Nowa, niebezpieczna odmiana dopalacza. "Taki wzrost liczby zatruć był tylko w wakacje"

- Codziennie mamy dwie, trzy osoby wymagające hospitalizacji - opowiada Adam Stępka z łódzkiego pogotowia. Od kilku dni służby obserwują wzrost liczby osób zatrutych dopalaczami. Łódzka policja ustaliła, że na rynek trafiła nowa seria niebezpiecznych substancji psychoaktywnych.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN24 Łódź

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

677

- Codziennie mamy dwie, trzy osoby wymagające hospitalizacji - opowiada Adam Stępka z łódzkiego pogotowia. Od kilku dni służby obserwują wzrost liczby osób zatrutych dopalaczami. Łódzka policja ustaliła, że na rynek trafiła nowa seria niebezpiecznych substancji psychoaktywnych.

Łódzkie służby starają się być wyjątkowo czujne w sprawie dopalaczy - zwłaszcza po tragicznych wakacjach w 2018 roku, kiedy w ciągu jednego tygodnia dopalacze zabiły dziesięć osób. Wtedy - jak informuje kom. Marcin Fiedukowicz - dilerzy handlowali dopalaczami, do których dodano środek zwiotczający mięśnie. To substancja stosowana m.in. przez anestezjologów.

- Tamta partia zebrała śmiertelne żniwo - mówi komisarz Fiedukowicz.

Służby podejrzewają, że do sprzedaży znowu trafiła seria dopalaczy, która może być bardzo niebezpieczna. To hipoteza postawiona na podstawie danych od przedstawicieli pogotowia.

- Regularnie, dwa, trzy razy dziennie przyjeżdżamy do osób z objawami silnego zatrucia - mówi Adam Stępka, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi.

Dodaje, że zazwyczaj takie wzrosty liczby zatruć obserwowano w okresie wakacji.

"Hasan" z ulicy

Piotr Borowski, reporter TVN24 zajmujący się sprawą, rozmawiał z policjantami, którzy rozpracowują handlarzy dopalaczami. Funkcjonariusze informują, że "nowe narkotyki" najczęściej sprzedawane są przez internet oraz bezpośrednio przez dilerów.

- Dopalacze powstają na bazie chemikaliów trafiających do nas z Azji. W gotowe produkty "składane" są już na miejscu, w Polsce. Wszystko dzieje się w chałupniczych warunkach, osoby zamieszane w proceder często mieszają substancje "na oko". Nie jest trudno o zachwianie proporcji, które mogą doprowadzić do tragedii - mówią policjanci.

Za wzrost liczby zatruć - według policjantów - odpowiada dopalacz o nazwie "Hasan".

- To nowa seria tego samego dopalacza, który zebrał śmiertelne żniwo w 2018 roku - dodają nasi rozmówcy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski
  • Powoje
  • Tripraport

27XII07, 22:59, mój pokój, rodzinka w domu.

Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.

 

  • Dekstrometorfan

raz mialem badtripa po dxm - dawka 900mg (30 tussidexow)


na poczatku wkrecilem sie ze jestem postacia z gry komputerowej i bylo fajnie


"W..... stawiaj portal do M."


po nieudanych probach oswojenia tramwaju (dzikiego ostarda)


wbilem do metra (to chyba mnie zabilo)


jechalem metrem do kolegi (do M.)


kiedy wyystrezlilo mnie na powierzchnie ziemi byly juz tylko pytania typu


"W.... czy to jest rzeczywistosc? W.... czy ja zyje?"

  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów (ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel opowiadał mu jak to przypalali konopie przy pomocy tak zwanego "bociana".

  • Marihuana
  • Problemy zdrowotne

Do wiadra podchodziłem podekscytowany i zmieszany. Palenie odbyło się u ziomka na chacie w 5 osób, wszyscy dobrze mi znani bez żadnych nowych osób.

Siema, jestem Marcin i napiszę o tripie który miał miejsce już dość dawno (maj 2017).

Wtedy jeszcze jako 16 letni gówniarz, wraz z kolegami poszukiwaliśmy nowych wrażeń i stwierdziliśmy, że zajebiemy sobie wiadro. Wybiła 17, byłem podekscytowany ponieważ z takowym obrzędem w moim nastoletnim życiu jeszcze do czynienia nie miałem. Ziomek ogarnął niecałe 2g baki wątpliwej jakości. Z początku wszystko fajnie, rozsiedliśmy się u ziomka. Ekscytacja narasta, w tle leci muzyka. Po nabiciu lufki zaczynamy zabawę.