Opiekunowie wpuszczali dilerów do domu dziecka

Śledztwo wykazało, że opiekunowie z domu dziecka w Enfield byli świadomi i godzili się na handel narkotykami w ośrodku. Działalność dilerów narkotykowych trwała przez kilka miesięcy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Anglia Today

Odsłony

211

Śledztwo wykazało, że opiekunowie z domu dziecka w Enfield byli świadomi i godzili się na handel narkotykami w ośrodku. Działalność dilerów narkotykowych trwała przez kilka miesięcy.

Szokujący raport zdradził, że mężczyzna, który sprzedawał marihuanę, wiele razy przychodził do domu dziecka i przekazywał narkotyki 13-letniej dziewczynce. Ci sami opiekunowie, którzy o tym wiedzieli, wpuścili też na teren placówki ojca dziewczynki, który w tym samym czasie odpowiadał karnie za złamanie dziecku ręki.

Raport na temat licznych uchybień w funkcjonowaniu Seasons of Joy został przedstawiony na posiedzeniu Care Standards Tribunal.

Diler, który działał na terenie placówki wychowawczej nie był dużo starszy on jej wychowanków. Obserwowali go nie tylko opiekunowie, ale też sąsiedzi, którzy widywali również wychowanków ośrodka w trakcie zażywania narkotyków. Handlarz – mimo młodego wieku – ma długą historię kryminalną, zawierającą aż 108 wpisów.

Przeciwko opiekunom i dyrektorowi placówki wkrótce rozpocznie się proces. Odmówili komentarza.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Miks
  • Tramadol

Pierwsze w moim życiu święta spędzone poza rodzinnym domem, do tego współlokatorzy wyjechali, więc wolna chata.

Miałem oto spędzić pierwsze święta w swoim życiu w samotności. W sumie nie miałem nic przeciwko, a nawet sam do takiej sytuacji doprowadziłem. Rodzicom powiedziałem, że będę wtedy pracować, żeby zarobić więcej, jako że krucho wtedy było z pieniędzmi. Z początku oponowali, ale jednak po jakimś czasie dałem im do zrozumienia, że niestety na wigilięw domu mnie nie będzie.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie bardzo pozytywne, z nutką respektu dla substancji oraz stresu przed pierwszym razem. Większą część tripa spędziłem w swoim pokoju.

       Na samym początku zaznaczam, że trip miał miejsce ponad roku temu, jednak zdecydowałem się go opisać, ponieważ był to mój jak na razie jedyny prawdziwy trip po tej substancji (późniejsze były o wiele mniej ciekawe). Tego dnia około godziny 17 wróciłem z uczelni do mieszkania, był to koniec tygodnia, nadchodził upragniony weekend. Kilka dni wcześniej zamówiłem sobie kartonik 220ug LSD-25 o tajemniczej nazwie 'Alice in Wonderland'. Byłem bardzo podekscytowany, to był mój pierwszy raz z jakimikolwiek psychodelikami (jak przyszłość pokazała - od tego się wszystko zaczęło).

  • Mefedron
  • Pozytywne przeżycie

Impreza 18

Nadszedł ten piekny dzień sobota. 18 urodziny kumpeli na szybkośći z Szeryfem ogarniamy 5g mefki jako że dilera dobrze znam po goni to pod szkoła sprzedał po taniośći ;).

Godzina 19:00

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Początkowo złe samopoczucie, wywołane niewielkimi problemami z zatruciem pokarmowym. Za to - wyostrzone zmysły i ogólne zrelaksowanie, które towarzyszy tuż po przebudzeniu. Całość wydarzeń utrzymana jest w godzinach 5:03 - 7:34 AM.

Przebudził mnie ból.

 

Nie mogłem w to uwierzyć, ale wszystko wskazywało na dokuczliwe zatrucie pokarmowe. Czułem, że... Nie no, czy ja zbliżam się do etapu wymiotowania z chwilowymi przystankami na dogorywanie agonalne w łóżku?!

 

Myślę, analizuję...

 

Nie no, że poważnie...?

 

Pierdolony cukier...

 

Nie mogę w to uwierzyć, przecież to było tylko kilkanaście niewinnych rurek z kremem, trochę żelków, pączek i odrobina ciasta!

 

Tego naprawdę prawie nie było!