REKLAMA




Odurzona wsiadła do cudzego samochodu. A to policjanci byli...

Wykorzystała moment, gdy samochód stał na skrzyżowaniu. Bez pytania usiadła na tylnym fotelu, twierdząc że bardzo się śpieszy. Okazało się, że wsiadła do nieoznakowanego radiowozu, którym jechali nieumundurowani policjanci wydziału kryminalnego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polsatnews.pl
jop/hlk

Odsłony

563

35-letnia kobieta wykorzystała moment, gdy samochód stał na jednym ze skrzyżowań w pobliżu Goleniowa (Zachodniopomorskie). Bez pytania usiadła na tylnym fotelu, twierdząc że bardzo się śpieszy i chce, aby ją podwieźć do miasta. Okazało się, że wsiadła do nieoznakowanego radiowozu, którym jechali nieumundurowani policjanci wydziału kryminalnego.

Funkcjonariusze wyczuli od niej charakterystyczny zapach narkotyków. Dlatego, gdy dojechali do Goleniowa, przedstawili się kobiecie i mając podejrzenie, że mieć przy sobie narkotyki, postanowili sprawdzić zawartość jej torebki.

- Kobieta była bardzo zaskoczona, gdy policjanci ujawnili swoją tożsamość - powiedziała Polsat News oficer prasowy miejscowej policji Julita Filipczuk.

Okazało się, że 35-latka w torebce miała elektroniczną wagę, młynek oraz 21 gramów amfetaminy, a w etui od okularów ponad 2,5 grama marihuany.

Kobieta została zatrzymana i osadzona w policyjnej celi. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie jej zarzutów dotyczących posiadania i udzielania środków odurzających oraz handlowania nimi w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Sąd zadecydował, że kobieta najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie.

Grozi jej kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

kek (niezweryfikowany)
Czyli posiadanie wagi jest równoznaczne z handlowaniem? :O Czyli nie można posiadać wagi elektronicznej tylko dla siebie w celach odmierzania dawki dla samego siebie? XD
Madrala (niezweryfikowany)
To się nazywa bad trip!
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Tripraport

Nastawienie bardzo pozytywne, z lekką nutą adrenaliny i niepewności w obliczu nieznanej jeszcze substancji. Oczekiwania inne niż samo doświadczenie - myślałem, że nad LSD da się zapanować. Set - lekkie znużenie monotonią życia i chęć zmiany na lepsze, setting - dwie bliskie i znane mi osoby, znane mieszkanie, kwasowa playlista i doświadczona tripsitterka.

 

Postanowiłem zażyć LSD. Od czasu zetknięcia z muzyką Cream, Jimiego Hendrixa, czy Pink Floyd interesowała mnie ta substancja i chciałem przekonać się, jakie jest jej działanie w praktyce. Udało mi się zdobyć 2 kartoniki, jak się potem okazało były one wyprodukowane przez jedno z najlepszych deep-web'owych laboratoriów. 195 ug / kartonik. Szczęśliwy traf, przy rzekomym zanieczyszczeniu rynku na poziomie 85 %. Z jednej strony trójkąt Sierpińskiego otoczony okręgami, z drugiej kolorowe wzory.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Ekscytacja możliwością odbycia swojego drugiego tripa, tym razem na zewnątrz, w pełnej krasie uroków wiosny. Nadzieja na kolejne mistyczne doświadczenia i to, że psychodelik coś mi pokaże. Pragnienie przesłuchania niektórych albumów psytransowych w czwartym wymiarze. Akurat wtedy miałam kilka dni wolnych z powodu matur. Trip planowałam już jakiś czas wstecz. Nastrój podwyższony. Byłam sama, dopiero pod koniec poszłam do koleżanki. Miejsca, w których przebywałam, wymieniłam w samym raporcie, aczkolwiek nadmienię, że przez większość czasu przebywałam blisko natury, w miejscach takich jak las, pola, pobliże strumienia.

 

Tego raporta miałam wrzucac zaraz po odbyciu poniższego tripa, lecz nie wiem dlaczego sprawa przeciągnęła się aż 2 lata. Także nadrabiam zaległości i udostępniam teraz.

23.04.2013

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Godzina 23, nikogo w domu. Za oknem brzydka pogoda, nastawienie niezbyt optymistyczne, ogólny klimat nie nadający się do stosowania niczego co powoduje halucynacje.

Po południu zakupiłem 2 saszetki Tantum Rosa, po powrocie do domu nikogo już nie było i zacząłem ekstrakcje wg. zaleceń na forum.

Nastawiony mało optymistycznie rozpocząłem długą podróź, zapraszam do czytania.

 

23:00 - Wysuszony proszek w piekarniku (nie przesadzcie z temperaturą!) wsypałem do kapsułek po jakichś witaminach, wyszło ok 4 kapsułki popite jakimś napojem, włączyłem muzyke i czekałem na efekty w między czasie pisząc z znajomymi.

  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Wieczorna, miła atmosfera z dobrym kumplem w jego mieszkaniu. Później doszedł jeszcze jeden osobnik i dziewczyna gospodarza.

Witam wszystkich czytelników w swoim pierwszym trip raporcie. Substancja którą wezmę tutaj na ruszt, jest kodeina i mój pierwszy raz z ową. Bez większych wstępów, zaczynajmy. Swoich towarzyszy określę jako K (kumpel, z którym spotkałem się u niego w domu), G (kumpel, który doszedł do nas po ~godzinie) i D (dziewczyna kumpla, która dołaczyła do nas po około 4 godzinach). Przedział czasowy będę określał standardowo T+X.