REKLAMA




Nowa Zelandia: Morze wyrzuciło na brzeg kokainę

Na dzikiej plaży w regionie Auckland w Nowej Zelandii odnaleziono 19 paczek z kokainą o czarnorynkowej wartości ok. 2 mln dol.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
zew
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

504

Na dzikiej plaży w regionie Auckland w Nowej Zelandii odnaleziono 19 paczek z kokainą o czarnorynkowej wartości ok. 2 mln dol.

W środę wieczorem spacerowicze poinformowali policję, że na Bethells Beach na zachodzie Auckland morze wyrzuciło na brzeg tajemnicze paczki z nadrukowanymi symbolami. Przeprowadzone przez funkcjonariuszy testy potwierdziły, że opakowania zawierały kokainę.

- Istnieje niewielka możliwość, że na plażę zostaną wyrzucone kolejne paczki - oświadczył detektyw inspektor Colin Parmenter z policji w Waitemata. Funkcjonariusze mają zamiar przeczesać okoliczne wybrzeże. W akcji ma wziąć udział śmigłowiec.

Zdaniem Jose Sousa-Santosa z Uniwersytetu Massey w Nowej Zelandii, narkotyki pochodzą prawdopodobnie z Peru lub Kolumbii, gdzie kosztowały ok. 7,5 tys. dol. za kilogram. W Nowej Zelandii kilogram kokainy na czarnym rynku kosztuje ok. 250 tys. dol.

Jak narkotyki znalazły się na brzegu? Według Santosa, możliwe, że zostały wyrzucone za burtę przez przemytników obawiających się patrolu służb. Według innego scenariusza, paczki z kokainą odczepiły się od celowo zatopionego ładunku. Jedna z metod przemycania narkotyków do Nowej Zelandii polega na tym, że członkowie jednej grupy przestępczej dowożą towar w pobliże wybrzeża i zatapiają go, wcześniej umieszczając na nim nadajnik, umożliwiający odnalezienie kontrabandy przez wspólników z Nowej Zelandii.

- Grupy przestępcze zarabiają na przemycie narkotyków tak dużo, że mogą sobie pozwolić na stratę towaru wartego dwa miliony dolarów - skomentował Santos.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Wiosna

wiek - 22

doświadczenie: alkohol, zioło

Zaczęło się tak:

13:00

Dzień wcześniej wpadłem na pomysł, żeby kupić 1 g (na użytek własny - nie pale dużo - pale rzadko). Ustawiłem sie u kumpla - wytrawnego gracza. Wiadomo, 1 lufa z nim na sprawdzenie towaru. Mi pasuje, jemu chyba też. Biorę swoja 1/2 żura (1g) i lecę

do domu. Mam dzisiaj chęć na samotne palenie. Trzeba dodać że pokłóciłem sie akurat z laską - wcześniej melanżowałem (alkohol) jakieś 400km od miejsca zamieszkania...

  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Nastawienie pozytywne, byłam bardzo ciekawa jak na mnie zadziała pseudoefedryna. Wszystko brałam sama w swoim pokoju.

Wszystko zaczęło się od tego, że byłam chora i miałam zapalenie zatok. Pełno lekarstw w domu, już sama się gubiłam co kiedy mam brać a czego nie brać. Wcześniej miałam doczynienia z Thiocodinem, więc to był jedyny lek, którego znałam skład. Z tego powodu, że interesuję się takimi rzeczami, z nudów zaczęłam czytać składy wszystkich leków. Do ręki mi wpadł Cirrus. Psudoefedrynę w lekach kojarzyłam tak naprawdę tylko z Sudafedu, którego nawet nie brałam, ale znałam mniej więcej działanie. 

  • MDMA (Ecstasy)

Data, ktorej jak narazie nie mam zamiaru zapominac (14.09.01). To byl moj pierwszy raz. Niezapomniane wrazenie. W ogle to

branie ekstazy nie bylo w planach, aaaale tak wyszlo. W sumie to nie zaluje. Wygladalo to mniej-wiecej tak. Byl piatek ok

godz 17 umowilem sie z panna, spotkalismy sie iiiiii .... pogadalismy, bylo OK, ale nic wiecej z tego nie wyszlo. Mniejsza o

to. Okolo godz 20 zladowalem w popularnym ostatnio gorzowskim barze `Cycku`. Masa a w zasadzie tlum znajomych. Kupilem sobie

  • 1P-LSD
  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Samotnie, w pokoju. Bardzo sprzyjający dzień i nastrój.

Mix rodem z fantastyki naukowej, tak ortograficznie... wróć- kosmicznie- naświetlający mózg cholerną psychodelą- i głupia odwaga, by go spróbować. Głupia, a może ciekawska- nieważne. Istotne jest to, że się zgodził(om) (Jestem bezpłciowe- fajny manewr zastosowany do zaniechania płci w którymś poprzednim raporcie- podchwytuję!)). Było to niczym wyjście samodzielnie w nocy z koszulką z napisem "Wierzę w Siebie" na bloki- te patologiczne dresiarnie ludzi noszących "Wierzę w kościół"- czyn heroiczny. Bo wiecie- oponent'y mają pałki i i liczą na udane napierdalanko. Ale...