Oskarżeni o przemyt 20 kg kokainy

CBŚ zatrzymało przemytników 20 kg kokainy przewożonych dużym fiatem.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Łódź

Odsłony

2784
Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko czworgu łodzian. Zdaniem prokuratury - to członkowie grupy przemycającej kokainę z Ameryki Południowej do Europy Zachodniej. Szczegóły śledztwa - z uwagi na tajemnicę państwową - utajniono.
Akt oskarżenia w sprawie jednego z największych przemytów narkotyków w Polsce prokuratura wysłała już do łódzkiego Sądu Okręgowego. Wkrótce na ławie oskarżonych zasiądzie czworo łodzian. 40 letni Robert P., to z zawodu ogrodnik. Przed zatrzymaniem był na rencie. 62-letni Jan C., kierowca, nie pracował. 54-letnia Janina K - salowa w jednym z łódzkich szpitali. I 22-letni Tomasz L., "pracownik fizyczny". Wszyscy oskarżeni są o udział w grupie przemycającej narkotyki z Ameryki Południowej. Złapano ich z 20 kilogramami kokainy. Narkotyk - po poporcjowaniu - byłby wart w Polsce około dwóch milionów dolarów, na Zachodzie - bo tam miał trafić - nawet pięć milionów dolarów. Jak twierdzi prokuratura, "materiały dotyczące innych sprawców wydzielono do odrębnego postępowania".
Prokuratura utajniła szczegóły śledztwa. Wiadomo jednak, że zatrzymani łodzianie mieli powiązania z "Pruszkowem". Według policjantów grupa ta nadzorowała szlak przerzutu narkotyków, prowadzący przez Polskę - zwłaszcza południowoamerykańskiej kokainy oraz azjatyckiej heroiny.
Płócienne worki z narkotykami leciały z Argentyny do Anglii. Tam na londyńskim lotnisku Heathrow przepakowywano je do walizek. Jako bagaż podręczny trafiały na warszawskie Okęcie, skąd samochodami jechały do Łodzi. Później handlarze wieźli je do Niemiec, Holandii i Francji. Ten transport miał trafić do Włoch i Grecji.
W rozbiciu grupy polskim funkcjonariuszom pomagali brytyjscy celnicy i policjanci. Przestępcy byli obserwowani przez kilka miesięcy. Wpadli w zasadzkę zastawioną przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego. 20 kg narkotyków wieźli dużym fiatem.
Oskarżonym grozi do 15 lat więzienia. Najprawdopodobniej ich proces będzie także utajniony.

mas, ms

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Adam (niezweryfikowany)

Poczytne gazety Amerykanskie napisały o "polskich obozach koncentracyjnych ". Ze środowisk Polonii nie padł ani jeden głos sprzeciwu, nic. Polonia czyści toalety i liczy centy. Na czytanie i naukę nie ma czasu. Gdyby tak napisali o Włochach albo Irlandczykach, podniósł by się krzyk. Ale z Polakami nikt się nie liczy. Widać nikt Was nie zauważa. Znaleźliście sobie miejsce na Ziemi, w zaułku historii. Obywatele Ameryki drugiej kategorii. Tylko gęby pełne frazesów, o patriotyźmie, Ojczyźnie...........
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Problemy zdrowotne

Ponad rok po napisaniu i załadowaniu tego tekstu - proszę o podejście do niego z dystansem i powstrzymanie się od osądzania mnie na jego podstawie.

Teraz jest rano (05:46) i jakoś w polowie tego TR’a jestem i wpadłem na pomysł, że dobrze by było dać znać, że ide ćpac spać nie nie nie rym. Dalej faza leci leci pięknie leci słonko jakie wstało no to tam na dole czytać raczej radze miejcie wszystko na uwadze cium ciuraczki :*)

  • Amfetamina

DES MOINES w stanie Iowa (10 Czerwiec 2002 roku, godzina 10:38)



Dla obcych, Debra Breuklander wygladała na niezmordowaną samotną matkę trojga dzieci. Miała nienaganny dom na przedmiesciach zamieszkanych przez klasę średnią, doskonałą wiarygodność kredytową, była też przewodniczącą komitetu rodzicielskiego w szkole, do której uczęszczały jej dzieci.



Była także uzależniona od metaamfetaminy i sprzedawała ją by związać koniec z końcem.



  • 2C-B
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie psychiczne: czwarty dzień przerwy od substancji, ogromny głód narkotykowy. Miejsce: lasek koło domu i jego okolice.

Dzień rozpoczął się nad wyraz pozytywnie, wstałem wcześnie rano do roboty, wyspany i w dobrym humorze. Był to czwart dzień przerwy po weekendowym maratonie podawania stymulantów dożylnie i donosowo. Mój stan psychiczny znacznie się poprawił i praca fizyczna mijała mi nadspodziewanie dobrze. Zmieniło się to na chwilę przed końcem pracy, kiedy dowiedziałem się, że znajomy z którym ostatnio poleciałem, dostał całkiem sporą sumę pieniędzy.

  • 4-HO-MET
  • Bad trip
  • Dekstrometorfan

Poprzedniej nocy brałem 600mg DXM byłem trochę zmęczony i nie miałem za bardzo ochoty na kolejny trip. Mimo wszystko zdecydowałem się na to, bo chciałem przekonać się jak to będzie.

Nigdy wcześniej przed tym doświadczeniem nie miałem Bad Tripa. Co prawda drugie starcie z DXM nie należało do najprzyjemniejszych, ale nie było tak źle. Godzin podawał nie będę, bo nie pamiętam za dobrze, a zrestą nie mają one większego znaczenia.

Rano wypiłem litr 25% soku porzeczkowego i wziąłem 300mg DXM. Czekając na pierwsze efekty czytałem e-booka na tablecie. Po ponad godzinie obraz zaczął być nieostry, a ja mi było bardzo przyjemnie. 50mg M4-HO-METa rozprowadziłem po jamie ustnej i przytrzymałem z 10 min.
Zacząłem się ubierać z zamiarem wyjścia do lasu.