Operacja „Lodołamacz”. Gang wyprał dla karteli 680 mln euro

Polacy zamieszani są w legalizowanie zysków narkobaronów. Do Polski miały trafiać ciężarówki wyładowane gotówką o wartości 50 mln funtów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
Rafał Pasztelański
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

498

Podczas międzynarodowej operacji antymafijnej „Lodołamacz” w Polsce, Hiszpanii, Estonii, Wielkiej Brytanii i na Litwie zatrzymano 22 osoby. Są podejrzane o przynależność do gangu handlującego narkotykami oraz pranie pieniędzy dla kolumbijskich karteli narkotykowych. Polacy zamieszani są w legalizowanie zysków narkobaronów. Do Polski miały trafiać ciężarówki wyładowane gotówką o wartości 50 mln funtów.

Operację o kryptonimie „Icebreaker” („Lodołamacz”) przeprowadził międzynarodowy zespół śledczy, w skład którego weszli policjanci z gdańskiego CBŚP, Litwy i Hiszpanii oraz służb celnych Wielkiej Brytanii, hiszpańskiej Guardia Civil, wspieranych przez Europol i Eurojust.

W dniach 15 i 16 maja ponad 450 funkcjonariuszy wkroczyło do 40 obiektów na terenie Polski, Litwy, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii, gdzie zatrzymano 22 osoby. Są podejrzane o związki z międzynarodowym gangiem przemycającym do Europy kokainę i haszysz oraz piorącym pieniądze kolumbijskich karteli narkotykowych. Podczas akcji zabezpieczono gotówkę, biżuterię, sztabki złota i diamenty o łącznej wartości ponad 8 mln euro. W Hiszpanii wpadł 48-letni Litwin, który ma być bossem rozbitej grupy.

Na terenie Polski w obławie koordynowanej przez gdański zarząd CBŚP wzięło udział 150 funkcjonariuszy. Zatrzymali oni osiem osób z województw pomorskiego, dolnośląskiego i opolskiego. Następnego dnia w Gdyni ujęto dziewiątego podejrzanego. Polacy mieli być jednym z ważniejszych ogniw legalizowania pieniędzy pochodzących z przemytu narkotyków i papierosów. Podczas akcji zabezpieczono blisko 10 mln zł w różnej walucie. Policjanci zajęli także samochody, biżuterię i monety kolekcjonerskie należące do członków gangu.

Podejrzanym przedstawiono zarzuty dotyczące m.in. brania udziału w związku przestępczym o charakterze zbrojnym, prania pieniędzy pochodzących z przestępstw narkotykowych, przemytu narkotyków i udziału w ich obrocie. Grozi za to do 15 lat więzienia.

Kolumbijska pralnia

Policjanci z gdańskiego CBŚP oraz śledczy z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku w 2019 r. dołączyli do międzynarodowego zespołu śledczego zawiązanego przez Litwę oraz Estonię. – Z zebranych informacji wynikało, że członkowie grupy w 2016 r. przemycili z Kolumbii do Rumunii ponad 2 tony kokainy, które miały potem trafić do Holandii. W tym samym roku na terenie Wielkiej Brytanii wprowadzili do obrotu ponad 150 kg kokainy. W 2017 r. CBŚP udaremniło przemyt ponad 200 kg haszyszu z Hiszpanii do Polski – powiedział portalowi tvp.info prok. Remigiusz Signerski z Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

Gangsterzy zajmowali się także produkcją podrabianych papierosów. W latach 2015-2017 wyprodukowali ponad 20 mln sztuk papierosów o wartości 17 mln zł.

W skład rozpracowywanej grupy wchodzili głównie obywatele Litwy, ale także Polacy, Bułgarzy i Ukraińcy. Według śledczych, od 2015 r. ogromne ilości gotówki transportowano samolotem lub ciężarówkami z Wielkiej Brytanii do Polski. O skali działalności gangu świadczy fakt, że jednorazowo w „przesyłce” mogło się znajdować do 50 mln funtów. W Polsce pieniądze trafiały do współpracującej z gangiem siecią kantorów wymiany walut. Tam „prano” gotówkę m.in. przez wymianę na euro, następnie gotówka była wysyłana do Kolumbii. Z ustaleń śledczych wynika, że od 2017 do 2019 r. członkowie grupy mogli w ten sposób „wyprać” nie mniej niż 680 mln euro.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

mieszkanie za granicą w pracy wśród osób używających psychodelików. lajcik

Gdzie ja jestem? Czy raczej -dokąd zmierzam i w jaki sposób? Nie posiadam żadnych wspomnień. Ogarnia mnie najsilniejsze w dotychczasowym życiu deja vu. Uczucie wyjścia z matrixa. Wpadłem w zagęszczenie rzeczywistości, jestem wtopiony w rozciągające się w nieskończoność kolorowe warstwy. Coś co uprzednio miało centymetr już po chwili stawało się metrem i nie przestawało się rozwijać. Nie mam kontroli nad swoim ciałem, czuję tylko jak się topi. Na niewiele zresztą przydałaby mi się nad nim kontrola - miejsce w którym się znajduję nie uznaje trójwymiarowości.

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Moja pierwsza podróż (może i ostatnia), bo nie miałem jeszcze do czynienia z psychedelikami, jedynie z Maryjane. Nastawienie - oczekiwałem wejrzenia i przygotowałem się porządnie do akcji (ale jak się okazało nie do końca). Bałem się, ale nie jakoś bardzo, kto się nie boi jest głupcem. Miejsce - Kamieniołom w Kozach, woj. śląskie, nie jest to jednak bezpieczne miejsce o czym później. Dzień bezchmurny, warunki atmosferyczne perfekcyjne, nie polecam podróży jeśli ktoś jest podatny na nieidealną pogodę. Nie miałem kompana który (która by mnie przypilnowała) co okazało się ryzykiem.

    Czas - sclerotia zjadłem o 12:10, po godzinie drugą paczkę.

  • 5-APB
  • Etanol (alkohol)
  • Pierwszy raz

Bardzo pozytywne nastawienie, rodzice pojechali na 3 dni w góry, miałem ochotę popróbować jakichś ciekawych substancji, kumpel zapodał mi właśnie 5-APB. Po zażyciu poszedłem do naszego miejscowego Pub'u.

Zaczne bez jakiegos wstępu większego, dostałem od kumpla woreczek z ok 90mg 5-APB, gdyż wiedziałem, ze w weekend moi rodzice jadą w Bieszczady i będę mieć przez 3 dni wolną chate (tylko babcia mieszkająca piętro niżej, bo mieszkam w domu dwu-rodzinnym). 

 

  • Dekstrometorfan

Set & Setting - Mieszkanie własny pokój, centrum Warszawy, start godzina 16:30. Pozytywne nastawienie mentalne i ogromny ciąg na trip.

Dawkowanie - Pusty żołądek DXM 195mg - 30min - niewielki obiad + w trakcie DXM 300mg + 2 piwa później | 15mg - 1 tab 5.8mg/kg

W&D - 20 lat, Etanol, THC, dopalacze (tajfun, green zone)