Ostra zieleń żąda trawy

Z pierwszej w Polsce publicznej debaty nad projektem ustawy zadowolony był minister zdrowia Marek Balicki. Dotyczyła narkotyków. Narkomani nie wzięli w niej udziału.

Anonim

Kategorie

Źródło

Przekrój

Odsłony

4897

Ministerstwie Zdrowia stawiło się przeszło sto osób. Płci obojga, w wieku od lat 20 (działacze młodzieżówek politycznych) do niemal 100 (profesorowie, lekarze i terapeuci, którzy na pracy z narkomanami zęby zjedli). Młodzi - to głównie nowi pryszczaci, w garniturkach, z paznokciami ogryzionymi do skóry, a jednocześnie wyszczekani, pewni siebie. Pchają się do przodu z przytupem, nie przeszkadza im brak doświadczenia czy wiedzy fachowej. Pragnęli zaistnieć przed kamerami - i chyba im się udało, chociaż jeden młody gniewny czytał z kartki przygotowane wystąpienie w takim tempie, że niemal nie dało się go zrozumieć. Starsi patrzyli na młódź z pewnym pobłażaniem: oni już nieraz takich widzieli.

Żaden z uczestników spotkania nie zadeklarował, że projekt ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii dotyczy jego osobiście. Czyli że jest lub był narkomanem. W nabitej po brzegi sali konferencyjnej wszyscy byliśmy czyści. Ale prawie połowa przemawiających wołała: - Zalegalizujcie marihuanę!

PUBLICZNE WYSŁUCHANIE

W siedzibie ministerstwa w zeszłą środę po raz pierwszy w Polsce władza zwołała public hearings, czyli publiczne wysłuchanie opinii społecznych na ważny temat (tu - projektu kontrowersyjnej ustawy). Minister Marek Balicki zaprosił 30 organizacji społecznych - między innymi Monar, Helsińską Fundację Praw Człowieka, stowarzyszenie Powrót z U. Kilkadziesiąt osób przyszło z własnej inicjatywy.

Public hearings to procedura powszechnie używana w Stanach Zjednoczonych i w krajach Europy Zachodniej. Rządy pozwalają się wypowiedzieć stowarzyszeniom i organizacjom, a także osobom prywatnym - w publicznym wysłuchaniu może wziąć udział każdy dorosły obywatel, jeśli zgłosi się w podanym terminie i poda swoje dane.

MŁOTEK OD OWSIAKA

Public hearings nie jest dyskusją publiczną. Wręcz przeciwnie - to technika gadał dziad do obrazu, a obraz doń ani razu. Każda z osób, która zgłosiła chęć wystąpienia, ma prawo mówić przez trzy minuty. Trzeba trzymać się meritum i nie należy polemizować z przedmówcami. Z góry wiadomo, że całe wysłuchanie zakończy się po dwóch godzinach. Kto nie zdąży, może zostawić swoją opinię na piśmie. Moderator Marek Jefremienko (siwy kucyk, granatowa marynara ze złotymi guzikami) zbyt długie wypowiedzi przerywać będzie głośnym TRZASK! Drewniany młotek, jak z prawniczych filmów amerykańskich i aukcji Sotheby\'s, Ministerstwo Zdrowia ma od Jurka Owsiaka.

Kontrowersje budziło zaledwie kilka punktów ustawy:

  • czy należy przestać karać za posiadanie na własny użytek niewielkiej ilości narkotyków (art. 62, ust. 3)?
  • czy leczenie narkomanów nadal powinno być dobrowolne, czy może należy ich do tego zmuszać (art. 27)?
  • czy należy zabronić reklamy produktów i usług, jeśli ich znak lub nazwa kojarzą się z substancją psychotropową (art. 22, ust. 1 i 2)?

I to one podzieliły salę. Wesołość wzbudził na przykład pomysł ścigania reklam: - Czy zakażemy reklamowania coca-coli? Pierwszy człon nazwy nawiązuje do kokainy, a drugi do orzeszków o właściwościach odurzających. Maria Malewska, lekarka: - Jestem za tym, by listki marihuany zniknęły z witryn sklepów.

To akurat z pewnością da się zrobić.

JEDNA TABLETKA, DWA LIŚCIE

Większość gości ministerstwa pokpiwała ze sformułowania nieznaczna ilość substancji odurzających: bo co to właściwie jest? Jedna tabletka, działka, dwa liście? Świeże czy ususzone? I jakiej długości? Nieznaczna ilość to może być nie tylko marihuana, lecz także amfetamina, ekstazy, brown sugar lub heroina. Czy one również są dozwolone i ich posiadanie nie będzie ścigane? Ale salę podzieliła najbardziej kwestia karać czy nie karać za posiadanie przy sobie niewielkiej ilości narkotyku na własny użytek.

- Nie chcielibyśmy, aby wsadzano nas do więzień za skręta ani żeby sankcje dotknęły nasze dzieci. Nowa ustawa jest dobra, bo liberalna! - tak mówili wszyscy, którzy rozważali problem czysto teoretycznie. Bo zdanie rodziców narkomanów i terapeutów pracujących z uzależnionymi było zupełnie inne.

- Sprzeciwiamy się swobodzie posiadania nawet niewielkiej ilości narkotyków - mówił Janusz Zimiak ze stowarzyszenia Powrót z U. - Nikt nad tym nie zapanuje. Uzależnione dzieciaki już teraz wykorzystywane są do dystrybucji i sprzedaży działek, bo wiadomo, że w razie wpadki będą traktowane łagodniej.

Ustawa powinna stawiać barierę pomiędzy narkomanem ofiarą a dilerem przestępcą, co do tego wszyscy byli zgodni. Pytanie, jak to zrobić? Ludzie z Monaru twierdzą wprost, że to niemożliwe: narkoman i diler wyglądają tak samo i działają ręka w rękę.

- Posiadanie narkotyków to jedyne przestępstwo, w którym nie ma pokrzywdzonego - mówił profesor Wiktor Osiatyński. - Doniesienie o przestępstwie składa policjant, a im częściej to zrobi, tym wyższą policja będzie miała wykrywalność.

Do 2002 roku w Polsce obowiązywał przepis mówiący, że posiadanie nieznacznej ilości narkotyku jest zabronione, ale niekaralne. Pod naciskiem rodziców narkomanów i policji wprowadzono karanie za posiadanie działki. Więzienia zapełniły się narkomanami. O ile w 1997 roku siedziało zaledwie œ osób skazanych za posiadanie narkotyków, w ubiegłym roku było ich sześć tysięcy. - Łagodna ustawa zablokuje najskuteczniejszą drogę docierania do handlarzy - twierdził Wojciech Zabłocki z Forum Młodych Prawo i Sprawiedliwość: - Bo teraz jest tak, że policja chwyta dzieciaka z działką i mówi: pójdziesz za to na rok do pudła albo wydasz tego, kto ci ją sprzedał...

- Jeśli teraz te dzieci dowiedzą się, że mogą legalnie mieć przy sobie działkę na osobisty użytek, oszaleją ze szczęścia! - ocenia Elżbieta Pawłosek z Polskiego Towarzystwa Przeciwdziałania Narkomanii.

KOCHAMY ZIELE

Mamy w Polsce młode, silne i hałaśliwe lobby miłośników marihuany. Dowiedzieliśmy się na jej temat mnóstwa dobrych rzeczy. Że zaledwie trzy procent miłośników konopi sięga po narkotyki twarde (lekarze i terapeuci zapewniali, że jest zupełnie inaczej). Że ziele ma wiele cennych właściwości leczniczych i poprawia humor. Nawet chorym na raka!

Proponowano więc, żeby dorosłych ludzi, którzy od czasu do czasu lubią zapalić trawkę, traktować tak samo jak tych, którzy palą papierosy i okazjonalnie piją alkohol. - Marihuana jest używana masowo przez studentów, a to oni będą wkrótce elitą tego kraju - dowodził Michał Tragarz, student. - Nie czyńmy z nich przestępców. Trzeba wprowadzić możliwość hodowania konopi dla wszystkich.

Najgłośniejsze było Stowarzyszenie Młodzi Zieloni 2004 Ostra Zieleń: - Chcemy rozdzielenia narkotyków na twarde i miękkie, legalizacji marihuany i edukowania na temat zagrożeń narkotykami twardymi, które są niebezpieczne. Więzienie za skręta to absurd! Przestańcie nas traktować jak idiotów.

Tego samego zdania była młodzieżówka Unii Pracy i stowarzyszenie Koliber. - Canabis [marihuana - red.] trzeba oddzielić od innych narkotyków, tak jak pijących oddziela się od alkoholików. Skończmy z obłudą. Canabis jest lepsze niż papierosy, bo działa przeciwzapalnie, przeciwwymiotnie, uspokajająco, poprawia nastrój. Instruktaż na temat zalet marihuany przerwało głośne TRZASK!

Justyna Marciniak, młoda osoba reprezentująca siebie, zatroszczyła się o artykuł 54, ustęp 2: - Mówi się w nim o karze za przystosowanie naczynia lub narzędzia do spożywania narkotyków. Czy to znaczy, że moje dziecko będzie karane za używanie fifki?

Mowa-trawka podzieliła salę: lekarze, terapeuci i rodzice uzależnionych zaczęli patrzeć na waleczną młodzież z wyraźnym rozbawieniem. Po sali poszedł szum: Ale plotą, podniosły się głosy: - Niech dziecko nie pali! Niech pani mu nie daje!

LUBISZ TRAWĘ - NAPISZ O TYM W CV

Głosy lobby rodziców i wychowawców brzmiały równie mocno jak Ostrej Zieleni - choć bez porównania spokojniej. - Marihuana jest wstępem do poważnych uzależnień - twierdziła Elżbieta Pawłosek, terapeuta 13-latków. - Przestaje kręcić mniej więcej po dwóch latach i wtedy sięga się po coś mocniejszego. Za pieniądze z okradania własnych rodziców i za radia kradzione z samochodów.

Również Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej zgłosił sprzeciw: - Ministerstwo Zdrowia powinno propagować zdrowy styl życia. Dzięki liberalnej ustawie będzie rósł handel w szkołach, bo każdy uczeń będzie mógł mieć działkę na własny użytek.

Zaraz też zaczęto fantazjować, jak to będzie: może na szkolnych korytarzach staną automaty z działkami, bo skoro wolno mieć, to dlaczego nie kupić jej bezpiecznie, w szkole?

Andrzej Czarnecki z biura Rzecznika Praw Dziecka był za ostrym prawem i za zakazami, bo to jedna z najstarszych form wychowywania. Szacuje się, że na świecie narkotyki przynoszą mafii 400 miliardów czystego zysku rocznie. Nie ma się co łudzić - nikt tego biznesu nie rzuci.

Dlatego - dowodzono - jeśli najmniejsza nawet dawka będzie nielegalna, jest szansa, że drobni użytkownicy wskażą drogę do dilera, handlarza, producenta.

Danuta Wiewióra, Monar: - Posiadanie narkotyków powinno być nielegalne. Trzeba jednak doprecyzować, kogo dotyczy ta ustawa. Jeśli dorosłe osoby są gotowe ponieść konsekwencje swoich wyborów (nie prowadzić auta po marihuanie, nie przychodzić do pracy w stanie wskazującym na spożycie, pisać w CV, że jej używają, etc.), to czemu im nie pozwolić?

Krzysztof Wilmowski z Fundacji Helsińskiej przypomniał: - Projekt ustawy nie zakłada legalizacji narkotyków, tylko wyjątkowe zwolnienie z kary kogoś, kto ma przy sobie nieznaczną ilość narkotyku. Naszym zdaniem to dobre rozwiązanie, szukanie mniejszego zła.

Mieczysław Łubiński, ojciec narkomana obecnie na leczeniu: - Proponuję wykreślić ustęp trzeci lub karać osobę uzależnioną nakazem leczenia. Mój syn bierze od sześciu lat. A zaczęło się niewinnie, właśnie od trawki.

TO COŚ DLA NAS

Przedstawiciele ministerstwa byli spotkaniem zachwyceni. Pierwsze polskie publiczne wysłuchanie można uznać za owocne i interesujące. Nikt nikogo jajkami nie obrzucił (naprzeciwko mnie siedział prezes warszawskich wszechpolaków, któremu powtórzyłam, że jeden z gości czeka na rzucanie jajami w ich wykonaniu - uśmiechnął się, że przyszedł nieprzygotowany). Marek Balicki serdecznie podziękował zebranym. I zapowiedział spotkania następne.

Rozeszliśmy się lekko zdziwieni, że Polacy są w stanie wysłuchać siebie nawzajem, nie biorąc się za łby, nie kłócąc i nie dywagując kwieciście do rana. Public hearings to coś dla nas. Pod warunkiem że jakiś młotek czuwa i spada z trzaskiem, potrafimy różnić się od siebie pięknie.

Dwie godziny wysłuchania to tylko część procesu legislacyjnego - ministerstwo rozważy głos narodu i za kilka dni mu odpowie. Poprawiony projekt ustawy powędruje do Sejmu, gdzie nadal można będzie nad nim dyskutować.

Sejm może - ale nie musi - wziąć opinie społeczne pod uwagę.

ALDONA KRAJEWSKA

OBYWATELE MAJĄ GŁOS
Public hearings wynaleźli osadnicy amerykańscy. Z konieczności. Zakładając miasteczka na nowym kontynencie, organizowali publiczne zgromadzenia miejskie i powszechne głosowanie, aby uzyskać poparcie ogółu obywateli dla podejmowanych decyzji. Parlament Europejski zaleca szerokie korzystanie z publicznych wysłuchań. Są one stosowane w Skandynawii, we Włoszech (na szczeblu regionalnym) i w niektórych landach Niemiec. Publiczne wysłuchanie jako stały element polskiego porządku prawnego proponuje Instytut Sobieskiego - think tank, czyli "fabryka idei". Public hearing powinien być stosowany przy najważniejszych ustawach. Chociaż przedłuża i podraża czas pracy legislacyjnej, jest jednak bez porównania mniej kosztowny niż zła ustawa.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
<p>Dosyć często bywam w Holandii, tam każdy drug jest legalny, a większość z nich można sobie legalnie kupić i jakoś nie widziałem problemów w związku z tym związanych. W związku z tym uważam, że te wszystkie ustawy zabraniające są tylko po to aby mafii żyło się dostatnio. Pomyślcie tylko co by się stało z wielkimi mafiozami gdyby sprzedaż narkotyków była opodatkowana i ich produkcja mogłaby być prowadzona przez każdego przedsiębiorcę tak jak to się ma w przypadku spirytusu. Mafiozi poumieraliby z głodu (może przesadzam). Podejrzewam, że za większością ustaw antynarkotykowych stoi <a href="http://www.implanty.org"> </a>lobby z Kolumbii lub innej Kostaryki i robi swoje. Przez ostatnie 10 lat rząd nie zrobił nic co byłoby dobre dla obywatela i nie wierzę w to, że zakaz uprawy, sprzedaży i posiadania marihuany jest wydany dla naszego dobra.</p>
uncle (niezweryfikowany)
fiu fiu. co to sie w naszym pieknym kraju dzieje. niedlugo bedzie u nas holandia :) <br> <br>i bardzo dobrze!!!!! <br>Pozdr
artur (niezweryfikowany)
fiu fiu. co to sie w naszym pieknym kraju dzieje. niedlugo bedzie u nas holandia :) <br> <br>i bardzo dobrze!!!!! <br>Pozdr
El Igorro (niezweryfikowany)
fiu fiu. co to sie w naszym pieknym kraju dzieje. niedlugo bedzie u nas holandia :) <br> <br>i bardzo dobrze!!!!! <br>Pozdr
chilum (niezweryfikowany)
cholera, drzazni mnie to ze wszedzie gadajom ze od trawki sie zaczelo , od alkoholu drodzy panowie i panie, od alkoholu. a poza tym jakby zostali przy alkoholu, to moze by zostali alkoholikami, i jeden huj wychodzi
skIp. (niezweryfikowany)
&quot;Żaden z uczestników spotkania nie zadeklarował, że projekt ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii dotyczy jego osobiście. Czyli że jest lub był narkomanem. W nabitej po brzegi sali konferencyjnej wszyscy byliśmy czyści. Ale prawie połowa przemawiających wołała: - Zalegalizujcie marihuanę! &quot; <br> <br>Z tego co pamietam to byl tam typ, ktory opowiadal, ze pali długo, a nie przeszkadza mu to w prowadzeniu interesow i jest &quot;spełniony &quot; zawodowo. A może mi sie cos pomylilo ? Jak to bylo? <br> <br>pozdro
ehh (niezweryfikowany)
cholera, drzazni mnie to ze wszedzie gadajom ze od trawki sie zaczelo , od alkoholu drodzy panowie i panie, od alkoholu. a poza tym jakby zostali przy alkoholu, to moze by zostali alkoholikami, i jeden huj wychodzi
Marcin (niezweryfikowany)
Przede wszystkim zacznimy od tego jesli chodzi o narkotyki... Mładiesz nie zaczyna od trawki tylko od Alkocholu. to jest taki cykl.
dec (niezweryfikowany)
o kurwa to chyba jestem jakims cudownym dzieckiem. 3 lata jaram i nic innego mnie nie kreci. chyba cos ze mna nie tak
ntr (niezweryfikowany)
No to Przekrój zrobił sobie reklame.. <br>Młodzi i ich śmieszne lekkie używki - wyśmiać i zdemonizować. Jak się nie najebiesz, toś nie polak. <br>W tym kraju nigdy nie będzie normalnie, jak społeczeństwo, a już szczególnie PRASA, będzie takim tonem relacjonować jakiekolwiek próby oświecenia narodu.. <br> <br>Ja głupi jestem, młody.. ale nie bardzo rozumiem, jak picie legalnego alkoholu, zamiast palenia nielegalnego, mniej szkodliwego, &quot;zioła &quot; jest dobrym rozwiązaniem. <br>To chore narzucać dorosłym, myślącym ludziom takie wnioski. Żenada i śmiech na sali.. <br> <br>A swoją drogą ciągle te same nudne, śmieszne i bezpodstawne kontrargumenty w dyskusji o legalizacji.. Demokracja to beznadziejny ustrój. Bo co paru rozumnych ludzi może wobec powszechnej ciemnoty. Może zróbmy public hearing w sprawie &quot;Czy ziemia jest płaska? Czy należy zdelegalizować globusy? &quot; <br> <br>Do cholery, czemu nikt z tych &quot;konserwatystów &quot; i &quot;prawicowców &quot; nie zdelegalizuje alkoholu? Przecież to TWARDY narkotyk, uzależniający i zabójczy, publicznie dostępny w sklepie tuż za rogiem..
Marcin (niezweryfikowany)
Niechce iść do pudła tylko dla tego że nie pije ,a lubie sobie zapalić jointa i to jeszcze we własnym domu przed telewizorem. Bo może jakiś policjant będzie przechodził pod moim oknen ,poczuje dym i za 10 minut będe leżał skuty przez brutalnego przedstawiciela władzy-tak to delikatnie ujmę !!!
kopernik (niezweryfikowany)
no znowu te same argumęty przeciw ale niektóre chyba mocno przestazałe marichuana miejwięcej po 2 latach przestaje kręcić twierdzi terapeutka pracująca z 13 latkami (ja mam 29 a kręci mie juz od 8 lat i wcale nie ciągnie mie do innych narkotyków choć próbowalem róznych)albo ze depenalizacja spowoduje ze wszyscy uczniowie będą mogli nosić przy sobie działki a czy uczniowie mogą nosić alkochol do szkoły ??przeciez tu właśnie oto chodzi zeby konopia była legalna i dozwolona od 18 lat jak alkochol a jej chandel unormowany i pod kontrolą czego nie uda sie dokonać bez legalizacji a uczen zlapany z działką jak to sie mówi( choć działka to odrazu kojazy mi sie z brownem ) powinien ponieść konsekwencje zgodnie z rególaminem szkoły a nie być szantażowany przez policję do czego zresztą policja juz jawnie sie przyznaje ze to prawo właśnie poto jest zeby szantazować ludzi zlapanych z towarem zeby sypali swoich dilerów i to jest skandal w państwie prawa takie metody ??( te metody juz chyba kiedyś byly stosowane przez sluzby bezpieczenstwa ze niewinni ludzie szantazem zmuszani byli do wspulpracy z organami ścigania w imie ogólnego dobra) policji niechce sie pracowac znależli se łatwa metode na zwiększenie wykrywalności cierpią z tego powodu niewinni ludzie bo co ja jestem winny tego ze od czsu do czasu sionde przed komputerem w domu zapale se lufke i pochulam po internecie czy to jest jakies straszne przestępstwo ?? ze grozi mi zato kara więzienia a to ze nieraz musze kupowac jakieś podejzane palenie od podejzanych typów i ze nieraz kupuje pewnie nieświadomie chemicznie rasowane ziele a czsem jakieś sitowia za dupne siano a mafia sie bogaci to nikogo nieobchodzi udają ze tego niema albo będą z tym walczyc jak donkichot z wiatrakami bo wojna ta jest zgóry przegrana jak prochibicja w stanach pewnie ktos spyta czemu nie napije sie normalnie alkocholu jak wszyscy a czemu to alkochol jest normalny a kanopia nie przeciez tu chodzi o prawo wolnego wyboru a z tym cv to tez niezla sprawa kto w cv pisze ze spozywa alkochol w wekendy a zresztą gdyby trawka traktowana byla inaczej to mugł bym napisac w moim cv ze pale niestety teraz jest to niemozliwe gdyz spoleczeństwo mamy bardzo tolerancyjne ale tylko jeśli chodzi o innych juz stracilem jedną prace tylko dlatego ze szef dowiedzial sie ze pale zastrzegam ze nigdy nie palilem w pracy mimo to gdy takie informacje do niego dotarły powiedział mi tak (wiem ze palisz i musisz zrozumiec ja niemoge zatrudniać narkomana więc lepiej bedzie jak sam sie zwolnisz za porozumieniem jak nie to bede szukał na ciebie czegoś zeby cie zwolnic a wiesz chyba ze nietrudno jest cos wymyślić )po takiej rozmowie niechciało mi sie z nim więcej gadac a niby cywilizowany człowiek tak unas jest z tolerancją normalne jest tylko to co dlamnie jest normalne a skoro ja czegos nieuzywam to inni tez niemuszą głupawymi zakazami do niczego niedojdziemy tylko jakoś cięzko jest to pojąc tym na górze tylko świadomośc nas wyzwoli jak w matrixie to taka nasza wojna z systemem niewiedzą i mitami stwazanymi na potrzeby fanatycznych strózów prawa niewiadomo czym sie kierują ci ludzie w swojej dzialalności ale naprzykład w kajach muzułmanskich podobne mity głoszą jak to stany zjednoczone izrael i inne panstwa zachodu sa złem najwyższym tego swiata i trzeba je zwalczac wszelkimi metodami ludzie niestety faszerowani tymi opowieściami od małego wiezą w nie co prowadzi do wielu tragedji unas tosamo dzieje sie z narkotykami ja wiem ze skala tych tragedji jest zupełnie inna ale zasada dziełania propagandy jest w tych przykładach bardzo podobna wszystko opiera sie na niewiedzy mitach i propagandzie tłoczonej przez system jednostkom chyba juz czas na oświecenie i wyjście z ćiemności (narkotykowej inkwizycji) w jaką wpędzili nasze społeczenstwo przywódcy na przestrzeni ostatniego wieku DO BOJU ZAKON MARJI
to jeszcze raz ja (niezweryfikowany)
no znowu te same argumęty przeciw ale niektóre chyba mocno przestazałe marichuana miejwięcej po 2 latach przestaje kręcić twierdzi terapeutka pracująca z 13 latkami (ja mam 29 a kręci mie juz od 8 lat i wcale nie ciągnie mie do innych narkotyków choć próbowalem róznych)albo ze depenalizacja spowoduje ze wszyscy uczniowie będą mogli nosić przy sobie działki a czy uczniowie mogą nosić alkochol do szkoły ??przeciez tu właśnie oto chodzi zeby konopia była legalna i dozwolona od 18 lat jak alkochol a jej chandel unormowany i pod kontrolą czego nie uda sie dokonać bez legalizacji a uczen zlapany z działką jak to sie mówi( choć działka to odrazu kojazy mi sie z brownem ) powinien ponieść konsekwencje zgodnie z rególaminem szkoły a nie być szantażowany przez policję do czego zresztą policja juz jawnie sie przyznaje ze to prawo właśnie poto jest zeby szantazować ludzi zlapanych z towarem zeby sypali swoich dilerów i to jest skandal w państwie prawa takie metody ??( te metody juz chyba kiedyś byly stosowane przez sluzby bezpieczenstwa ze niewinni ludzie szantazem zmuszani byli do wspulpracy z organami ścigania w imie ogólnego dobra) policji niechce sie pracowac znależli se łatwa metode na zwiększenie wykrywalności cierpią z tego powodu niewinni ludzie bo co ja jestem winny tego ze od czsu do czasu sionde przed komputerem w domu zapale se lufke i pochulam po internecie czy to jest jakies straszne przestępstwo ?? ze grozi mi zato kara więzienia a to ze nieraz musze kupowac jakieś podejzane palenie od podejzanych typów i ze nieraz kupuje pewnie nieświadomie chemicznie rasowane ziele a czsem jakieś sitowia za dupne siano a mafia sie bogaci to nikogo nieobchodzi udają ze tego niema albo będą z tym walczyc jak donkichot z wiatrakami bo wojna ta jest zgóry przegrana jak prochibicja w stanach pewnie ktos spyta czemu nie napije sie normalnie alkocholu jak wszyscy a czemu to alkochol jest normalny a kanopia nie przeciez tu chodzi o prawo wolnego wyboru a z tym cv to tez niezla sprawa kto w cv pisze ze spozywa alkochol w wekendy a zresztą gdyby trawka traktowana byla inaczej to mugł bym napisac w moim cv ze pale niestety teraz jest to niemozliwe gdyz spoleczeństwo mamy bardzo tolerancyjne ale tylko jeśli chodzi o innych juz stracilem jedną prace tylko dlatego ze szef dowiedzial sie ze pale zastrzegam ze nigdy nie palilem w pracy mimo to gdy takie informacje do niego dotarły powiedział mi tak (wiem ze palisz i musisz zrozumiec ja niemoge zatrudniać narkomana więc lepiej bedzie jak sam sie zwolnisz za porozumieniem jak nie to bede szukał na ciebie czegoś zeby cie zwolnic a wiesz chyba ze nietrudno jest cos wymyślić )po takiej rozmowie niechciało mi sie z nim więcej gadac a niby cywilizowany człowiek tak unas jest z tolerancją normalne jest tylko to co dlamnie jest normalne a skoro ja czegos nieuzywam to inni tez niemuszą głupawymi zakazami do niczego niedojdziemy tylko jakoś cięzko jest to pojąc tym na górze tylko świadomośc nas wyzwoli jak w matrixie to taka nasza wojna z systemem niewiedzą i mitami stwazanymi na potrzeby fanatycznych strózów prawa niewiadomo czym sie kierują ci ludzie w swojej dzialalności ale naprzykład w kajach muzułmanskich podobne mity głoszą jak to stany zjednoczone izrael i inne panstwa zachodu sa złem najwyższym tego swiata i trzeba je zwalczac wszelkimi metodami ludzie niestety faszerowani tymi opowieściami od małego wiezą w nie co prowadzi do wielu tragedji unas tosamo dzieje sie z narkotykami ja wiem ze skala tych tragedji jest zupełnie inna ale zasada dziełania propagandy jest w tych przykładach bardzo podobna wszystko opiera sie na niewiedzy mitach i propagandzie tłoczonej przez system jednostkom chyba juz czas na oświecenie i wyjście z ćiemności (narkotykowej inkwizycji) w jaką wpędzili nasze społeczenstwo przywódcy na przestrzeni ostatniego wieku DO BOJU ZAKON MARJI
to jeszcze raz ja (niezweryfikowany)
no znowu te same argumęty przeciw ale niektóre chyba mocno przestazałe marichuana miejwięcej po 2 latach przestaje kręcić twierdzi terapeutka pracująca z 13 latkami (ja mam 29 a kręci mie juz od 8 lat i wcale nie ciągnie mie do innych narkotyków choć próbowalem róznych)albo ze depenalizacja spowoduje ze wszyscy uczniowie będą mogli nosić przy sobie działki a czy uczniowie mogą nosić alkochol do szkoły ??przeciez tu właśnie oto chodzi zeby konopia była legalna i dozwolona od 18 lat jak alkochol a jej chandel unormowany i pod kontrolą czego nie uda sie dokonać bez legalizacji a uczen zlapany z działką jak to sie mówi( choć działka to odrazu kojazy mi sie z brownem ) powinien ponieść konsekwencje zgodnie z rególaminem szkoły a nie być szantażowany przez policję do czego zresztą policja juz jawnie sie przyznaje ze to prawo właśnie poto jest zeby szantazować ludzi zlapanych z towarem zeby sypali swoich dilerów i to jest skandal w państwie prawa takie metody ??( te metody juz chyba kiedyś byly stosowane przez sluzby bezpieczenstwa ze niewinni ludzie szantazem zmuszani byli do wspulpracy z organami ścigania w imie ogólnego dobra) policji niechce sie pracowac znależli se łatwa metode na zwiększenie wykrywalności cierpią z tego powodu niewinni ludzie bo co ja jestem winny tego ze od czsu do czasu sionde przed komputerem w domu zapale se lufke i pochulam po internecie czy to jest jakies straszne przestępstwo ?? ze grozi mi zato kara więzienia a to ze nieraz musze kupowac jakieś podejzane palenie od podejzanych typów i ze nieraz kupuje pewnie nieświadomie chemicznie rasowane ziele a czsem jakieś sitowia za dupne siano a mafia sie bogaci to nikogo nieobchodzi udają ze tego niema albo będą z tym walczyc jak donkichot z wiatrakami bo wojna ta jest zgóry przegrana jak prochibicja w stanach pewnie ktos spyta czemu nie napije sie normalnie alkocholu jak wszyscy a czemu to alkochol jest normalny a kanopia nie przeciez tu chodzi o prawo wolnego wyboru a z tym cv to tez niezla sprawa kto w cv pisze ze spozywa alkochol w wekendy a zresztą gdyby trawka traktowana byla inaczej to mugł bym napisac w moim cv ze pale niestety teraz jest to niemozliwe gdyz spoleczeństwo mamy bardzo tolerancyjne ale tylko jeśli chodzi o innych juz stracilem jedną prace tylko dlatego ze szef dowiedzial sie ze pale zastrzegam ze nigdy nie palilem w pracy mimo to gdy takie informacje do niego dotarły powiedział mi tak (wiem ze palisz i musisz zrozumiec ja niemoge zatrudniać narkomana więc lepiej bedzie jak sam sie zwolnisz za porozumieniem jak nie to bede szukał na ciebie czegoś zeby cie zwolnic a wiesz chyba ze nietrudno jest cos wymyślić )po takiej rozmowie niechciało mi sie z nim więcej gadac a niby cywilizowany człowiek tak unas jest z tolerancją normalne jest tylko to co dlamnie jest normalne a skoro ja czegos nieuzywam to inni tez niemuszą głupawymi zakazami do niczego niedojdziemy tylko jakoś cięzko jest to pojąc tym na górze tylko świadomośc nas wyzwoli jak w matrixie to taka nasza wojna z systemem niewiedzą i mitami stwazanymi na potrzeby fanatycznych strózów prawa niewiadomo czym sie kierują ci ludzie w swojej dzialalności ale naprzykład w kajach muzułmanskich podobne mity głoszą jak to stany zjednoczone izrael i inne panstwa zachodu sa złem najwyższym tego swiata i trzeba je zwalczac wszelkimi metodami ludzie niestety faszerowani tymi opowieściami od małego wiezą w nie co prowadzi do wielu tragedji unas tosamo dzieje sie z narkotykami ja wiem ze skala tych tragedji jest zupełnie inna ale zasada dziełania propagandy jest w tych przykładach bardzo podobna wszystko opiera sie na niewiedzy mitach i propagandzie tłoczonej przez system jednostkom chyba juz czas na oświecenie i wyjście z ćiemności (narkotykowej inkwizycji) w jaką wpędzili nasze społeczenstwo przywódcy na przestrzeni ostatniego wieku DO BOJU ZAKON MARJI
Michał Tragarz (niezweryfikowany)
Choć rzeczywiście ubrany byłem w &quot;garniturek &quot;(konkretnie marynarkę) to nie mialem tego dnia ani pryszczy ani nawet odrobine obgryzionych paznokci.
lil\' focka\' (niezweryfikowany)
&quot; Bo teraz jest tak, że policja chwyta dzieciaka z działką i mówi: pójdziesz za to na rok do pudła albo wydasz tego, kto ci ją sprzedał... &quot; <br> <br>Jak ja kocham takie pieprzenie. Juz widze tych sypiacych na prawo i lewo narkomanow, ktorym badzo spieszy sie na wycieczke do lasu w bagazniku.
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • Tripraport

Opisane w raporcie

(imiona zostały zmienione w celu ochrony danych osobowych)

  • Pridinol


Substancja : chlorowodorek pridinolu


Produkt : Pridinol, firmy POLON , cena 5,60 zł za 50 tabletek


Dawka : od 5 tabletek. Przy 10 maxymalny HARDCORE


Poziom doświadczenia : thc, efedryna, (meta)amfetamina, kodeina, dextrometorfan, benzydamina, aviomarin, extasy, , karbamazepina, tramal, nikotyna, etanol, metanol, relenium ( plus inne wynalazki)

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie. Dobry humor. Duża łąka poza miastem. Razem z moim kumplem jako przewodnikiem.

Była to kolejna podróż z grzybami. Przygotowywałem się do niej psychicznie dość długi czas. W końcu nadszedł ten dzień. Poniedziałek – początek tygodnia, pogoda idealna, ciepło, lekki wiaterek. Razem z moim przyjacielem (nazwijmy go Zenek) postanowiłem udać się na oddaloną od miasta polankę gdzie panował cisza i spokój. Poza kilkoma traktorami w oddali nic nam nie przeszkadzało :)

  • Bad trip
  • Diazepam
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana

Pewnego dnia odbyławy się zawody sportowe w biegach długo dystansowych jak i krótko dystansowych. Ja brałem udział w biegu na 1500. Dobór substancji użytych dla dopalenia jest swoistym nieporozumieniem, wszystkie substancje zostały zażyte z pełną świadomośćią konsekwencji utraty siły fizycznej.

Ku zdziwieniu wszystkich wcale nie planowałem zająć pierwszego miejsca w zawodach, były raczej oderwaniem od strasznej rzeczywistości przytłaczającej mnie każdego dnia. Postaram się jakoś klarownie zredagować moje przeżycia. Więc jedziemy!

8:00

Przyjeżdżam do punktu samochodem ze staraszym. Atmosfera dziwna, nikogo nie ma, no cóż.  Czas walnąć sobie 3 tabletki w kiblu.

8:30

Zaczyna się bardzo przyjemne wejśćie Relanium. Wszystko wokół staje się bardzo spokojne. Cała atmosfera nakręca się całkiem całkiem.

8:47

randomness