Oddał policjantom znaleziony portfel z narkotykami

23-letni mieszkaniec gminy Kościelec przyniósł na Policję znaleziony portfel z dokumentami. Mimo że postawa młodego mężczyzny jest godna pochwały to właściciel zguby nie był zadowolony z finału tej sprawy, ponieważ w portfelu oprócz dokumentów przechowywał również narkotyki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KPP w Kole

Odsłony

825

23-letni mieszkaniec gminy Kościelec przyniósł na Policję znaleziony portfel z dokumentami. Mimo że postawa młodego mężczyzny jest godna pochwały to właściciel zguby nie był zadowolony z finału tej sprawy, ponieważ w portfelu oprócz dokumentów przechowywał również narkotyki.

8 maja br. mieszkaniec gminy Kościelec w Daniszewie w okolicy awaryjnej drogi dojazdowej do autostrady znalazł portfel. Mężczyzna zgubę przyniósł do Komendy Powiatowej Policji w Kole i przekazał ją policjantom. Jak się okazało, w portfelu znajdowały się dokumenty, karty bankomatowe oraz... woreczek strunowy z białym proszkiem. Badanie narkotesterem wykazało, że jest to substancja odurzająca w postaci metaamfetaminy. Policjanci dotarli do właściciela zguby. Okazał się nim 36 – latni mieszkaniec Koła. Mężczyzna przyznał się, że narkotyki należą do niego.

Niewątpliwie postawa mieszkańca gminy Kościelec zasługuje na aprobatę i jest godna naśladowania. Właściciel zguby odzyskał utracone dokumenty, ale w tym przypadku nie uniknie przykrych konsekwencji. 36 - latek usłyszał zarzuty posiadania środków prawnie zabronionych, za które grozi mu kara pozbawienia wolności do 3 lat.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie pozytywne z chęcią do przeżycia czegoś nowego, pouczającego. Poprzednie tripy zawsze pozostawiały niedosyt, więc liczyłam na coś wyjątkowego.

Zaczęliśmy razem z chłopakiem o 18:00. Znajomy chłopaka raz/dwa razy w roku ma dostawę, tym razem wypadła w połowie listopada. Przypominam sobie, że moje pierwsze bliskie spotkanie z kapeluszami odbyło się dwa lata wcześniej w podobnym czasie. "To nie może być przypadek!"- myślę i żuję każdego grzybka z osobna - dokładnie jak za pierwszym razem, kiedy żołądek nie poradził sobie i część tripa wisiałam na toalecie. Przy kolejnych razach do spożycia potrzebowałam jakiejś przegryzki. Poszatkowane nadzieniem do tosta lub posypka na bułce + kleks z  ketchupu, który skutecznie zabija smak. 

  • Marihuana

(DOn`t drink and drive! SMOKE AND FLY!!!!!!)





Spędzałem wakacje u kuzyna na wsi. Było przyjemnie, pogoda nawet dopisywałą (znaczy się było pochmurnie, ale jak się jest najaranym, nie zwraca się na to uwagi). Chciałbym tu opisać w jaki sposób zdobywaliśmy zioło. Jako że to co przywiozłem do niego skończyło się dość szybko, postanowiliśmy kupić u kogoś na wiosce. I tu wyszła niekompetencja mojego kuzyna. Na mieście (10 km od wioski w której spędzałem wolny czas) mógł załątwić w każdym momencie, ale tu za cholerę nie mógł...

  • Dekstrometorfan

Acodin... Lek na kaszel w postaci małych, białych, jednak niezwykle gorzkich tabletek. Sprzedawany w aptekach na receptę, jednak podobno przy dobrej "bajeczce" recepty nie potrzeba...




  • Amfetamina

A to moja przgoda.. Poniedzialek rano, dwoni telefon. "Jedziesz do

Gdyni?"-slysze. Pytanie! Pewnie ze jade. Takie wyjazdy to lubie.

Spontan. Szkolke sie oposci, to pewne, ale co tam.. Biore ze soba

sztuczke zielonego, szklana tubke, prawo jazdy, plastykowy pieniadz I

w droge!

Jedzie nas w sumie trzech, ja jako "zapasowy" kierowca. Firmowy

Nissan wiezie nas przez ulice stolicy - kierunek polnoc. Wieziemy

jakies duperele do filli firmy w Gdansku, zreszta cel podrozy