Pan Marian z Bydgoszczy leczył się marihuaną. Grozi mu więzienie, ale jest akcja #UniewinnićMariana

Pan Marian choruje przewlekle od lat. W sądzie od dwóch lat trwa jego batalia, bo ma zarzut posiadania dużych ilości narkotyków. W ogólnopolskiej akcji na rzecz jego uniewinnienia wzięła udział, m.in. posłanka Joanna Scheuring-Wielgus.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Pomorska
Maciej Czerniak

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

75

Pan Marian choruje przewlekle od lat. W sądzie od dwóch lat trwa jego batalia, bo ma zarzut posiadania dużych ilości narkotyków. W ogólnopolskiej akcji na rzecz jego uniewinnienia wzięła udział, m.in. posłanka Joanna Scheuring-Wielgus.

Pan Marian, wobec którego trwa postępowanie w bydgoskim sądzie, w 2017 roku usłyszał zarzuty posiadania znacznych ilości narkotyków. - Przechodzę ciężką terapię. Człowiek nie ma na nic siły stosując te leki, gorączkuje, ma biegunki. Dlatego w wielu krajach wspomaga się tę terapię marihuaną, która niweluje te dolegliwości. Z tym, że ja nie miałem szans na import celowy leków z medyczną marihuaną. Pozostało mi ratować się na własną rękę - mówi bydgoszczanin.

W sądzie tłumaczy, że od kiedy zaczął stosować preparat z konopi, jest zdrowszy. Zaczął nawet prowadzić własną firmę. To pozwala mu z kolei stosować zalecaną w terapii dietę wysokobiałkową, która do najtańszych nie należy.

Tymczasem w sieci trwa ogólnopolska akcja #UniewinnićMariana. Biorą w niej udział, między innymi politycy - w tym Robert Biedroń i Joanna Scheuring-Wielgus.

"Pan Marian mieszka w Bydgoszczy, ma 49 lat i od ponad 20 lat choruje na nieuleczalną chorobę. Leczył ją marihuaną. Nie kupował jej w aptece, bo była dla niego za droga, miał też inne problemy: dojazdy do lekarza w Warszawie, recepty i tak dalej. Postanowił więc, że będzie miał na własne potrzeby lecznicze cztery krzaki marihuany w domu" - pisze posłanka na swoim profilu na FB.

- Nie może być tak, że osoby, które na własne potrzeby uprawiają dla siebie lekarstwo, stają się przestępcami, mimo, że nie ma żadnej społecznej szkodliwości czynu. Leki powinny być dostępne dla ludzi

- dodaje parlamentarzystka. - Chcemy, żeby prawo zostało zmienione. Jako Parlamentarny Zespół ds. Legalizacji Marihuany pracujemy nad tym.

Wspomniała przy tym Tomasza Kalitę, zmarłego w 2017 roku polityka SLD, który walczył o zalegalizowanie w Polsce marihuany do celów medycznych. - Prokurator powiedział na ostatniej rozprawie, że w pełni wierzy panu Marianowi, że się leczy - mówi mec. Stelios Alewras. - Natomiast konieczna jest jeszcze decyzja sądu, czy takie leczenie jest szkodliwe społecznie, takie posiadanie, uprawianie. W czasie, kiedy panu Marianowi postawiono zarzuty i zatrzymano, marihuany nie było jeszcze w polskich aptekach. Oczywiście biegli teraz wskazują, że należy leczyć się pod kontrolą lekarzy tak, aby te dawki były odpowiednie, natomiast lekarze po prostu nie przepisywali panu Marianowi takich leków. Przez 17 lat leczył się samodzielnie, a lekarze prowadzący twierdzili, że to nie ma w ogóle żadnej skuteczności leczniczej. Nakazywali mu wręcz odstawienie marihuany, więc trudno się spodziewać, że taki lekarz w ogóle przepisałby mu lek na bazie kannabinoidów. To jest leczenie bardzo kosztowne, bo wynosi około 2,5 tys. zł miesięcznie. Nie każdego stać na taki wydatek. Stan majątkowy mojego klienta nie pozwala na to, by się leczył marihuaną z apteki. A tę samą substancję mógłby uzyskać samodzielnie uprawiając, gdyby to było oczywiście dozwolone.

Latem przed bydgoskim sądem pojawili się działacze stowarzyszenia Wolne Konopie zabiegający o legalizację marihuany, którzy również wspierali pana Mariana.

- W Polsce przepisy dotyczące leczenia przy użyciu leków na bazie marihuany są niedoprecyzowane - mówi prezes Wolnych Konopi Andrzej Dolecki. - Brakuje przepisów regulujących takie kwestie, jak, np. kiedy po użyciu leku na bazie konopi można iść do pracy. brakuje tabeli zawartości. Mamy ustawę dopuszczającą leki na bazie marihuany, ale ona przystaje do rzeczywistości. Dlatego wciąż wielu pacjentów ma problem z dostępem do takich leków. Poza tym, są one dwa razy droższe niż marihuana dostępna na tak zwanym czarnym rynku - dodaje prezes stowarzyszenia.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dimenhydrynat

Zaczynam pisać ten artykuł w godzinę po zarzuceniu 20 tablet Avio.........jak na razie bez rezultatu. :{

Czwartek, godz. 23.41. Zastanawiam się czy nie lepiej wyjść na miast i zobaczyć czy ten "lek" naprawdę działa , ale boję

się troszkę, że będąc na jeździe ktoś mi z tulipana w potylice nie przyłoży........zaczekam 15 minut i spadam. Machnę krótki

spacerek i zobaczymy czy świat jeszcze istnieje.Objawy? Lekka senność i znużenie. NIc , czego nie możnaby było się

dowiedzieć z ulotek w opakowaniach.



  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Tetrazepam

(TR napisany głównie dla ludzi, którzy chcą spróbować tetrazepamu. Jeśli szukasz niestworzonych opowieści o podróżach wgłąb umysłu, to nie tu.)

Wiek: 17 lat

Waga: 70kg

S&S: wolny dom, mały wkurw, postanowiłem się zrelaksować.

Substancje: 50+50mg tetrazepamu, 300mg kodeiny, trochę whisky

Doświadczenie: alkohol (dużo), kodeina, dxm, efedryna, marihuana, papierosy nałogowo

  • Grzyby halucynogenne

S&S: lipcowe upalne popołudnie 2009 mazury, molo piaszczysty brzeg jeziora

Wiek i doświadczenie: 17 lat, mj, haszysz, amfetamina, alkohol, dopalacze

Ilość: po 50 suszonych łysiczek

  • Marihuana

Witam.


Wczoraj (Piatek) postanowilem spedzic wieczor w fajnym gronie (humor

mialem niezly, niczym sie nie przejmowalem). Oczywiscie, jak to w

piatek, zakupilismy pol grama zielska. Tego dnia rano na pobudke

bralem troche efedryny wiec zastanawialem sie jak bedzie tym razem.

Zmontowalismy sobie butelke 0.2 po coli i palilismy w parku (bardzo

zimno na dworze, wiatr dmuchal lodowaty). Juz przy pierwszym

mocniejszym buchu poczulem cos jakby kopniecie z buta w pluca;) ale