
Władze Peru szacują, że w kraju tym powstaje ok. 100 ton kokainy rocznie - większość trafia drogą morską do Europy, a niewielkie ilości trafiają drogą lotniczą do Boliwii, skąd wypływają do portów nad Oceanem Atlantyckim.
Peru jest drugim największym na świecie producentem liści koki - wynika z danych ONZ oraz drugim największym na świecie producentem kokainy - według danych służb amerykańskich.
Największym producentem kokainy na świecie jest Kolumbia.
Gram kokainy kosztuje w Europie kilkadziesiąt euro.
Humor dobry, gotowy na pierwsze od 7 miesięcy doświadczenie z psychodelikami, jednak trochę zmęczony podróżą i głodny. | Impreza typu psytrance w Gdańsku.
Po kilku miesiącach uprawiania sajkoszamanizmu, postanowiłem dać sobie spokój. Zauważyłem, że to nie jedyna dobra ścieżka w życiu oraz, że pod pretekstem niszczenia swojego ego, budowałem je coraz to większe. Mimo to, po siedmiu miesiącach od ostatnich grzybów, postanowiłem spróbować DOCa - substancji, która obrosła w legendy.
T+0
majowy las, ulice Warszawy nocą
12.30, mój pokój – ja i PZ wsypujemy gorzki proszek pod język. PZ pierwszy raz zażywa jakiekolwiek psychodeliki. Po 3 minutach popijamy wodą i udajemy się na peron, by pojechać do innej miejscowości, w której znajduje się wielki las. Już w czasie krótkiej drogi na pociąg PZ zaczyna mieć pierwsze efekty. Twierdzi, że głowa dziwnie go boli. Martwię się, to nieoczekiwane. Mówi, że ledwo idzie. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy wrócić, jednak nie zrobiliśmy tego.
Nastawienie raczej rekreacyjne. Otoczenie: razem z przyjacielem, moim psem Maxem, w słoneczny pierwszy dzień listopada w starej, magicznej puszczy.
Wszystko to wydarzyło się około 6 lat temu, ale dopiero teraz postanowiłem spisać tę historię dla potomnych, więc wybaczcie mi, jeśli wspomnienia i sentymenty wypaczyły tę historię. Zacznę od trip raportu, a następnie przejdę do następstw tego doświadczenia w moim życiu. Razem z przyjacielem, moim psem Maxem (dwoma pięknymi duszami :) w słoneczny pierwszy dzień listopada w starej, magicznej puszczy, 100 mcg ALD-52 i 140 mg MDMA na głowę (uprzedzając pies nie przyjmował żadnej substancji xd). Nastawienie raczej rekreacyjne - myliłem się.