Opole: Oskarżeni o przemyt znacznej ilości narkotyków

Do Sądu Okręgowego w Opolu wpłynął akt oskarżenia przeciwko przemytnikom znacznej ilości środków odurzających. Trzej mężczyźni - zdaniem prokuratora - przemycili do Polski z Holandii prawie 6 kg marihuany o rynkowej wartości około 115 tys. zł.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3082

Marcin K., Grzegorz G. oraz Andrzej K. na przełomie 2003 i 2004 roku trzykrotnie przywozili z Holandii narkotyki w ilości co najmniej 5,72 kg. Za zarzucane im czyny grozi kara od 3 do 15 lat więzienia - powiedziała w środę PAP rzeczniczka opolskiej prokuratury okręgowej Lidia Sieradzka. "Za każdym razem wjeżdżali do Polski innym przejściem granicznym - raz nawet przez Republikę Czeską" - dodała. Oskarżeni przebywają w areszcie.

Postępowanie zakończone wysłanym do sądu aktem oskarżenia wyodrębniono z innego śledztwa, gdzie jednym z głównych podejrzanych jest brat Marcina K. - Aleksander, który - zdaniem prokuratora - miał kierować zorganizowaną grupą przestępczą o charakterze zbrojnym. Jednym z domniemanych członków gangu jest, według informacji prokuratury, Marcin K. Mózgiem narkotykowego przedsięwzięcia był - jak wynika z ustaleń prokuratury - Marcin K. Był już wcześniej karany m.in. za paserstwo i wyłudzenia. "On organizował i przygotowywał transakcje - załatwiał sprawy zakupu narkotyków i kierowcę, który +pilotował+ transport marihuany" - powiedziała Sieradzka. Do ukrywania przemytu mężczyźni wykorzystywali specjalnie przygotowany samochód, ze skrytką w okolicach baku z paliwem.

Przestępcy co najmniej trzykrotnie - dwa razy w grudniu 2003 i raz w styczniu 2004 przywozili do Polski transporty z Holandii. Wiosną 2004 zostali złapani przez niemiecką policję. Mieli przy sobie 4 kilogramy marihuany i 900 tabletek ecstasy. Niemiecki sąd skazał ich na kary w zawieszeniu.

Po niemieckiej "wpadce" mężczyźni zmienili dostawcę i zaczęli kupować narkotyki w Gdyni. "Byli już wtedy obserwowani, i po zakupie kilograma marihuany zostali złapani pod swoją +bazą+ we Wrocławiu" - zaznaczyła rzeczniczka. Podczas przeszukania przy mężczyznach znaleziono kilogram narkotyków i woreczki przygotowane do porcjowania marihuany.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Kumple (niezweryfikowany)
WWWYYPPUUŚŚCCIIĆĆ IICCH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

Pierwszy raz w życiu zetknąłem się z jakimś środkiem pochodzenia

narkotycznego, przedtem

nie paliłem nawet marihuany, nie jadłem grzybów ani nie zażywałem LSD, za to

wlewałem w siebie

nieludzkie nieraz ilości "wody ognistej" - to mi wystarczało (i nadal będę

to robił).

Jednak o pewnych interesujących właściwościach Tussi przeczytałem na Neuro

Groove i po

dojściu do wniosku że Tussi mi chyba nie zaszkodzi, postanowiłem spróbować

  • Bad trip
  • Marihuana
  • MDMA

Impreza techno po 13 godzinach pracy z najlepszym przyjacielem. Nastrój pełen ulgi z powodu zakończonej właśnie pracy oraz zmęczenie z tego samego powodu. Chęć relaksu, odrealnienia . Żołądek pusty wedle zaleceń.

Cały raport jest moją próbą poradzenia sobie z tym przeżyciem i przetrawienia go w głowie raz na zawsze. Nie uważałem się nigdy za człowieka o mocnej głowie i zawsze traktowałem przyjmowane substancje z należytym respektem i ostrożnością. MDMA było dla mnie po prostu za mocnym przeżyciem , na które zdecydowałem się w nieodpowiednim miejscu ,które już od 1.5 miesiąca ciąży mi na sercu i nie pozwala o sobie zapomnieć. Ale od początku..

  • Lophophora williamsii (meskalina)
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Trichocereus Pachanoi (San Pedro)

Byłem podekscytowany na samą myśl o tym, że już niebawem przeniosę się w zupełnie inny świat, a zarazem miałem obawy, jeżeli chodzi o tak głęboką podróż. Nastrój jak najbardziej mi dopisywał, było pozytywnie. Okoliczności to urodziny przyjaciela, wraz ze mną było tam 7 osób, przy czym jedna dosyć szybko poszła do domu. Tylko ja spożyłem meskalinę, reszta piła alkohol. Na początku byliśmy w domu, aby później przenieść się do lasu.

17:00

Zaczynam konsumpcję kaktusowego ekstraktu, popijając całość sokiem z czarnej porzeczki, w tle leci utwór "Deep Purple - Black Night" wprowadzając mnie w wesoły nastrój. Czas spożywania przeze mnie tej magicznej mikstury trwał około 10-15 minut. Dodam, że na 4h przed spożyciem nic nie jadłem.

18:00