REKLAMA




Odurzona wsiadła do cudzego samochodu. A to policjanci byli...

Wykorzystała moment, gdy samochód stał na skrzyżowaniu. Bez pytania usiadła na tylnym fotelu, twierdząc że bardzo się śpieszy. Okazało się, że wsiadła do nieoznakowanego radiowozu, którym jechali nieumundurowani policjanci wydziału kryminalnego.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

polsatnews.pl
jop/hlk

Odsłony

500

35-letnia kobieta wykorzystała moment, gdy samochód stał na jednym ze skrzyżowań w pobliżu Goleniowa (Zachodniopomorskie). Bez pytania usiadła na tylnym fotelu, twierdząc że bardzo się śpieszy i chce, aby ją podwieźć do miasta. Okazało się, że wsiadła do nieoznakowanego radiowozu, którym jechali nieumundurowani policjanci wydziału kryminalnego.

Funkcjonariusze wyczuli od niej charakterystyczny zapach narkotyków. Dlatego, gdy dojechali do Goleniowa, przedstawili się kobiecie i mając podejrzenie, że mieć przy sobie narkotyki, postanowili sprawdzić zawartość jej torebki.

- Kobieta była bardzo zaskoczona, gdy policjanci ujawnili swoją tożsamość - powiedziała Polsat News oficer prasowy miejscowej policji Julita Filipczuk.

Okazało się, że 35-latka w torebce miała elektroniczną wagę, młynek oraz 21 gramów amfetaminy, a w etui od okularów ponad 2,5 grama marihuany.

Kobieta została zatrzymana i osadzona w policyjnej celi. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie jej zarzutów dotyczących posiadania i udzielania środków odurzających oraz handlowania nimi w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Sąd zadecydował, że kobieta najbliższe 3 miesiące spędzi w areszcie.

Grozi jej kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

kek (niezweryfikowany)
Czyli posiadanie wagi jest równoznaczne z handlowaniem? :O Czyli nie można posiadać wagi elektronicznej tylko dla siebie w celach odmierzania dawki dla samego siebie? XD