Para produkowała narkotyki w Thermomixie. Wszystkiemu przyglądały się dzieci

Policjanci z Poznania i Lublina zlikwidowali duży magazyn narkotyków. Mefedron, amfetamina i marihuana zostały znalezione pod Obornikami. Zatrzymani - kobieta i jej były partner - produkowali narkotyki w popularnym urządzeniu do gotowania - Thermomix. Grozi im kara do 12 lat więzienia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

o2.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

962

Policjanci z Poznania i Lublina zlikwidowali duży magazyn narkotyków. Mefedron, amfetamina i marihuana zostały znalezione pod Obornikami. Zatrzymani - kobieta i jej były partner - produkowali narkotyki w popularnym urządzeniu do gotowania - Thermomix. Grozi im kara do 12 lat więzienia.

29-letnia kobieta i jej 33-letni były partner zostali zatrzymani 18 lipca na terenie powiatu obornickiego. Policjanci, przeszukując mieszkanie znaleźli u nich ok. 9 litrów płynnego mefedronu, 2 kg amfetaminy, 1,8 kg marihuany, substancję krystaliczną i prawie 2 kg innego suszu, który jest aktualnie badany.

Funkcjonariusze zabezpieczyli też prekursory do produkcji narkotyków i urządzenia mogące do tego służyć. Zatrzymanie obojga podejrzanych nie było przypadkowe.

Policjanci z poznańskiego wydziału antynarkotykowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu mieli informacje, że z terenu powiatu obornickiego trafiają na rynek narkotyki, i to w większych ilościach. Podobne informacje mieli policjanci z Lublina. Z tymi informacjami oraz materiałami dowodowymi policyjni śledczy zaplanowali wspólną realizację.

Grupy realizacyjne z odpowiednimi nakazami wkroczyły 18 lipca do domu jednorodzinnego w niewielkiej wsi pod Ryczywołem. W kuchni domu policjanci znaleźli istny magazyn narkotyków, prokursorów i półproduktów. Okazało się, że zatrzymani produkowali narkotyki w znanym urządzeniu Thermomix.

Grupy realizacyjne z odpowiednimi nakazami wkroczyły 18 lipca do domu jednorodzinnego w niewielkiej wsi pod Ryczywołem. W kuchni domu policjanci znaleźli istny magazyn narkotyków, prokursorów i półproduktów. Okazało się, że zatrzymani produkowali narkotyki w znanym urządzeniu Thermomix.

Kobiecie i mężczyźnie zostały w szamotulskiej prokuraturze postawione zarzuty posiadania dużych ilości narkotyków, które zamierzali sprzedawać. Na wniosek policji i prokuratury kobieta została aresztowana. Mężczyzna został oddany pod dozór policji. Obojgu grozi im do 12 lat więzienia.

Oceń treść:

Average: 4 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 25B-NBOMe
  • Odrzucone TR
  • Retrospekcja

Nie będzie to typowy trip raport, a raczej opis tych substancji i kilka moich przemyśleń m.in. ze względu, że były to tripy "łóżkowe" tzn. słuchawki na uszy i kładziemy się z zamkniętymi oczami.

  • Bad trip
  • Kannabinoidy
  • Marihuana

pozytywne nastawienie; impreza koleżanki, znajome otoczenie i ludzie, których znam bardzo dobrze; mało kameralnie i niekorzystna muzyka

 

Obawy przed imprezą miałam - ale dotyczące raczej tego, że wszyscy szybko posną po ziele. Źródło było zaufane, choć, gdy poprzednim razem jarałam z koleżankami towar od tej osoby,  skończyłyśmy po jednym buszku z fifki, gdyż już nam dość mocno weszło.

  • Etanol (alkohol)


Substancja: właściwie to gałka tyle, że w formie alkoholowej nalewki



Krótka receptura :

6 świeżych, całych gałek, litr spirytusu (85 %), parę łyżek miodu (?)

zetrzeć, ewentualnie rozpuścić miód (?), trzymać razem w słoju pół roku, potrząsać co czas jakiś

następnie zrobiłem nalew na skórkach (bez allebo) z 10 dużych cytryn i pół torebki rodzynek (24h) i zmieszałem z 0.3 -0.4 litra syropu (gorącego) złożonego pierwotnie z 1.5 szklanki cukru, litra wody i soku z tych cytryn.


  • Bad trip
  • Gałka muszkatołowa

Set: Niby w porządku, bo wyniki badań lekarskich wykluczyły wszystkie "złe rzeczy", ale ponad miesiąc potężnego stresu jednak został w ciele i głowie... "Coś" mi mówiło, że to zły pomysł, ale nie - ja zawsze wiem lepiej... Chciałam zabawy, relaksu, fajnych wkrętów przy mantrach. Pozytywne nastawienie po lekturze fajnych raportów. Setting: mój pokój, zapas Coli i jedzenia - łóżko, kocyk, lapek, muza - wszystko co do przeżycia potrzebne. W razie czego - Z. przybiegnie na pomoc.

* tytuł raportu wymyśliła dla jaj kumpela (nazwijmy ją Z.). Wtedy jeszcze nas bawił… Drugą część dopisałam już post factum.

Kończę ten opis przeżycia 21.10.14., po powrocie z toksykologii, w 65 godzinie od zażycia – ciągle lekko rozbita, wystraszona, pokłuta, z przykurczami mięśni i chyba na kacu po klonazepamie. Zimno.

Tylko wątki od 17.46 do 22.00 pisałam na bieżąco, czyli 18.10. Reszta powstaje tej chwili.

So, 18.10.14…