Nie lubił kolegi z pracy, więc podrzucił mu amfetaminę i powiadomił policję, że nią handluje

Konflikt z kolegą z pracy sprawił, że 43-latek podrzucił woreczek z amfetaminą do jego buta. N

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

lublin112.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła

Odsłony

533

Konflikt z kolegą z pracy sprawił, że 43-latek podrzucił woreczek z amfetaminą do jego buta. Następnie powiadomił policję, że handluje on narkotykami. Wszystko jednak nagrały kamery monitoringu.

W miniony czwartek dyżurny komisariatu w Międzyrzecu Podlaskim otrzymał telefoniczną informację dotyczącą handlu narkotykami. Zgłaszający mężczyzna wyjaśniał, że sprzedaje je pracownik jednego z zakładów zlokalizowanych na terenie miasta. Przekazał również, że widział jak chowa on w swoim bucie woreczek z białym proszkiem, a buty pozostawia na szafce.

Na miejsce skierowani zostali funkcjonariusze. Rzeczywiście na szafce, o której mówił zgłaszający, znajdowały się buty jednego z pracowników, w nich zaś woreczek z amfetaminą. Kryminalni zwrócili jednak uwagę na kilka niezgodności, jakie przekazał świadek. Widząc, że w zakładzie zamontowane są kamery monitoringu, postanowili więc sprawdzić zarejestrowane przez nie nagrania.

Okazało się, że rzeczywiście jest na nich moment wrzucenia woreczka do butów. Jednak nie przez ich właściciela, lecz przez mężczyznę, który zgłosił całą sprawę i twierdził, że był tego świadkiem. Został on zatrzymany został do wyjaśnienia. W trakcie przesłuchania przyznał się do winy i wyjaśnił, że powodem jego zachowania był konflikt z kolegą z pracy.

Teraz 43-latek odpowiadał będzie zarówno za posiadanie środków odurzających jak też tworzenie fałszywych dowodów przeciwko innej osobie. Grozi mu za to do 3 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Nivea krem (niezweryfikowany)
Jakim trzeba być skurwielem,dobrze że głupi gnój wpadł.
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Spokój, cisza, własny pokój

Zaczeło się ogólnie źle. Byłem w złym nastroju, zdołowany piętrzącymi sie problemami życiowymi. Ot, jestem w czarnej dupie.

Nie paliłem przez dłuższy czas z powodu braku kasy. Ponad miesiac.

Zdobywszy trochę kasy kupiłem za 200 zł trochę MJ. Paliłem mało, 1 skręta dziennie. To mi wystarczalo.

Któregoś dnia pojawiła się radość - od dawna oczekiwana kasa do mnie spłynęła. Kupiłem więc około 12g MJ. Aby dać sobie luzu, długo oczekiwanego luzu...

Czas nie ma znaczenia. Trwało to wszystko około 3 dni.

  • 4-ACO-DMT
  • Retrospekcja

W towarzystwie nowopoznanego kolegi - B, o którym niewiele wiedziałem. Mój pokój w akademiku, trochę zagracony i nieposprzątany. Ogólna kondycja fizyczna i psychiczna mogłaby być lepsza. Pomysł na wypróbowanie 4-ACO-DMT wpadł mi do głowy wręcz natychmiast po obudzeniu się w sobotę o godzinie 13:00. Wiedziałem, że po tak później pobudce nie zrobię niczego szczególnie konstruktywnego w ciągu dnia. Na tripa decydowałem się wiedząc, że warunki nie są szczególnie korzystne, ale i tak najlepsze jakie jestem sobie w stanie zorganizować w obecnych warunkach.

 

  • 5-MeO-DMT
  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Godziny wieczorne, dom, towarzystwo partnerki, komfort psychiczny, nastawienie ceremonialne.

Przed opisem samego doświadczenia, chciałbym zaznaczyć iż z samą SD łączy mnie pięcio letni transwymiarowy romans, także receptory na salvinorin mam bardzo wyczulone. Miałem również za sobą wiele innych synergicznych doświadczeń.  

Tuż przed wiadomym, przygotowałem dokładnie przestrzeń. W pokoju unosił się wyrazisty zapach palonej białej szałwii, zaś ze strony przygotowanego ołtarza emanowała zielona poświata lampy woskowej. Z głośników wydobywały się eksperymentalne dźwięki COH. 

O—o-o--<Me-dyTac-ja>-->o-o-M

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

psytrance party & spokojna głowa

Zacznę od tego, że odkąd jestem użytkownikiem substancji psychoaktywnych branie psychodelików na imprezach uważałam za bezsensowne i dalej poniekąd tak uważam. Jednak chęć eksploracji umysłu skłoniła żeby sprawdzić to na własnej skórze. 

randomness