REKLAMA




Nastolatki z Londynu wykorzystywane do handlu narkotykami w Walii

Nastolatki były werbowane w Londynie, kiedy stały się już częścią grupy przestępczej wywożono je do miasteczka w Walii, gdzie ich głównym zadaniem było wypracowanie sieci sprzedaży narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

cooltura24.co.uk
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

265

Trzech członków gangu narkotykowego trafiło do więzienia, po tym jak zatrzymano pracujące dla nich nastoletnie dziewczyny, znaleziono przy nich narkotyki i broń.

Zanim sąd wydał wyrok, wysłuchał zeznań policjantów oraz wystąpienia prokuratora. Nastolatki były werbowane w Londynie, kiedy stały się już częścią grupy przestępczej wywożono je do miasteczka w Walii, gdzie ich głównym zadaniem było wypracowanie sieci sprzedaży narkotyków. W zamian za handel kokainą i heroiną w Bridgend, dziewczynom obiecano zarobek w wysokości nawet 500 funtów dziennie.

Sąd Koronny w Cardiff potwierdził, że pracowały one dla jednego z londyńskich gangów, kierowanego przez 22-letniego Kyle'a Griffithsa-Jeffriesa. W środę został skazany na 11 lat pozbawienia wolności za spisek w celu dostarczenia narkotyków klasy A.

Inny członek gangu 37-letni Adam Harries z Bridgend, został skazany na siedem i pół roku więzienia, przyznał się do zarzucanego mu spisku i handlu narkotykami. Lokalny diler Ian Wilkins, za kratkami spędzi 7 lat.

Policja przyznała, że sprawa nabrała rozpędu, po tym, jak oficerowie otrzymali informację o grupie z Londynu, która przejęła dom przy Waunscil Avenue w Bridgend. Nieruchomość służyła za noclegownię oraz miejsce dostaw narkotyków. Pod wskazanym adresem funkcjonariusze zastali dwie 17-letnie dziewczyny, obie pochodziły z Londynu.

Zabezpieczono również duże ilości cracku i heroiny, 1260 funtów w gotówce, broń, tasak do mięsa, i akcesoria typowe dla handlarzy narkotyków.

Szefa gangu zidentyfikowano na postawie informacji udzielonych przez nieletnie. Policja wytropiła go w kwietniu tego roku w nadmorskim mieście Eastbourne. Mężczyzna miał przy sobie telefon, którego używał do obsługi telefonicznej linii narkotykowej, łączącej dilerów z kupującymi.

W raporcie National Crime Agency stwierdzono, że obecnie w Wielkiej Brytanii jest aktywnych ponad 2000 numerów przeznaczonych wyłącznie do handlu narkotykami, głównie w Londynie, Birmingham i Liverpoolu.

Oceń treść:

Brak głosów