Palenie ustami

...czyli jak to się pali, ale się nie zaciąga...

Anonim

Kategorie

Źródło

Earth Erowid December 2001, Erowid Extracts
tłumoczenie: agquarx

Odsłony

18385

Jednym z głównych problemów zdrowotnych związanych z paleniem marihuany jest wpływ dymu na płuca. Podczas, gdy długoterminowe efekty palenia marihuany nie są dobrze poznane, większość osób zatrudnionych w opiece zdrowotnej zakłada, że wciąganie dymu do płuc, praktykowane przez dłuższy okres czasu zwiększa ryzyko powstania problemów zdrowotnych związanych z płucami. Ludzie z bardzo wrażliwymi płucami i ci, którzy używają marihuany jako części terapii ciężkiej choroby, paląc marihuane mogą narazić swoje ciało na poważne skutki.

Negatywne efekty występujące w wyniku wdychania dymu to między innymi kichanie, kaszel, trudności z oddychaniem i zwiększona produkcja śluzu, powodująca dalsze zwiększenie częstotliwości kaszlu.

Średnioterminowe efekty to między innymi zmniejszona pojemność płuc, istotna przy aktywności fizycznej, zwiększona częstotliwość infekcji dróg oddechowych i gardła oraz chroniczne przeziębienia. Wielu ludzi (szczególnie astmatyków) odczuwa tak silny katar i niepokojące objawy w klatce piersiowej, że rezygnują z palenia, ponieważ efekt nie jest wart znoszenia skutków ubocznych.

Podczas, gdy niektórzy użytkownicy marihuany zwykli wprowadzać ją do organizmu poprzez zjadanie, jedzenie marihuany ma pewne negatywne aspekty, które czynią je nieaktrakcynym jako zastępnik dla palenia, takie jak trudność z ustaleniem własciwej dawki, zmniejszone uczucie "high", zwiększony efekt uspokajający i ogromnie zwiększony czas działania.

Jednym z rozwiązań tego problemu (ZAM 1997, 2001) jest unikanie użycia płuc w celu ekstrahowania kannabinoidów z dymu. Przy użyciu techniki zwanej "paleniem ustami" lub "pykaniem", często używanej w celu palenia papierosów z tytoniu, palacz używa fajki lub jointa (nie bonga ani vaporisera) i wciąga dym do jamy ustnej, trzymając go tam przez 30-60 sekund, a następnie wydmuchuje go przez usta lub nos. Płuca nie stykają się z dymem, zamiast tego osoba paląca marihuanę ssie fajkę, tak jakby piła absynt przez słomkę.

Palenie ustami nie jest tak efektywne jak palenie płucami i wymaga średnio trzykrotnej dawki materiału, aby osiągnąć ten sam poziom "high", ale dla wielu ludzi (agquarx: na przykład panów policjantów konfiskujących nasze hodowle) nie ma to znaczenia.

Wiele silnie działających odmian kwiatostanów marihuany dostępnych na świecie latach 90. i 00. jest tak mocne, że jedno wciągniecie dymu do płuc daje stanowczo zbyt silne wrażenia dla wielu ludzi. Użycie mniej efektywnej metody może być praktycznym sposobem na łatwiejsze miareczkowanie dawki. Jeśli weźmiemy pod uwagę mocne odmiany marihuany, jedno wciągniecie ustami jest wystarczające dla większości ludzi by poczuli efekt działania. Jeśli weźmiemy pod uwage słabe odmiany marihuany, do osiągniecia pożadanego efektu może być konieczne kilka pyknięć.

Najlepiej do palenia ustami nadają się fajki i jointy. Podczas, gdy bongosy i vaporisery mogą sprawić, że palenie ustami stanie się mniej kontrowersyjne, nawet dobrej jakości vaporiser może spowodować nieprzyjemne problemy z płucami u wielu ludzi. Wiekszość fajek wodnych i vaporiserów nie działa zbyt dobrze w połączeniu z metodą palenia ustami ponieważ trudno jest wyciągnąć wymaganą objętość dymu przy pomocy samych ust, a zatem potrzebne jest wiele napełnień jamy ustnej, aby osiągnąć efekt.

Wydmuchiwanie przez nos jest jednym ze sposobów na zwiększenie efektywności palenia ustami, ale może także spowodować podrażnienie zatok i błony śluzowej jamy nosowej. Użytkownicy marihuany, którzy są szczególnie wrażliwi mówią, że wydmuchiwanie przez nos może spowodować denerwujące uczucia typu altergicznego i dyskomfort.

Wielu użytkowników marihuany jest zdumionych, że może być ona palona całkowicie bez wciągania dymu do płuc. Użytkownicy marihuany z dużą tolerancją twierdzą, że osiągniecie pożądanego poziomu "high" przy pomocy palenia ustami może być trudne, ale jeśli to potrzebne, może zostać użyty materiał o większej mocy (ekstrakty, olejek, haszysz, kief i tym podobne). Niektórzy użytkownicy stwiedzają także występowanie trudności z pamiętaniem o tym, że w tej metodzie nie wciąga się dymu do płuc. W miare wzrostu poziomu efektów działania marihuany częste są zaburzenia świadomości i pomyłki techniczne. Palacze zgłaszają, że w miarę ćwiczeń udaje im się unikać wdychania dymu i osiągają odpowiednie efekty bez potrzeby użycia płuc.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

AT (niezweryfikowany)

Niestety palacze fajek choruja czesciej na nowotwory jezyka, czy jakichkolwiek czesci jamy ustnej. Nie ma tak dobrze. To jest tylko zamiana jednego ryzyka na drugie.
leń (niezweryfikowany)

jeśli nie wciągam dymu do płuc, to jak mam go nosem wypuścić?
aninim (niezweryfikowany)

kolega doktor powiedzial mi ze marihuanana mogla by efektywnie zadzialać poprzez wprowadzenie jej do odbytu ponieważ jest to jedno z miejsc najbardziej ukrowionych i szynko się wchlania ..... <br> tylko niewiemy w jakiej postaći ... <br> jakiś wywar albo coś&quot;? <br> może ktoś spróbuje? <br>chłopaki co o tym sądzicie dajcie znać?
Dec (niezweryfikowany)

jeśli nie wciągam dymu do płuc, to jak mam go nosem wypuścić?
kwiatek05 (niezweryfikowany)

niebardzo rozumiem, mowiac fachowo, jak substancja aktywna, czyli tetrahydrocannabinol, dostaje sie do ludzkiego krwioobiegu nie docierając do płuc. Pluca są przeciez jedynym narządem (no jeszcze skora, ale w min stopniu), ktory umozliwia wymiane gazowa- czyli tlen (czy thc:D) trafia do krwi a dwutlenek węgla wont! <br>Wiadomo ze przez tkanke miekka, tj podniebienie jest mozliwa absorbcja pewnych substanci- indianie zuja liscie koki, kwas lizergowy (lsd) rowniez jest absorbowane przez jamę ustną, extrak z lisci Salvi mozna trzymac pod językiem ale to wszystko, to popierwsze- nie są gazy tylko płyny, a po drugie- taka absorbcja trwa o wiele dlużej. nigdy nieslyszalem zeby ktos po 60 sek trzymania papiera pod jezykiem dostal nagle tripa! to chyba przesada.... jezeli sie myle to mam nadzieje ze ktos mnie uswiadomi, ale moim zdaniem ten sposob palenia to jakis idiotyzm? ktos tego wogle probowal czy tylko kts slyszal ze kolega kolegi zna kogos kto... ??
lolek (niezweryfikowany)

jeśli nie wciągam dymu do płuc, to jak mam go nosem wypuścić?
ronin (niezweryfikowany)

typowy wałek, cos jak o hodowaniu ziola do gory korzeniami ze niby wiecej tehace splywa do kwiatkow... (:
Nof (niezweryfikowany)

jeśli nie wciągam dymu do płuc, to jak mam go nosem wypuścić?
Dec (niezweryfikowany)

jeśli nie wciągam dymu do płuc, to jak mam go nosem wypuścić?
masterplaster (niezweryfikowany)

Całkowicie was popieram uczycie młodych konsumentow jak spożywac MJ <br>Strona rewelka róbcie to dalej <br>
szloch (niezweryfikowany)

Ja tam wole tradycyjne(płucne) metody, a juz tej odbytowej nie chce komentować.
basssboy (niezweryfikowany)

palenie ustami??? bez jaj.. to tak jak bysmy się mieli całować bez języczka... czy kochać w prezerwatywie.... <br>nieby to samo.. a jednak różnica jest kolosalna. <br>doświadczeni palacze ganji szukają raczej sposobów aby się jak najmocniej zjarać a chorzy na płuca czy astme niech lepiej się odstawią MJ i zaczną się leczyć.... ;) <br> <br>life is hard.. and drugs are not for everybody
bazyl67 (niezweryfikowany)

Mam astmę od 2 roku zycia. Od kilku lat palę i jak na razie nie znalazłem lepszego lekarstwa na swoje dolegliwości. Nigdy nie zamieniłbym ziółka na świństwa, którymi faszerowali mnie lekarze kiedy byłem dzieciakiem. Kiedy wreszcie zmieni sie to paranoiczne nastawienie do ziela?
Misyo (niezweryfikowany)

Co oni bredą! <br> <br>Jak można palić jointa bez zaciągania i sie dobrze zrobić? ;-&gt; <br> <br>Moj kolega jak miał 12 lat to papierosy tak palil. Do czasu jak mu powiedzieli ze ma usta otwierac wciągając dym. Tak nauczył się zaciągać. <br> <br>Ale bez jaj. <br> <br>Pozdro
ja vol (niezweryfikowany)

pierdolicie hipolicie a pozniej rak jamy ustnej......:(
serfer (niezweryfikowany)

typowy wałek, cos jak o hodowaniu ziola do gory korzeniami ze niby wiecej tehace splywa do kwiatkow... (:
żółw (niezweryfikowany)

Całkowicie was popieram uczycie młodych konsumentow jak spożywac MJ <br>Strona rewelka róbcie to dalej <br>
mastaplasta (niezweryfikowany)

niebardzo rozumiem, mowiac fachowo, jak substancja aktywna, czyli tetrahydrocannabinol, dostaje sie do ludzkiego krwioobiegu nie docierając do płuc. Pluca są przeciez jedynym narządem (no jeszcze skora, ale w min stopniu), ktory umozliwia wymiane gazowa- czyli tlen (czy thc:D) trafia do krwi a dwutlenek węgla wont! <br>Wiadomo ze przez tkanke miekka, tj podniebienie jest mozliwa absorbcja pewnych substanci- indianie zuja liscie koki, kwas lizergowy (lsd) rowniez jest absorbowane przez jamę ustną, extrak z lisci Salvi mozna trzymac pod językiem ale to wszystko, to popierwsze- nie są gazy tylko płyny, a po drugie- taka absorbcja trwa o wiele dlużej. nigdy nieslyszalem zeby ktos po 60 sek trzymania papiera pod jezykiem dostal nagle tripa! to chyba przesada.... jezeli sie myle to mam nadzieje ze ktos mnie uswiadomi, ale moim zdaniem ten sposob palenia to jakis idiotyzm? ktos tego wogle probowal czy tylko kts slyszal ze kolega kolegi zna kogos kto... ??
Ziom (niezweryfikowany)

No jak to tak panowie. To bez sensu. Fajnie jest nie oddychac przez minute trzymajac dym w ustach. Fajnie tylko jak to zrobic? Moze sa jakies koncówki do wodnych zeby wylot wchodzil w odbyt. Ale to bez sensu. Trzeba by pompke. Chociaz mój dziadziu ma taka do auta to moze cos przykombinuje...=) <br>Ogólnie pomysł z ustami treba przetestowac, a ten z odbytem mocno walniety.
lolek (niezweryfikowany)

a ja nie pije alkoholu ustami(chronie watrobe) <br>tylko zalewam wanne wodka i sie klade na godzine do niej ,pozniej jestem najebany jak bak,czyz nie zdrowo?????
Ziomer (niezweryfikowany)

Ja tam wole tradycyjne(płucne) metody, a juz tej odbytowej nie chce komentować.
miguel (niezweryfikowany)

Wiec okolo 30 skeund trzymania dymu w pysku moze kopnac... to ja mam tu propozycje dla normalnych palaczy :D. Bierzecie lola... wciagacie ile mozecie do ust i trzymacie sobie [ale nie ile mozecie, trzeba zostawic maly zapas sily i troche miejsca w plucach] i po tych dajmy na to 40 sek wsysamy to dalej do pluc :D A potem juz normalnie wypuszczamy... heheheh... W sumie nie wiem czy to daje jakos wiecej... ale ciekawe polaczenie dwoch technik.
dr greenthumb (niezweryfikowany)

a ja nie pije alkoholu ustami(chronie watrobe) <br>tylko zalewam wanne wodka i sie klade na godzine do niej ,pozniej jestem najebany jak bak,czyz nie zdrowo?????
kono (niezweryfikowany)

Najlepsza jest metoda podnapletkowa. I wdmuchiwanie dymu kobitom per vaginam.
Zajawki z NeuroGroove
  • 25D-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Mieszkanie kumpla K, który przeżywał wtedy pierwszy raz na psychodelikach. W tripie biorą udział również Kurwik i J. W mieszkaniu jest również siostra i dziewczyna K. Trzeźwe. :) Moje nastawienie bardzo pozytywne, choć z lekką dozą niepewności po ostatniej przygodzie z 4-HO-METem.

Substancja w moim odczuciu jest bardzo psychodeliczna, z dużą dozą euforii i dość sporą czystością umysłu, łatwością komunikowania się nawet z trzeźwymi ludźmi zupełnie spoza klimatu. Cechuje się szybkim ładowniem się (po 15 minutach było już bardzo konkretnie), krótkim czasem działania -- efekty utrzymywały się na rozsądnym poziomie przez 5 godzin, ale takiej konkretnej psychodeli było tylko jakieś 3 godziny. Gdyby nie dość długi czas trwania potripowej zmuły byłaby to bardzo zajebista, rekreacyjna substancja, tak raczej nie ma groźby nadużywania jej.

  • Inne
  • Inne
  • Retrospekcja

Zawsze przygotowany psychicznie z kotwicami jak podczas lucid dreaming :)

Na wstępie zaznaczę, że nie będzie to opis tripa, a raczej próba rozłożenia na części składowe tego, co działo się podczas moich kilku przygód z al-ladem i wnioski nt. obiektywnego działania substancji (tj. bez prywaty). Miałem już wcześniej doświadczenie z tego typu substancjami, mianowicie 1p-lsd, które moim zdaniem nie umywa się do alladyna. Przynajmniej w moim przypadku, bo kończyło się na tym, że miałem dość drastycznych wahań nastroju i zawsze kończyłem tę przekombinowaną gonitwę myśli z pomocą klonazolamu.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Pierwszy raz

Własny dom, późne lato, godzina ~17:00, ciepło, ale nie gorąco. W głowie mętlik, plus ciekawość i lekki strach przed nieznanym.

Dawno to było, wyciągam wspomnienia z archiwum, więc mam nadzieję, że ząb czasu ich za bardzo nie nadgryzł. Właśnie teraz, w sierpniu, przypada czwarta rocznica naszej znajomości. Powiedzieć, że jest niezwykle owocna, to jak nic nie powiedzieć, ale o tym możecie się przekonać sprawdzając moje poprzednie TR. 

 

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

SET Ja: podekscytowany, podniecony, nieco przestraszony P:wyluzowany, podniecony R:troche zestresowany SETTING piękna pogoda, dobre wibracje

Potrzebuje wieczności na zgłębienie tego, na co patrzę
a za chwilę patrzę
na coś innego

Dzieci z mięsa